Data dodania: 2011-12-07 09:56:18 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-12-07 09:56:18
Od stycznia nie dostaniemy recepty na lek refundowany, a w aptece tańszego zamiennika (© Andrzej Banaś)
To nie są żarty. Jeżeli zachorujemy po 1 stycznia, nie kupimy tańszych leków. Lekarze protestują przeciw nowym zasadom wypisywania recept i zapowiadają, że będą wystawiać tylko te pełnopłatne. To oznacza, że w aptece będziemy musieli zapłacić 100 proc. ceny leku.
Bogdan Machalski (gość), 02.01.12, 11:03:30
Bałagan z refundowanymi lekami. Więcej informacji na portalu stefczyk.info.
Link do artykułu:
http://www.stefczyk.info/wiadomosci/polska/pierwsi-pacjenci-z-pieczatkami
Zapraszam do zapoznania się z tematem i komentowania artykułu.
Bogdan Machalski - eRzecznik portalu stefczyk.info
odpowiedzi (0)
skomentujZdrowa emerytka (gość), 07.12.11, 17:53:59
A ja uważam, że każdy pacjent, który leczy się w państwowej służbie zdrowia oraz korzysta ze zniżkowych recept powinien przedstawć dowód na to, że opłaca składkę zdrowotną.
Jeżeli jej nie płaci , a otrzymuje bezpłatny lek to wykorzystuje wtedy pieniądze innych podatników. Przedstawienie dowodu zapłaty nie jest trudne, bo dla pracownika to jest aktualny druk RMUiA, a dla emeryta legitymacja emerycka.
To legitymowanie odbywało się zresztą przez wiele lat w przychodniach, a potem zanikło.
Oczywiście dokument przedstawiało się przy rejestracji do lekarza i nigdy legitymowania nie wykonywali lekarze.
Ja nie zgadzam się, aby służba zdrowia miała dostęp do bazy danych ZUS. Słusznie, że nie udzielono na to zgody.
W tym punkcie protestu nie da się zrozumieć o co chodzi lekarzom. Przecież ci lekarze, którzy prowadzą prywatne gabinety nie przyjmują w nich pacjentów, którzy nie płacą za wizytę, natomiast w państwowej przychodni lekarzom ma być wszystko jedno czy pacjent ma uprawnienia do leczenia czy też nie?
Tak: 1
Nie: 0
dr.No (gość), 07.12.11, 21:25:08
W założeniu jest to logiczne twierdzenie, ale ... . Odsyłam do lektury Konstytucji. Ta, jak na złość twierdzi, że każdy obywatel jej wspaniałego kraju ma prawo do opieki medycznej i koniec. Z tego dość jasno, ale nie dla wszystkich, wynika, że jedynym dowodem, jaki można żądać od pacjenta z okazji świadczeń medycznych jest dowód tożsamości potwierdzający polskie obywatelstwo. Z tego również wynika, że wszelkie dywagacje Ministerstwa Zdrowie, NFZ-tu itp. instytucji na temat obowiązku przedstawiania druków z ZUS, kwitków z pensji, legitymacji ubezpieczeniowych itd. są bezpodstawne, bezprzedmiotowe, nie na temat i sprzeczne z ustawą nadrzędną, czyli sprzeczne z prawem. Wymaganie od pacjenta takowych dokumentów, rzekomo w oparciu o wymogi ustawowe i zarządzenia, jest również łamaniem prawa. Żądanie tych dokumentów powoduje, że już nie każdy, polski obywatel ma prawo do opieki medycznej, a to jest sprzeczne z prawem i tego robić NIE WOLNO. Czy ktoś z tych "mądrych" państwowo - partyjnych głów wreszcie raczy to pojąć? Od tego ich bezmyślnego bełkotu głupieje już coraz więcej ludzi, jak choćby Zdrowa emerytka.
odpowiedzi (0)
Tak: 2
Nie: 0
zdrowa emerytka (gość), 08.12.11, 15:24:46
Jak to u nas, dyskusja polega na używaniu obelg wobec innego uczestnika dyskusji.
W pierwszym zdaniu mojej wypowiedzi napisałam, że moim zdaniem korzystanie ze świadczenia medycznego łatwo jest uzasadnić posiadanym dowodem zapłaty składki zdrowotnej.
Oczywiście odrębna sprawa to zorganizowanie przez państwo opieki zdrowotnej nad osobami, które nie opłacają tej składki. To jednak jest różnica płacić za coś lub nie. Jeśli każdy ma być leczony za darmo zgodnie z konstytucją to po co właściwie płacić te składki?
Wypraszam sobie nazywanie mnie głupcem = to do Dr No.
odpowiedzi (0)
skomentujmagda z krakowa (gość), 08.12.11, 08:35:11
mieć prawo nie znaczy, mieć prawo do bezpłatnej opieki medycznej i tańszych leków, to znaczy, że jeśli zapłacę (czy to w formie składki ubezpieczeniowej czy gotówką na miejscu) to tą opiekę otrzymam. To tak samo jak z prawem do picia alkoholu, kiedy ma się ukończone 18 lat - można pić, ale nie znaczy, że od państwa dostanę alkohol -muszę sobie sam go kupić.
odpowiedzi (0)
skomentujAgata (gość), 07.12.11, 15:25:48
Oni naprawdę nie są św. Mikołajami.
Jeśli się pomylą będą płacić z własnej kieszeni!
Zresztą już płacą. Słynna sprawa lekarza, który musiał sprzedać mieszkanie taki
wystawiono mu rachunek.
To paranoja. Wprowadzić sprawdzone sposoby w innych krajach a nie wykańczać przy okazji psychicznie pacjentów, lekarzy i aptekarzy. A moze o to chodzi.
nie lekarz (gość), 07.12.11, 18:00:33
To wynika z kodeksu pracy. Za pomyłkę, która naraża pracodawcę na straty finansowe płaci pracownik winny szkody. A czy w innych zawodach możemy po prostu tak sobie się mylić?
Pracę zawodową należy wykonywać rzetelnie i odpowiadać za swoje czyny , też pomyłki.
odpowiedzi (0)
skomentujdr.No (gość), 07.12.11, 15:17:53
Protest, co do podstawy merytorycznej, niewątpliwie uzasadniony. Jednak na miejscu lekarzy zastanowił bym się nad jego formą. To, co rzekomo zamierzają, jest dla lekarza bardzo ryzykowne w skutkach i to dla niego samego. Nie jest to zgodne z prawem. Są więc podstawy, aby go oskarżyć o popełnienie przestępstwa, świadomego i uprzednio PRZYGOTOWYWANEGO działania (co ma właśnie miejsce), mającego na celu narażenie człowieka na realną możliwość utraty życia. Żarty się skończą, gdy pacjent z powodu takiego "protestu" zemrze, bo nie stać go było na wykup przepisanego w taki sposób leku, a bliscy zmarłego to wykażą. Wtedy już się nie da wytłumaczyć przed prokuratorem i sądem, że to był taki sobie niewinny proteścik i że ktoś tam go zarządził. Uczciwie radzę, żeby się najpierw dobrze zastanowić.
odpowiedzi (0)
skomentujBardzo długo leczący się na nadciśnienie i cukrzycę II stopnia.Pozdrawiam (gość), 07.12.11, 11:32:18
Niech lekarze nauczą się które leki można zastąpić
tańszymi a nie pisać drogich leków tymbardziej pełnopłatnych. Moim zdaniem torola ministerstwa.
odpowiedzi (0)
skomentujKrakus rod@wity (gość), 07.12.11, 11:01:26
Etanazją nazywamy m.in. działanie czy zaniechanie działania. W kombinacji z lekami mamy działanie, które skutkuje zaniechaniem leczenia przez niewykupywanie leków które są najdroższe w UE.
Eutanazja jest nieusprawiedliwionym zabójstwem. Przez eutanazję będziemy tu rozumieć fakt świadomego zadawnia śmierci, a eutanatycznym nazwiemy świadomy czyn lub zaniedbanie, które powoduje śmierć pacjenta w celu usunięcia wszelkiego cierpienia.Tak określona eutanazja jest zakazana w pierwszym artykule Deklaracji Praw Człowieka i Polskim Kodeksie Karnym.
Eutanzji tzw. ukrytej pod postacią manipulowania lekami i receptami i in.,nie wolno stosować od czasów Hipokratesa. Zakaz ten został powtórzony w art. 30, 31, 32, 38, Kodeksu Etyki Lekarskiej. Reasumując: Jak informuje gazeta "GK" mamy tu do czynienia;1) działanie na szkodę pacjetów,
2)zaniechanie działania, 3) zaniedbanie. Do refleksji!
odpowiedzi (0)
skomentujReklama
Reklama
Gdyby Warszawa nie była stolicą, to które miasto powinno nią być?
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.