Data dodania: 2011-12-02 14:14:22 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-12-05 20:05:59
- Dzisiaj dostałem list ze sznureczkiem, od dziewczynki, która napisała, że mam ten sznureczek stale nosić, bo to jest jej pozytywna energia. Tyle ludzi pozytywnie się we mnie włącza, że te różne czasem "gorzkie żale" na temat publiczności i gorzkie obserwacje, gdzieś uciekają i w ogóle o nich zapominasz, natomiast wiesz i widzisz, że tak naprawdę jesteś ulubieńcem tej publiczności. I oni ci dobrze życzą, co w dzisiejszych czasach, w naszym kraju nie jest takie oczywiste i ogólnie przyjęte. - opowiada nam Jerzy Stuhr o swojej chorobie.
Andzrej Piecuch (gość), 29.01.12, 21:56:33
Panie Jerzy jestesmy prawie w tym samym wieku. Ja 23 kwietnia skończę 64 lata. Jestem po 8 - miu operacjach,które miałem robione na Kopernika 21 w Krakowie. W 74 roku miałem pierwsza operację na tarczycę. Potem co roku operacje na Klinice w Krakowie, bo były przerzuty do węzłów chłonnych . 13 lat temu miałem pierwsze izotopy na ten nowotwór w Gliwicach. I tak do dzisiaj jeżdżę co roku do Gliwic i dzieki Bogu żyję do dzisiaj , a w 74 roku miałem pisane tylko 4 - ry miesiące zycia. Czeka Pan na wnuczke - wiem o tym z mediów , j a mam już cztery wnuczki czego Panu życzę z całego serca - trzymam za Pana kciuki życzę Panu szybkiego powrotu do zdrowia . Pozdrawiam serdecznie i głowa do góry Andrzej Piecuch z Sanoka.
odpowiedzi (0)
skomentujrenata (gość), 05.12.11, 22:44:37
Miałam szansę zobaczyć kontrabasistę- było to dosyć dawno, jednak pamiętam to doskonale (a byłam wtedy w okolicach -nastu lat i wiedziałam, że chcę i mówiłam sobie, że MUSZĘ pójść jeszcze raz:) wiec czekam na powrót do zdrowia! :) przesyłam pozytywne fluidy i życzę siły i odporności!!! w końcu emerytura to nie lada wyzwanie, pozdrawiam serdecznie!
odpowiedzi (0)
Tak: 1
Nie: 0
Też chory. (gość), 02.12.11, 17:03:25
Znowu wróciła moda na publiczne chorowanie na straszne, nieuleczalne choroby? To żałosne, że ludzie stosują takie chwyty, aby przywrócić sobie choć odrobinę dawno przebrzmiałej popularności. Panie chory, a co mnie obchodzi na co Pan chorujesz??? Idź Pan z tym do lekarza, a nie do gazety!
Tak: 2
Nie: 23
Dominika (gość), 03.12.11, 19:25:55
O jakiej przebrzmiałej popularności mówisz? Widać ze cię teatr ani dobry film nie interesuje. Idz sobie pooglądać Taniec z gwiazdami albo Szymona Majewskiego bo nic innego nie zrozumiesz. Znam Pana Stuhra i minęło ze dwa miesiące zanim wiadomość o jego chorobie przedostała się do prasy i myślę że jest podyktowana jedynie potrzebą czytelników a nie potrzebą podzielenia się swoimi problemami przez Pana Jerzego
odpowiedzi (0)
Tak: 4
Nie: 0
Reklama
Reklama
Gdyby Warszawa nie była stolicą, to które miasto powinno nią być?
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.