Data dodania: 2011-12-29 11:26:13 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-12-29 11:26:13
Bohaterski libiążanin złapał na gorącym uczynku kłusownika, który zabił sarenkę w libiąskim lesie. Spacerowicz rzucił się na morderce zwierząt i przytrzymał go do czasu przybycia na miejsce policji. Mundurowych wezwała jego żona.
lolo (gość), 29.12.11, 12:09:26
tam szczegolnie musicie pilnowac tych lasow bylem kiedys w wojsku w tych lasach i wielokrotnie odcinalem piekne lanie wiem ze sa tam tez ludzie wporzadku niech dbaja o swoje dobra a dla tych co to robia nie powinno sie miec litosci tym bardziej ze jako tako biedy tam nie bylo i nie ma
odpowiedzi (0)
Tak: 4
Nie: 0
Reklama
Reklama
Gdyby Warszawa nie była stolicą, to które miasto powinno nią być?
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.