Data dodania: 2012-01-15 21:31:53 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-01-16 11:39:17
Janina Paradowska (© Fot. Polskapresse)
Gdyby prokurator Przybył nie strzelił do siebie, nie mielibyśmy obecnej dyskusji o prokuraturze, która wprawdzie obfituje w wydarzenia i wypowiedzi dość niezwykłe, ale gdzieś tam przez kwestie ze swej istoty drugorzędne - jak choćby włączenie prokuratury wojskowej do powszechnej, cywilnej - zaczyna się wreszcie mówić o realnych problemach. Tak więc gest poznańskiego prokuratora w mundurze odegrał pewną istotną rolę. Zdetonował kryzys wokół prokuratury, a także sprawił, że politycy muszą się zacząć zastanawiać, co tak naprawdę oznacza niezależność tej instytucji.
ANTY- PO-LITYCZNY (gość), 17.01.12, 16:11:28
http://wolnapolska.pl/index.php/Gospodarka/2012011715119/ekonomici-obawiaj-si-pogbienia-kryzysu-i-zaamania-gospodarki-chin/menu-id-159.html
Albert Edwards, jeden z wiodących analityków londyńskiego „City”, ostrzega przed przewidywaną na 2012 r. kulminacją kryzysu finansowego w Chinach. Kryzys ma bardzo silnie odbić się na światowej gospodarce.
Edwards jest szefem działu inwestycji strategicznych w Société Générale i jednym z wiodących analityków finansowych w Wielkiej Brytanii. Jego zdaniem rok 2012 w gospodarce światowej będzie „rokiem bólu i rozczarowania".
Analityk przewiduje gwałtowne spowolnienie gospodarki chińskiej, która również przeżywa kryzys. Udało się go na krótko przezwyciężyć, dzięki pobudzeniu rynku wewnętrznego, zasilonego potężną kwotą dotacji rządowych. W tym roku jednak, Pekin nie będzie mógł sobie pozwolić na kolejny silny bodziec w postaci zastrzyku kapitału, co z pewnością odbije się na gospodarce światowej. Chińska nadwyżka w handlu od czterech miesięcy gwałtownie topnieje.
Edwards przestrzegł też przed dalszą recesją w USA. Dodał, że pomimo optymistycznych prognoz dot. gospodarki amerykańskiej, ryzyko ponownej recesji w największej gospodarce świata jest bardzo wysokie. Jego zdaniem wskaźnik wzrostu produkcji wynoszący 1,5 proc. w drugim i trzecim kwartale 2011 roku, to wciąż poniżej „minimalnego tempa wzrostu”, oznaczającego w praktyce utrzymywanie się recesji.
Wysoki wzrost gospodarczy Chin, wynoszący średnio około 10 proc. rocznie w ciągu ostatnich dwóch dekad, sprawił, że stały się one drugą gospodarką świata. Groźba dalszej recesji na Zachodzie, w połączeniu z objawami „przegrzania” na chińskim rynku nieruchomości spowodowały stan niepokoju wśród bardzo wielu analityków. Jeden z najbardziej uznanych z nich, Edward Chancellor twierdzi, że Chińczycy stale, bezkrytycznie zakładają dynamiczny rozwój i ekspansję kredytową, ale źle inwestują i za dużo konsumują.
Ostrzeżenia przed nowymi kłopotami w gospodarce światowej zbiegły się w czasie z opublikowaniem raportu Światowego Forum Ekonomicznego, które prognozuje, że wzrost bezrobocia wśród młodzieży, problem z wypłacaniem emerytur i rosnąca przepaść między bogatymi a biednymi mogą przyczynić się do zawirowań na światowych rynkach, poważnie ograniczając globalne zyski inwestorów.
W swojej ocenie perspektyw dla globalnej gospodarki, które zostały przedstawione tuż przed mającym się odbyć forum ekonomicznym w Davos, WEF wyraził zaniepokojenie możliwością gospodarczych i społecznych wstrząsów wywołanych przez problemy związane z brakiem pracy dla młodych ludzi oraz uzależnieniem osób starszych od pomocy państwa w krajach już i tak przecież bardzo zadłużonych.
Badania przeprowadzone niedawno wśród 469 najważniejszych ekonomistów świata wykazało, iż zdecydowana większość z nich obawia się narastania nastrojów populistycznych, nacjonalistycznych i protekcjonizmu państwowego. Analitycy przewidują w przyszłości częstsze wstrząsy finansowe, kryzysy żywnościowe i problemy związane z niedoborem wody. Boją się także cyber–ataków i wykorzystywania przez „skrajne grupy” nowych technologii do dezintegrowania gospodarki światowej.
Źródło: The Guardian, AS
odpowiedzi (0)
skomentujczeslaw niemy (gość), 17.01.12, 11:52:14
Jak zwykle ,po swojemu,traktuje pani swoich czytelnikow jak "durniow" niezdolnych do wlasnych ocen
nad poczynaniami prokuratury,rzadu i ich przedstawicieli.
Sterta klamstw jakie plynely i plyna dalej z ich ust jest,jak "TSUNAMI" ktora ogarnia nasze zycie,
powoduje dalsze spustoszenie spoleczenstwa a szczegolnie braku jakiejkolwiek odpowiedzialnosci za slowa
i czyny tych dwoch instytucji jakim sa rzad i ministerstwo sprawiedliwosci.
To wlasnie brak niezaleznosci od wladz rzadowych paralizuje nasze sadownictwo.
Podporzadkowanie sedziow,prokuratorow ,sadownictwa,dla celow rzadowych nie ma nic wspolnego z sprawiedliwoscia i niezaleznoscia jaka wymagana jest od przedstawicieli prawa,ktorzy wylacznie na prawie ,sumieniu i faktach powinni sie opierac a nie na wytycznych plynacych ze strony rzadu.
Niezawislosc sadow jest podstawa kazdego normalnego panstwa a niezalezni sedziowie,prokuratorzy sa
jego jedynymi przedstawicielami,ktorzy powinni byc wolnymi we swoich decyzjach opartych na literze prawa,konstytucji.
Dotad dopoki nie bedzie niezaleznych sadow,niezaleznych sedziow i prokuratorow nie mozna mowic o jakiejkolwiek sprawiedliwosci,o podmiocie panstwa,ktore nie pozwala na ta niezaleznosc.
Jest rzecza niegodziwa oskarzac ludzi niewinnych nie posiadajac wystarczajacych dowodow swiadczacych o ich winie,jak to mialo miejsce w przypadku sp gen Blasika z ktorego wrogi nam rzad a za nim podporzadkowana srodkom rzadowym ,telewizja i prasa ,uczynili z niego zwyklego "pijaka"!
Rzad,ktory nie broni i nie szanuje wlasnych obywateli nie zasluguje na zaden respekt od narodu i nie moze cieszyc sie jego poparciem.
General Blasik,jako przedstawiciel Wojska Polskiego,tym bardziej zasluzyl sobie na rzadu polskiego respektowanie poniewaz reprezentowal panstwowa a nie prywatna wladze.
Byc moze nadszedl czas aby "wyciagnela pani belke ze swoich oczow" i przejrzala na oczy,ktore zaslepione
nieomylnoscia dla poczynan rzadowych nie zauwazaja tej wielkiej niesprawiedliwosci jaka towarzyszy nam w codziennym zyciu,prywatnym ,panstwowym.
Nie moze byc tak aby Gazeta Wyborcza slowami "zurnalistow" tam zatrudnionych stwierdza" ze nie mozna
porownywac junty wojskowej Jaruzelskiego z junta wojskowa Pinocheta,tylko dlatego ze junta Jaruzelskiego zabila kilkudziesieciu Polakow a nie kilka tysiecy jak to uczynila junta Pinocheta"
Czyzby zycie kilkudziesieciu Polakow zabitych przez junte Jaruzelskiego nie mialo dla nich zadnego znaczenia?
Czyzby zycie nawet jednego zabitego przez rezym Jaruzelskiego, Polaka,nie mialo dla nich zadnej wartosci?
Nie zycze pani ani 'zurnalistom" z Gazety Wyborczej utraty ukochanej przez siebie osoby,czlonka rodziny
z powodow roznicy pogladow,ktore sa prawem dla kazdego czlowieka.
Mysle ze dosyc mamy juz przelanej krwi niewinnych ludzi i niesprawiedliwosci jakiej doznali ze strony
wladz rzadowych,ktore w dalszym ciagu stanowia przeszkode w niezaleznosci sadow nie pozwalajac
im na ich NIEZALEZNOSC.
Myslalem,ze po ostatnim do pani adresowanym liscie,wyciagnie pani wnioski z swojego postepowania
i za wzorem Szawla,ktory sie stal sw Pawlem, i pani to uczyni.
Niestety mylilem sie co do pani ale pozostaje w nadziei ze przed odejsciem z tego naszego wspolnego
swiata,zmieni sie pani i pojedna z Bogiem,czego pani serdecznie zycze.
Tak: 2
Nie: 0
Reklama
Reklama
Czy w Krakowie powinno powstać metro?
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.