Chełmeccy sportowcy z niepokojem przyglądają się planowi rewitalizacji miasta w rejonie ulic Krakowskiej i Brzozowej. Zakłada on między innymi zrównanie z ziemią historycznych kortów, które powstały w latach 30. ubiegłego wieku z inicjatywy Tomasza Baty, czeskiego przedsiębiorcy i światowego potentata obuwia. Na miejscu historycznego obiektu w przyszłości ma stanąć najprawdopodobniej betonowy plac z fontannami.
Andrzej Niziołek, wieloletni trener młodych tenisistów, z kortami przy ulicy Brzozowej związany jest od kilkudziesięciu lat. Trener przyznaje, że nie wyobraża sobie, by to miejsce mogło kiedyś zniknąć z mapy miasta.
- Te korty to jeden z najlepszych obiektów tenisowych w Małopolsce. W sezonie trudno o wolne miejsce, bo grają na nich nie tylko chełmkowianie, ale również mieszkańcy okolicznych miejscowości - mówi Niziołek. Dodaje, że jego zdaniem władze miasta chcą pozbyć się obiektu, bo jego lokalizacja nie wpisuje się w "nowoczesny" projekt odświeżenia miejscowości.
Podobnego zdania jest Tadeusz Jewak, również miłośnik tenisa ziemnego z Chełmka. - Nikt z nami nie konsultował tego projektu, mimo że od lat czynnie działamy, by korty tętniły życiem i przynosił dochody miastu - zaznacza Jewak.
Niepokój sportowców o historyczne korty wzbudził również fakt, że cztery nowe korty, w tym jeden zlokalizowany w specjalnie przygotowanej hali, zostały już wybudowane przy powstającym właśnie centrum sportowym. Nowoczesny obiekt ma zostać otwarty jeszcze w tym roku. - Po co budować kolejne korty, skoro jedne już istnieją i świetnie spełniają swoją rolę? To pieniądze wyrzucone z błoto - mówi Niziołek.
Andrzej Saternus, burmistrz Chełmka zapewnia, że korty przy Brzozowej będą funkcjonowały do momentu, gdy będą chętni, by na nich dalej grać. - To, co zostało przedstawione na wizualizacjach tego terenu, jakie można oglądać na naszej stronie internetowej, to jedynie wizja projektanta. Nie zostało jeszcze do końca przesądzone, że w tym miejscu zostanie wybudowany skwer - przekonuje burmistrz Saternus.
W te zapewnienia trudno uwierzyć jednak miłośnikom starych kortów, którzy zapowiadają, że jeżeli wcześniejsze zamierzenia władz miasta dojdą do skutku, będą walczyć o batowski obiekt do końca.
W ubiegłym roku postanowili założyć stowarzyszenie Nar-Ten-San, które w swoim statucie, oprócz organizowania imprez sportowych, ma również działalność na rzecz obrony blisko 78-letnich kortów.
Wybieramy najlepszego piłkarza i trenera Małopolski! Weź udział w plebiscycie!
Konkurs dla matek i córek. Spróbuj swoich sił i zgarnij nagrody!
Która stacja narciarska w Małopolsce jest najlepsza? Zdecyduj i oddaj głos!
Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!