Data dodania: 2011-12-09 11:54:15 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-12-09 15:57:02
Violetta Villas u szczytu kariery - oszałamiała głosem i wyzywającą urodą rewiowej diwy (© FOT. łukasz żal/vision/materiały prasowe)
Uzależniona od alkoholu i narkotyków? Wyrodna matka i babcia? A może wielka gwiazda, z którą w Las Vegas śpiewał Frank Sinatra, a stroje dla niej projektował Christian Dior? Jak zapamiętamy Violettę Villas - zastanawia się Robert Migdał
iga (gość), 06.01.12, 01:15:17
Zgadzam się że ta książka była nie potrzebna. Tyle łazili po lewinie i nie dowiedzieli się nawet że jest w złym stanie zdrowia? to jak wierzyć tej książce? codzień upada jakiś fragment, jeszcze pół roku i z całej książki okaże się prawdą tylko kilka zdań. Ewidentnie chodziło tylko o zarobek i grzebanie w czyimś życiu.
Autorom proponuje napisać własną autobiografie nim ktoś im ją tak napisze jak oni to zrobili.
odpowiedzi (0)
Tak: 3
Nie: 0
gość (gość), 06.01.12, 01:05:50
tylko ci artyści których wymieniasz, zresztą wszyscy którzy jeszce zostali w kraju to nie to, oni nigdy nie byli i nie bedą gwiazdami. To nie ich z imienia zapamiętał np Sinatra. Nigdy też nikt by ich nie zaprosił za progi takich sal w jakich Ona śpiewała, bo miała to czego inni nie mają GŁOS ERY ATOMOWEJ :) była piękna. Pośród szarości lat 60-70 Ona jedna CHCIAŁA być kolorowym ptakiem, a nie stać w szeregu jak inne piosenkarki na wzór chórku - jednolicie ubrane, uczesane. Też słucham polskich artystów, ale oni są pod wieloma względami bardzo przyziemni, nie umoszą się ponad ziemią. VV i owszem.
odpowiedzi (0)
Tak: 1
Nie: 0
Robert. (gość), 10.12.11, 12:45:36
Z władzami PRL i wywiadem oraz kontrwywiadem polskim współpracowały setki tysięcy osób - dziennikarzy, księży, piosenkarzy, naukowców, studentów, inżynierów, aktorów itd. Praktycznie wszyscy, którzy w ocenie tamtejszych władz były interesujące z wywiadowczego lub kontrwywiadowczego punktu widzenia. Nieliczni odmawiali współpracy, nieliczni. A nie odwrotnie, jak próbuje się wmawiać dzisiaj ludziom.
odpowiedzi (0)
Tak: 5
Nie: 1
Bronka (gość), 09.12.11, 16:48:20
Michalewicz i Danielewicz swoja biografia napisana o Violecie Villas,dobili ta kobiete.
Zadali sobie tyle trudu by powywlekac ,,brudy'' z zycia Divy, jak sami twierdza godzinami stali na mrozie pod Villas domem ,przetrzasali ludzi i okolice, tylko po co, po to by wlozyc kij do gowna?,a szkoda bo gdyby ten trud obrucili w pomoc dla Villas w tedy by bylo wiecej pozytku jak z tej , w sumie nikomu nie potrzebnej ksiazki,ktorej tresc zabila Villas,zabila jej ledwo bijace serce.
Ludzie powinni zbojkotowac ta ksiazke i nie kupowac jej,moze w ten sposob wscipscy i rzadni sensacji autorzy zostali by ukarani za swoje dzielo, ktre stalo sie gwozdziem do trumny Villas!
odpowiedzi (0)
Tak: 10
Nie: 5
Reklama
Reklama
Gdyby Warszawa nie była stolicą, to które miasto powinno nią być?
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.