Gazeta Krakowska » Magazyn » Records Dillaz. Kręcą ich stare płyty winylowe

Records Dillaz. Kręcą ich stare płyty winylowe

Data dodania: 2012-01-13 18:00:02 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-01-13 20:28:52

3KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Records Dillaz. Kręcą ich stare płyty winylowe

Winona nie jest kolekcjonerką płyt, ale doskonale rozumie tę "zajawkę". Często pomaga Bartkowi w sklepie (© Jan Hubrich)

W sklepie Records Dillaz są zakręceni na punkcie muzyki, a tę najlepiej słychać z winylu. Bo to nośnik "z duszą", który nie kłamie. I jest praktycznie niezniszczalny. Przetrwa nawet 70 lat. O fenomenie czarnych krążków i ich kolekcjonerach pisze Katarzyna Ponikowska.

Czytaj także: Celebryci wybrali Podhale



Gdyby ustawić wszystkie jego płyty w rzędzie, jedną obok drugiej, zajęłyby jakieś 30-35 metrów. Na swoją kolekcję przeznaczył cały pokój. Ma w końcu 10 tysięcy płyt, które zbiera od 1977 roku. - Zaczynałem od winyli, bo wtedy nie było na rynku innych nośników muzyki - wspomina DJ Bug313, który ma już na karku prawie pięćdziesiątkę.

Później zapanowała moda na kasety, a z czasem na rynku pojawiły się płyty CD. DJ Bug313 cały czas pozostał jednak wierny winylom. - Mieć pierwsze wydanie płyty winylowej to jakby trzymać w ręku kawałek historii.
∨ Czytaj dalej


Dla mnie ma to większą wartość niż drukowane słowo. W tych krążkach jest magia - mówi DJ Bug313, który co 2-3 tygodnie grywa w Pięknym Psie. W swoich zbiorach ma bardzo dużo pozycji z muzyką disco lat 70. Ale nie ogranicza się do jednego gatunku. Na winylach ma też bajki czy przemówienia. Jedno pochodzi z 1953 roku!

Bug313 nie ukrywa, że często ma problem, by odnaleźć w swoich zbiorach konkretną płytę. Jest ich zbyt dużo. I nie mają swojego stałego miejsca. Bo kolekcja audiofila jest kolekcją żywą. Takie osoby zbierają płyty po to, żeby ich używać - słuchać czy wykorzystywać do grania na imprezach.

Dlatego każdy dobry DJ zbiera winyle. DJ Przeplach, którego często można usłyszeć w Bombie, ma ich około 1300 sztuk, ale na pytanie o liczbę, odpowiada: - Ile by ich było i tak jest za mało...

Brudny dźwięk płyty
Wchodzę do malutkiego lokalu przy ul. Berka Joselewicza. Na półkach pudełka wypełnione płytami. W środku kilka osób skupionych przy gramofonie puszcza muzykę. To tu od października 2011 roku funkcjonuje jeden z nielicznych sklepów z winylami w mieście - Records Dillaz. Można tu znaleźć prawdziwe perełki. Dostępne są bowiem nie tylko nowe płyty, ale też stare, oddane w komis.
Właściciele Maciek i Bartek znają się na muzyce. Handlują płytami od 10 lat, a muzyką w ogóle interesują się od kilkunastu. Mają po kilkaset płyt.

- To nośnik, który dźwiękowo zadowala mnie najbardziej. I jest najtrwalszy - podkreśla Bartek.
Podobnego zdania jest DJ Bug313. - Nie ma chyba kompaktu, który przetrwałby 25 lat. A niektóre moje winyle mają po 70 lat i nadal dobrze się ich słucha - zauważa.

Najgroźniejsze są dla krążków rysy. Dlatego trzeba dbać o płyty. Chować do opakowania, nie dotykać powierzchni, delikatnie czyścić. - Niektórzy nawet kąpią winyle. Bo płytom woda nie jest straszna - wyjaśnia Maciek.

Records Dillaz to jednak nie tylko sklep. - To też miejsce spotkań - zastrzega Bartek. Tworzy się tu społeczność związana z muzyką i winylami. Na Berka Joselewicza czasem zagląda Rafał Wrzesień, który - jak sam podkreśla - zaraził się miłością do winyli stosunkowo późno, bo na przełomie 2007 i 2008 roku. Ma około setki "placków", bo tak nazywa swoje płyty. - Winyle urzekły mnie nie tylko oprawą graficzną, ale przede wszystkim brzmieniem, które jest bardzo zbliżone do odsłuchu live. Dźwięk jest brudny, bardziej naturalny. Płyty CD są czyszczone cyfrowo, co zniekształca brzmienie, zwłaszcza przy ostrzejszej muzyce - mówi Rafał. A dla niego to ważne, bo na co dzień słucha punk rocka, hard core'u, metal core'u czy hip hopu z lat 80. i 90.

Dla Rafała muzyka to życie. Od ponad 17 lat chodzi na koncerty (pierwszy zaliczył gdy miał 15lat), kupuje płyty i kasety czy inne gadżety ulubionych kapel. - Za mną setki koncertów, dziesiątki tysięcy przejechanych kilometrów, tysiące wydanych złotówek, a nawet nieudana próba tworzenia muzyki i poznania tego od środka - opowiada.

Od kasety do winylu
Pasją do muzyki zaraził go nieżyjący już wujek.
- Zachwyciło mnie jego pedantyczne podejście do taśm magnetofonowych. To było we wczesnych latach 80., kiedy płyta CD dopiero rodziła się w głowach konstruktorów. Zapragnąłem jak on gromadzić wyselekcjonowaną muzykę - wspomina.

Zaczął od przegrywania taśm od wujka. Potem były wymiany z kolegami, giełdy na koncertach czy zakupy w nowohuckich budkach z kasetami. Z czasem uzbierało mu się w ten sposób kilkaset kaset i płyt CD. Teraz "poluje" na winyle.

- Mam szczęście do wynajdywania perełek często za niedużą kasę - podkreśla. Audiofilom trudno wycenić, ile winylowe zbiory są warte. - A na ile wyceniłabyś dziecko? - odpowiada pytaniem na pytanie DJ Przeplach. - Tego nie da się wyliczyć - dodaje po chwili.

Zdarza się bowiem, że kupuje się płytę za bezcen, a z czasem nabiera ona wartości. Tak jest m.in. z wydawnictwami, które ukazują się w bardzo małych nakładach. Bug313 ma na przykład kilka płyt, które warte są ponad 100 funtów każda.

- Trzeba mieć dobrą rękę do kupowania płyt i trzeba mieć umiejętność szperania i wynajdywania ciekawych pozycji. No i oczywiście trzeba wiedzieć, co kupować - wyjaśnia Bug313.

Płyty to dla kolekcjonera winyli jedna z podstawowych potrzeb. - To styl życia, emocjonalna konieczność. Znam ludzi, którzy mieli przez to poważne problemy rodzinne. A dla nas to możliwość realizacji siebie i wolność - kwituje Bug313.


Wybieramy najlepszego piłkarza i trenera Małopolski! Weź udział w plebiscycie!

Konkurs dla matek i córek. Spróbuj swoich sił i zgarnij nagrody!

Która stacja narciarska w Małopolsce jest najlepsza? Zdecyduj i oddaj głos!

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ZGReD (gość), 16.01.12, 15:43:52

"Właściciele Maciek i Bartek znają się na muzyce. Handlują płytami od 10 lat, a muzyką w ogóle interesują się od kilkunastu. Mają po kilkaset płyt"

NORMALNIE POGROM ;))
GDYBY TO BYŁO KILKA TYSIĘCY....

ocena: 0%

Tak: 0

Nie: 5

skomentuj

do zgreda

zgłoś +5 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

winyl terror (gość), 16.01.12, 18:28:58

liczy się jakość a nie ilość zgredziku ,pzdr

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 5

Nie: 0

skomentuj

www.SuperWinyle.pl

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Agor (gość), 15.01.12, 12:22:20

Tu też można znaleźć coś ciekawego www.SuperWinyle.pl

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdyby Warszawa nie była stolicą, to które miasto powinno nią być?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.