Gazeta Krakowska » W cztery oczy » W cztery oczy o imprezie

W cztery oczy o imprezie

Data dodania: 2011-12-30 11:57:17 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-12-30 11:59:56

Gazeta Krakowska

Piotr Rąpalski

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
W cztery oczy o imprezie

(© Jan Hubrich)

Z Dawidem Nowakiem,właścicielem klubu na kółkach, rozmawia Piotr Rąpalski

Jak to się zaczęło? Jesteś zwolnionym kierowcą MPK?
(śmiech) Nic z tych rzeczy. Zauważyłem, że nie ma czegoś takiego w Polsce jak mobilna impreza na kółkach. Myśleliśmy najpierw o limuzynie, która zmieści więcej niż 10 osób, ale takiej w Krakowie brak. Później w głowie pojawił się duży hummer, taki jak mają żołnierze w Iraku, tyle że przedłużany. Wejdzie 20 osób, ale nie da się w środku bawić, bo jest nisko.
∨ Czytaj dalej


I zbudowaliście partybus.
A jak. Przebudowaliśmy go z 64-miejscowego autokaru turystycznego. Jest elegancko, komfortowo i mieści się ponad 30 osób, wygodnie siedzących. Można też tańczyć i nie zawadzisz głową o sufit. To nie tanie linie, gdzie niektórzy myślą już o zrobieniu miejsc stojących w przejściu. (śmiech)

W komunikacji miejskiej ustalili, że ma jeździć 4-5 osób na metr kwadratowy.
Tyle u nas wchodzi na wygodną kanapę. Bez porównania. No i u nas nie ma kanarów, tylko piękna pani pilotka. Leje pasem, jak jedziesz na gapę.

Gdzie jedziecie na sylwestra?
Wbrew zasadzie "szewc bez butów chodzi" robimy imprezę dla siebie i przyjaciół. Dziewczyny przebierają się za pin-up girls ze starych amerykańskich plakatów, a chłopaki za superbohaterów. Od Johna Wayne'a, przez Batmana po Kapitana Amerykę. Najpierw jedziemy do Białki Tatrzańskiej na kulig...

Za autobusem?
Nie. Zmienimy konie mechaniczne na prawdziwe. Później znów impreza w partybusie i powrót do Krakowa. O północy będziemy w pobliżu kopca Kościuszki, skąd oglądniemy pokaz fajerwerków nad Rynkiem Głównym.

Sylwester na Rynku jest skromny, bez gwiazd.
Jak się nie ma kasy, to taki musi być. Ale Kraków ma ważniejsze rzeczy do zrobienia niż zapraszanie gwiazd. Na przykład remonty dróg.

Partybus bardzo podskakuje na krakowskich ulicach?
Największy dramat jest przy wyjeździe na Olkusz lub Warszawę. My jeździmy ok. 40-50 na godzinę, aby goście mieli komfort.

A jak dociśnie się do końca?
Pójdzie ponad 90 km/h, ale po co? Chyba, że po gości, ale nie z nimi.

Kierowcy wytrzymują jadąc z 30 wariatami "na pace"?
Mamy samych kamikadze z Japonii. (śmiech) A tak naprawdę to mamy czterech profesjonalistów, w tym jednego instruktora jazdy.

Jakie atrakcje w środku?
Zacznijmy od nagłośnienia na ponad 3000 watów.

Po imprezie idzie się prosto do laryngologa?
Tylko skierowań nie wydajemy. Tak naprawdę jednak sprzęt skręcony mamy na 1/3 mocy, bo po puszczeniu na maksa pękłyby szyby. Dwa mini barki, duży telewizor, konsole do gier, karaoke, skórzane kanapy, podświetlane sufity. Jest też rurka do tańca...

No, widzę właśnie, że trochę mało poręczy i uchwytów w porównaniu do MPK.
Są tuż pod sufitem. Rurka jest dla odważnych, którzy chcą na niej zatańczyć.

A można zaprosić sobie panią na tę rurkę?
Z tak zwanym tańcem egzotycznym? Można się dogadać. Organizujemy tu też wieczory kawalerskie i panieńskie.

Jesteście ratunkiem dla tych, którzy mają dość imprez w piwnicach?
Myślę, że tak. Bawimy się non stop. Ludzie wysiadają wchodzą do knajpy, wracają, jadą bawiąc się dalej i wchodzą do następnego lokalu.

Ale do strefy "A", gdzie dużo knajp, nie wjedziecie.
No nie, ale pod strefę "B" już tak. Na Kopernika i początek Grodzkiej na przykład. A stamtąd już do klubów blisko. Wiem, że najlepiej działać tak jak słynna biała limuzyna na Rynku, która wjeżdża niby po starszą babcię. Choć dziewczyny w środku mają jeszcze sporo do 60-tki.

Tramwaje z imprezami są dla was konkurencją?
To inna klasa. Parę baloników, magnetofon do środka i tyle. Poza tym może jeździć tylko po torach. To jest trochę tak, że można iść do dobrego klubu na imprezę, ale można też pić piwo pod monopolowym.

Klienci bywają niesforni?
Nie, ale jest sporo z nimi przygód. Raz jechaliśmy z 15 ślicznymi dziewczynami na wieczorze panieńskim. Na rondzie Grzegórzeckim stoimy na światłach, a obok policyjny radiowóz. Dziewczyny rozsunęły zasłony i cały szereg pokazał funkcjonariuszom piękne, nagie piersi. Kierowcy i ja byliśmy w raju. Policjantom też się podobało.

A później kazali zjechać na pobocze i mandat?
Nic z tych rzeczy. Innym razem zatrzymaliśmy się na przystanku, a dziewczyny wciągnęły do autobusu gościa stojącego z pudełkiem pełnym pizzy. Pizzę mu zjadły, trochę go rozebrały i wysadziły parę przystanków dalej. Był bardzo zadowolony.

"Zachodzi" przy skręcie?
Zależy, czy są same panie, czy nie. Ale nie mieliśmy jeszcze reklamacji po dziewięciu miesiącach od imprezy.

Drogie to?
Za nocną imprezę od tysiąca złotych wzwyż, ale to zależy ile osób, gdzie jedziemy itd. Mamy obszerną ofertę, ale są propozycje nawet na "krakowską" kieszeń. Pamiętajmy jednak, że to coś ekstra. Raz właścicielka jednego klubu chciała z nami wejść we współpracę. Kiedy jej powiedziałem cenę, rzuciła, że za 500 złotych może wynająć autobus MPK. Ja jej na to, że za 12 złotych ma bilet dzienny. I było po temacie.

Sylwester w Krakowie: sprawdź, gdzie możesz go spędzić i porównaj ceny!

Wybieramy najpiękniejszą sportsmenkę Małopolski! Weź udział w plebiscycie!

"Super pies, super kot"! Zobacz zwierzaki zgłoszone w plebiscycie i oddaj głos!

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", piątek 18.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy w Krakowie powinno powstać metro?

Zobacz także:

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.