Gmina Wolbrom policzyła ile oszczędza na wyłączaniu oświetlenia ulicznego w nocy na bocznych drogach. W budżecie zostaje 72 tysiące złotych.
Na drogach gminy Wolbrom, z wyłączeniem dróg wojewódzkich, głównych dróg powiatowych i skrzyżowań, ciemności zalegają między 24 a 4 rano. Marek Kałwa, kierownik referatu infrastruktury wolbromskiego magistratu wyliczył, że dziennie gmina na stosowaniu wyłączeń oszczędza 208,85 zł, co daje 76 230 złotych na rok.
Od tego jednak trzeba odliczyć około 5 procent kwoty, bo tyle pieniędzy trzeba wydać na ponowny rozruch lamp o godzinie 4. Zostaje więcej jakieś 72 418 zł oszczędności na rok.
Taki sposób oszczędzania nie podoba się mieszkańcom Lgoty Wielkiej, przysiółka Kapkazy. Droga powiatowa, przy której mieszkają, jest bardzo ruchliwa, zwłaszcza w czasie weekendów. Przy tej samej drodze, tylko kilka kilometrów dalej jest największa w powiecie olkuskim dyskoteka. Mieszkańcy nie chcą zaciskania pasa przez urząd kosztem ich bezpieczeństwa i innych użytkowników drogi.
- Kto weźmie odpowiedzialność, gdy zostanie tu przejechany człowiek albo wydarzy się jakiś inny wypadek? - pytają mieszkańcy przysiółka Czesław Pielka, Paweł Domagała i Beata Olewińska.
Oprócz mieszkańców Lgoty ten sam problem mają mieszkańcy wiosek, w których nie ma ważnych dróg. Tylko w Wolbromiu światło na noc nie gaśnie.
Miss Polonia z dawnych lat. Zobacz galerię najpiękniejszych kandydatek!
Academy(c) Awards. Plebiscyt na najlepszy akademik Krakowa!
Mieszkania Kraków. Sprawdź nowy serwis
Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!