Data dodania: 2011-12-29 14:48:25 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-12-29 15:03:31
Policjanci razem ze strażakami uratowali życie 58-letniemu mężczyźnie. Wyciągnęli go z płonącego domu. Do pożaru doszło w środę wieczorem w Krzywopłotach (gmina Klucze, powiat olkuski). Pierwsi na miejscu pożaru byli policjanci z Klucz.
bob (gość), 03.01.12, 12:17:51
POlicjanci przybyli jako pierwsi. Weszli do domu i odkopywali człowieka spod gruzu, gdy wokól palił się strop. Policjanci odkopywali tego człowieka rękoma na których mieli załaożone tylko skórzane rękawice(nie posiadali żadnego sprzetu). Mężczyzzna był przygnieciony i zapewne sami policjanci nie zdołaliby go uwolnić też prawda. Po chwili przyjeźdża straż pożarna i uwalnia człowieka. Z pożaru mężcyzzna jest wyniesiony przez strażaków, przy użuciu specjalistycznego sprzętu, ktpóry to oni posiadają. To wszystko prawda. Ja uważąm, że zaróno policjanci jak i strażacy uratowali tego człowieka. Ale załóżmy, że Policja nie przyjeźdża jako pierwsza, przyjeżdża kilka minut po przybyciu wozu straży pożarnej. Akcja zaczyna się dobrych kilka minut później. Szanse na przeżycie amleją gdyż jego uwalnianie zaczęłoby się o tych (zaledwie) kilka minut później. NIemniej jednak brawo dla strażaków i policjantów
odpowiedzi (0)
Tak: 1
Nie: 0
Strażak (gość), 02.01.12, 09:05:51
W nowym roku życzę tej reporterce rzetelności i więcej zaangażowania w tworzone przez siebie publikacje. Pisanie po łebkach ot tak byle coś spłodzić "bo się działo" bez konfrontacji z uczestnikami podobnych zdarzeń powinno być jej obce. Będę śledził rzetelnie i z zaangażowaniem, mam nadzieję poprawne publikacje.
odpowiedzi (0)
Tak: 4
Nie: 0
kto (gość), 02.01.12, 07:55:49
Dobry Duchu
Gapiowie będący na miejscu, pomogli opuścic dom matce poparzonego, która znajdowła się w drugiej częśći domu, tam gdzie wybuchu nie było. Poszkodowanego z pożaru wynieśli juz strażacy używajac do tego sprzetu którym dyzponują, więc nie pisz tutaj, że byłeś na miejscu. Znasz opowieść, tak jak i Pani Gleń, z drugiej, trzeciej a może i czwartej ręki;)
odpowiedzi (0)
Tak: 4
Nie: 0
DOBRY DUCH (gość), 01.01.12, 19:07:18
JESTEM JEDNĄ Z OSÓB KTÓRA BYŁA NA MIEJSCU TEGO ZDARZENIA.
PODKREŚLAM GRUBĄ KRESKĄ IŻ POSZKODOWANEGO Z POŻARU WYCIĄGNĄŁ JEGO BRAT, A POLICJANCI PRZYGLĄDALI SIE TEMU CZYNOWI.
PANI GLEŃ NAJPIERW NIECH SIE DOWIE JAK BYŁO NAPRAWDE A POTEM WYPOWIADA SIĘ O CAŁEJ AKCJI I INTERWENCJI STRAŻAKÓW ORAZ POLICJI.
Tak: 2
Nie: 5
OSP (gość), 02.01.12, 13:53:59
Człowieku co ty za głupoty piszesz. Jak to napisałeś "PODKREŚLAM GRUBĄ KRESKĄ" poszkodowanego wynieśli strażacy i przekazali załodze pogotowia a nie żaden brat poszkodowanego, który co prawda wszedł do pomieszczenia ale tak naprawdę to bardziej przeszkadzał niż pomagał ratownikom. Pozdrawiam.
odpowiedzi (0)
Tak: 2
Nie: 0
Nowy Roczek (gość), 30.12.11, 11:46:21
"Sąsiedzi" krzyczeli ale nie pomogli?!
Czytaj uważnie;
Cytat;
'Dom stał w ogniu a sąsiedzi krzyczeli, że w środku jest mężczyzna, który wołał wcześniej o pomoc. Weszli do środka przez otwór w ścianie (...)'
Koniec cytatu.
ale zaraz ,kilka linijek niżej:
Cytat:
"Policjanci natychmiast zaczęli wydobywać spod zwałów gruzu mieszkańca domu."
Koniec cytatu
Pytanie;
Czy Pani Gosia wie co napisała?
Tak: 2
Nie: 2
Reklama
Reklama
Gdyby Warszawa nie była stolicą, to które miasto powinno nią być?
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.