Gazeta Krakowska » Fakty24 » Nasza Dama podbiła Londyn

Nasza Dama podbiła Londyn

Data dodania: 2011-11-11 10:05:02 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-11-11 10:32:14

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Nasza Dama podbiła Londyn

(© Wojciech Matusik)

Każdy obraz mistrza Leonarda jest wspaniały, ale okazja , by podziwiać z9 z 15 dzieł, jakie przetrwały do dziś, nie zdarza się rzadko. To trzeba zobaczyć - pisze Rachel Campbell-Johnson z "The Times".

Czytaj także: Buntowniczy akcjoniści wiedeńscy w MOCAK-u [ZDJĘCIA]



Wszyscy powtarzają tak: to wystawa, którą musicie koniecznie zobaczyć, dosłownie i w przenośni - nawet jeśli chwilami łzy wzruszenia i zachwytu utrudniają wam patrzenie.

Wystawa zatytułowana "Leonardo da Vinci: Painter at the Court of Milan" to moment przełomowy dla londyńskiej National Gallery, która po serii bezbarwnych wystaw próbuje odkupić się prawdziwym cudem, i dla publiczności, dla której to jedyna i niepowtarzalna szansa, by zadumać się nad kolekcją dzieł tak zachwycająco pięknych, głębokich erudycyjnie i delikatnych, że z pewnością przejdzie do historii jako jedna z najbardziej sensacyjnych wystaw tego stulecia.
∨ Czytaj dalej


"Chcę czynić cuda", napisał kiedyś Leonardo da Vinci enigmatycznym pismem lustrzanym. Wystawa może być jednym z nich. Z piętnastu przypisywanych mu dzieł, jakie przetrwały, National Gallery pokaże dziewięć. Wszystkie z wyjątkiem jednego wypożyczone z zagranicznych zbiorów.
Namówienie widzów, by obejrzeli jeden obraz, byłoby nie lada wyczynem; pokazanie aż tylu to nieprawdopodobne osiągnięcie.

Leonardo bywa w dzisiejszych czasach uważany za świeckiego uczonego, twórcę niezwykle pomysłowego, którego wynalazcza wyobraźnia zgłębiała najbardziej skomplikowane dziedziny, od aerodynamiki po optykę.

Londyńska wystawa kładzie nacisk na coś innego. W rozważaniach na temat światła Leonardo podkreśla znaczenie najważniejszego ze zmysłów. Rysunek anatomiczny, który wita zwiedzających, daje jasno do zrozumienia, że w oczach artysty światło bezpośrednio łączy się z duszą. Dlatego dzieło malarza, jak sugeruje jego portret młodego człowieka z 1486 roku, przewyższa nawet dzieło muzyka, którego praca wymaga, by wysłuchać jej w całości, a która znika, gdy dobiegnie końca.

Leonardo miał około 30 lat gdy w 1482 roku, uzbrojony w teorię, bogaty arsenał technik i nieskromny list polecający (który sam napisał), zamknął warsztat w kupieckiej Florencji i ruszył szukać pracy na bogatym dworze w Mediolanie. Tam, dzięki hojności mecenasa, mógł wznieść się na wyżyny malarskiego kunsztu.

W ciągu 18 lat spędzonych w Mediolanie - właśnie ten okres jest tematem wystawy - nie tylko osiągnął szczyt sławy malarskiej, ale też stworzył zupełnie nową wizję sztuki. Porzucił średniowieczną ideę świata, torując drogę ku przyszłości, ku współczesnemu myśleniu.
Wystawa daje widzom możliwość ujrzenia momentu nie mniej przełomowego niż same narodziny renesansu. Spójrzcie na dwa portrety kobiece. Wiszą tam takie malutkie, tak milcząco urocze; a jednak rewolucjonizują gatunek.

Oto "Dama z gronostajem" (1489 r.), piękność (i kochanka Ludovica Sforzy, mecenasa Leonarda) pokazana z niemal erotyczną fascynacją.

Na początku następnej dekady Leonardo maluje "La Belle Ferroniere" (ok. 1493 r.). Kuratorzy, nie wykluczając, że była późniejszą kochanką Ludovica, powiesili portret tak, by dama spoglądała na swoją poprzedniczkę. Tym razem Leonardo nieco odchodzi od realizmu na rzecz idealizacji. Bawiąc się perfekcyjną geometrią chce stworzyć coś jeszcze doskonalszego niż sama natura: ideał nieistniejący w rzeczywistości, ale wykuty w sposób, przywodzący na myśl dzieło Stworzenia.
Warto zobaczyć tę wystawę. Umysł geniusza ociera się na niej o widza niczym duch. To najbardziej niesamowita wystawa, jaką widziałam - i czułam.

Tłumaczenie Lidia Rafa


Miss Polonia z dawnych lat. Zobacz galerię najpiękniejszych kandydatek!

Academy(c) Awards. Plebiscyt na najlepszy akademik Krakowa!

Mieszkania Kraków. Sprawdź nowy serwis

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

"nie zdarza się rzadko"

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

gość (gość), 11.11.11, 11:41:41

Jeżeli "nie zdarza się rzadko" to jest to rzeczywiście "okazja". Jak na portal gazety, błędy w artykułach pojawiają się zbyt często. Nie pamiętam kiedy ostatnio przeczytałam tutaj artykuł bez błędu.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdyby Warszawa nie była stolicą, to które miasto powinno nią być?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.