Gazeta Krakowska » Blogi » Paweł Zarzeczny » Dzisiejsze czasy, czyli w poszukiwaniu eldorado

Dzisiejsze czasy, czyli w poszukiwaniu eldorado

Data dodania: 2011-10-21 09:24:54 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-10-21 12:38:59

Polska

Paweł Zarzeczny

4KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Dzisiejsze czasy, czyli w poszukiwaniu eldorado

Paweł Zarzeczny (© Fot. Polskapresse)

Parę dni temu byłem w salonie Ferrari. Nie, nie po to, żeby je kupić, dziś stać mnie tylko na jego breloczek, ale kolega oglądał nowe modele, jeździ tymi autami od 20 lat, co rok nowszym. No więc były do wzięcia białe, czarne, żółte (żadnego czerwonego!), z silnikami z przodu i z tyłu, jak kiedyś w małym fiacie. I zaskoczyły mnie dwie sprawy, choć mało co może mnie jeszcze zaskoczyć.

Mianowicie salon Ferrari mieści się w gmachu Komitetu Centralnego PZPR, w Białym Domu. W tym samym gdzie wymyślono mieszkania bez łazienek i ze ślepą kuchnią o rozmiarach psiej budy, a w czyn wcielali to najwięksi idioci i zbrodniarze. Cóż, świat kręci się w kółko, normalka. Ale myślałem, że będziemy - w końcu kryzys jest - jedynymi w tym salonie klientami przy forsie. A tu stoi taki niepozorny facecik przy recepcji, myślałem, że roznosi ulotki, więc pytam, skąd i po co... A on - że... kupić ferrari! No to ja, "dla poddierżenija razgawora", które? Bo czerwonych nie ma... On, że... cztery!

CZYTAJ TEŻ: Franczak: Prawica w czasach transseksualnej rewolucji

Cztery!
∨ Czytaj dalej
Najpierw spytałem, czy wygrał na giełdzie, która mieści się sto metrów obok, w tym samym budynku. A on, że kupuje te auta do... Czech, bo jest u nas taniej i się opłaca (ferrari za kilka milionów się opłaca, niebywałe!). No, to czemu? - dopytuję. On - że dopóki te auta nie są w Polsce zarejestrowane, nie obowiązuje na nie akcyza. No, a że w Czechach podatki są niższe, to wyjdzie taniej. Żebym ja nauczył się kiedyś tak omijać urzędy skarbowe jak właściciele ferrari!

No i tak świat wygląda, mianowicie są w nim dwa światy. Świat kryzysu i świat dobrobytu, jak w Rio de Janeiro mniej więcej, gdzie jedni żyją w marmurze, a inni w tekturze, a ja teraz zobaczyłem to w miniaturze. To znaczy bogaci, kupcy najlepszych samochodów będą zawsze, nawet jak Dow Jones spadnie pod powierzchnię Rowu Mariańskiego. I spryciarze. I kto jeszcze?

W tym swoim filozofowaniu, czemu sprzyja to akurat, że mam czas, pomyślałem o Japonii. Czemu? Ano w niej najszybciej wschodzi od pradawna słońce, są chyba zresztą Krajem Wschodzącego Słońca, zatem są jak w partii szachów pionkami i figurami białymi - mają zawsze jeden ruch do przodu. I przećwiczyli wszystko tuż przed nami. I wniosek jaki mam - przetestowali też nauki społeczne. Mianowicie najbardziej cenione w tamtym społeczeństwie jednostki to nie cesarzowie, ci przemijają i ich dynastie, ale samuraje i gejsze. Dla reszty siedzenie w kupie na podłodze (są już takie hotele) i miseczka ryżu (zwróćcie uwagę na sens słowa "miseczka", nie "miska", to chyba też dlatego są mali). No więc recepta na kryzys, taka moja, to chłopiec i dziewczynka. Jedno umie walczyć, a drugie tańczyć. Wtedy jedno i drugie może... jeździć ferrari. A reszta - jak mrówki albo pszczółki - pracować dla szefów. To zdaje się usiłują naśladować korporacje. Dobrze im to nawet wychodzi.

CZYTAJ TEŻ FELIETONY ADAMA BUŁY W SERWISIE POLSKATIMES.PL

Z tej wzajemnej gonitwy na dziewiątą rano wynika tyle, że lepiej, jakby wszyscy zostali w domach i się wzajemnie nie męczyliTen wstęp o samochodach nie był przypadkowy. Zastanawiałem się mianowicie, który wynalazek ludzkości był najbardziej potrzebny, a który ludzkość popsuł. Otóż to samochód właśnie. Widzę to, jadąc czasem przez Warszawę - milion ludzi jedzie z południa na północ, a w tym samym czasie milion ludzi przemieszcza się z północy na południe, wzajemnie wszyscy na siebie klnąc od samego rana. I dla nich podatnicy budują coraz szersze drogi za coraz większe pieniądze, wabiąc wciąż nowymi kolorami, zamiast doradzić, by raczej trzymali się blisko chałupy i stodoły. Otóż samochód niby daje nowoczesność, ale prowokuje zarazem wsteczność - walkę o miejsce na parkingu albo o uniknięcie dzwona, albo mandatu. Zmuszają do wymiany opon z letnich na zimowe, choć wiadomo, że blacharze i tak swoje zarobią. Szefowie jadą autem tylko po to, by skontrolować obecność pracowników, pracownicy zaś, by pokazać się szefom, podpisać listę obecności. Z tej wzajemnej gonitwy na dziewiątą rano wynika tyle, że lepiej, jakby wszyscy zostali w domach i się wzajemnie nie męczyli. W drodze do pracy, w pracy, w drodze powrotnej - nie dręczyli. Żaden wynalazek jeszcze z tego podróżowania nie powstał. Dwa ostatnie - jeden nagrodzony Noblem - że wszechświat się rozszerza. No, ja to samo zauważyłem, mając 14 lat mniej więcej, w łazience. A drugi - odtrąbiony jako sukces naszych naukowców z Politechniki Gdańskiej - że przez komputer można będzie wkrótce odczuwać zapachy, dzięki jakiejś mieszaninie kadzideł. Sorry, wolę zapach prawdziwego jedzenia niż komputerowego, tak jak kocham - Al Pacino - zapach nie perfum, ale prawdziwej kobiety.

CZYTAJ WIĘCEJ FELIETONÓW PAWŁA ZARZECZNEGO



Czy mam coś jeszcze przeciw samochodom poza korkami? Tak, niebezpiecznie napędzają aspiracje, a sam wiem, że one potem nie mają końca (aspiracje), czyniąc każdego z nas nieszczęśliwym (moja eksmałżonka, mając już cztery auta pod domem, zrobiła mi awanturę, że nie dam jej się przejechać tym piątym). Szok!
1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Niedługo i na breloczek zabraknie

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

pieszy (gość), 25.10.11, 10:59:02

Realistycznie o nadciągającym kryzysie pod linkiem: http://obserwatorpolityczny.pl/?p=1591

odpowiedzi (0)

skomentuj

Znów wysoki poziom

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

W. Cz. (gość), 23.10.11, 05:22:41

jeden z najlepszych felietonów w ostatnim czasie... Pan Paweł w formie!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Niepozorny??

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kurdupel jeden (gość), 22.10.11, 13:21:22

Facecik??

odpowiedzi (0)

skomentuj

''.....że wszechświat się rozszerza.

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Domino (gość), 21.10.11, 20:52:08

... No, ja to samo zauważyłem, mając 14 lat mniej więcej, w łazience...''DOBRE !

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", piątek 18.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy w Krakowie powinno powstać metro?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.