Gazeta Krakowska » Fakty24 » Gessler w Hotelu Francuskim. Jak smakuje?

Gessler w Hotelu Francuskim. Jak smakuje?

Data dodania: 2011-10-02 09:00:02 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-10-02 10:38:20

13KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Poszła fama po mieście, że Gessler show robi we Francuskim, że chór kucharzy i kelnerów przed każdym gościem tańczy i śpiewa odę do zrazów z kaszą. I faktycznie. Tłum obsługi lata po sali z wózkami, nożami i patelniami, a w ocierającej się o narodową ortodoksję karcie nie znajdziecie ani jednej krewetki - piszą Hanka Porębska i Przemek Franczak.

1/3
Gessler w Hotelu Francuskim. Jak smakuje?

Gessler we Francuskim

(© Andrzej Banaś)

Czytaj także: Gessler buduje w Krakowie imperium


Adam Gessler postanowił powtórzyć w Krakowie sukces swej warszawskiej restauracji U Kucharzy. Deklarował niedawno, we własnoręcznie naskrobanym artykule, że jak żur serwuje, to sam mięso kupuje, sam kiełbasę robi, sam zakwas na źródlanej wodzie nastawia i w ogóle sam po wodę do studni chodzi, liść laurowy suszy, ziemniaki obiera.
∨ Czytaj dalej
I jeszcze ma czas o tym wszystkim napisać! Trochę to pachniało ściemą, w końcu doba nie z gumy, aleśmy poszli, bo jak tu nie iść, swoją drogą.

Żuru nie było, byli za to stali bywalcy, których lokal już się dorobił. Powód? Renoma właściciela, no i skalkulowana na granicy opłacalności cena zestawu obiadowego, serwowanego z tą samą co dania z karty pompą od 12 do 16. Dwie dychy za zupę, drugie, deser i kompot, to w takim miejscu już nie promocja, ale rozdawnictwo nieomal.

My weszliśmy w droższe, weszliśmy w kartę, bo ciekawa, a sprawdzić chcieliśmy zwłaszcza jak nam warszawiak przygotuje maczankę krakowską. I tu zdziwienie nas ogarnęło, bo miało być ortodoksyjnie, a tu na talerzu leżało coś bliższe czeskim knedlom niż porządnej kajzerce. Smaczne było i zjedliśmy kulturalnie, ale już pijany dorożkarz za nazwanie tego prawdziwą maczanką batem by po plecach świsnął.

Reszta była już bliższa źródeł. Dobra zupa grzybowa (można do niej samemu dodać śmietany, albo zostawić klarowną), niezły, rozpływający się w ustach śledź skąpany w oleju lnianym z ciepłym ziemniakiem i cebulą w śmietanie oraz świetny tatar, którego warto zamówić również po to, by na naszych oczach kucharz z chirurgiczną precyzją zamienił pociągnięciami noża kawał wołowiny w masę o konsystencji masła. No właśnie, masło. Podstawowym tłuszczem używanym U Gesslera do wszystkiego jest klarowane masło, przydające wszystkiemu charakterystycznej słodyczy. Taka cielęcina a'la Rubinstein na przykład, obsmażana na maśle, z odsmażanymi na maśle kluseczkami, ze smażoną na maśle marchewką, słodką samą w sobie i tylko lekko przełamaną świeżym imbirem, mogłaby od tej słodyczy wylądować w menu dziecięcym. U Gesslera jednak zamiast kącika dla maluchów jest fortepian, a w cielęcinie - dodatki: pulpeciki z móżdżku z pietruszką, sos z móżdżkiem, na maśle oczywiście i takoż na maśle obsmażana grasica. Popularna w kuchni staropolskiej animelka to już wyższa szkoła jazdy. A wszystko na sześciu patelniach, serwowane przez trzy osoby. Strasznie dużo tam mają zmywania.

Jak świat długi i szeroki znani szefowie ekskluzywnych restauracji otwierają bistra z wyższej półki, w których kucharze, z szefem na czele, przygotowują wszystko na oczach klienta i sami go obsługują. W paryskim L'Atelier Joela Robuchona na własne oczy można zobaczyć jedyny w swoim rodzaju balet facetów w fartuchach wokół garnka ze słynnym puree z ziemniaków i masła w proporcji 2:1. I to jest prawdziwe kuchenne teatrum.

U Gesslera siłą rzeczy cały spektakl jest wartością do kotleta dodaną, w przypadku dań głównych na naszych oczach staje się jeno finał - ostateczna, niekiedy wtórna obróbka termiczna (najbardziej na tym ucierpiał karp), łączenie klocków. Ma to swoje koszty - zanim ostatni element wyląduje na talerzu pierwszy już zdąży przestygnąć. No i biegają tu wte i wewte, stukają obcasami, podłoga trzeszczy, rwetes wielki i harmider. Na dłuższą metę jest to męczące i nie każdemu się spodoba. Ale że gastronomia jest jak showbiznes - nieważne co, ważne, żeby mówili - to 1:0 dla Gesslera.


Gessler we Francuskim


ul. Pijarska 13
Befsztyk tatarski - 28 zł
Śledź marynowany w oleju lnianym - 18 zł
Grzybowa z łazankami - 18 zł
Kotlet cielęcy Rubinsteina - 42 zł
Maczanka krakowska - 34 zł
Karp zatroski po polsku - 28 zł


Wybieramy najpiękniejszą kandydatkę do Sejmu z Małopolski [ZDJĘCIA]. Zdecyduj, kto powinien wygrać!

Prawybory. Kto powinien zostać posłem? Głosuj: Małopolska Zachodnia okręg 12, Kraków okręg 13, Podhale Nowy Sącz okręg 14, Tarnów okręg 15.

Mieszkania Kraków. Zobacz nowy serwis

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Warszafka w Krakowie

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

degustator (gość), 11.03.12, 17:08:38

Obrusy w dobrych knajpach są wyprasowane,a maczanka jest z bułką, a nie kluchą zepsuje Francuza tak jak inne warszawiaki spaskudzili krakowski Przekrój.Prawdziwy Krakauer woli zjeść obwarzanka niż podwarszawską kichę,narobi długów i zniknie.Oby jak najszybciej

odpowiedzi (0)

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

. (gość), 23.02.12, 11:50:46

Rozumiem, że autor artykułu chce wpasować się w profil psychologiczny pokolenia "dziewięć zero" i w tym celu pisze z pozycji ogromnego dystansu do świata, niby z łatwością żonglując słowem itd. Niestety, w rezultacie Pana podejście do opisywanego tematu świadczy o tym, iż jest Pan niezaangażowanym dziennikarzem, kochającym bardziej siebie niż to, co Pan robi. Żałosna postawa, żałosny artykuł. Swoje nastawienie można było ukazać inaczej.

odpowiedzi (0)

skomentuj

krętacz!!

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

KRK (gość), 06.02.12, 13:24:14

żałosny niewypłacalny krętacz, ostrzegam wszystkich przed współpracą oszukał wielu ludzi!!
niby na poziomie ale chyba gówniarza z gimnazjum, jestem ciekawy jak długo pociągnie w krakowie?
nie polecam restauracji-na kuchni syf!!!
hotel spoko ale niedokończony remont to tez skutki braku kasy!!szkoda tylko że tak wyjątkowy hotel prowadzi tak żałosna osoba:(

odpowiedzi (0)

skomentuj

że niby nie płaci...

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ilona (gość), 26.10.11, 10:27:44

Znam parę osób pracowników Gesslera i nikt się nie skarżył na płace, to po co takie komentarze polaczku?

odpowiedzi (0)

skomentuj

a ja jestem zadowolona

zgłoś +2 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

cudo (gość), 07.10.11, 09:29:36

Dla mnie fajne miejsce , muzyka nastraja , dania świeże prawie domowe . Polecam

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 2

Nie: 0

skomentuj

restauracja czy stołówka pracownicza?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Bywalec (gość), 04.10.11, 00:10:39

To co serwuje Pan G. to poziom stołówki pracowniczej (przyzwoitej). Zero ekskluzywności i intymności. Nie zabierajcie tam swoich ukochanych!!!

odpowiedzi (0)

skomentuj

o co biega z tymi komentarzami?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Andy (gość), 02.10.11, 23:42:06

jacyś sfrustrowani kelnerzy to piszą? Czy zazdrośni restauratorzy? :-) ja tam byłem i moje wrażenia pokrywają sie z artykułem. Jest ciekawie ale nie dla każdego i jedzenie nie jest wcale wybitne

odpowiedzi (0)

skomentuj

No powiedzcie panowie redaktorzy, czy ktoś z was stołuje się za friko u tego gościa?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

roisin murphy (gość), 02.10.11, 23:10:20

W GAZECIE KRAKOWSKIEJ siłą rzeczy cały stworzony przez nią spektakl medialny jest wartością do kotleta schabowego w postaci reklamy dla tego gostka, wokół którego stwarzacie aureolę rzetelnego przedsiębiorcy.
No powiedzcie panowie redaktorzy, czy ktoś z was stołuje się za friko u tego gościa?. No bo jak nie, to w porządku... Gołębie na Rynku Głównym mówią, że coś w tym jest.........

odpowiedzi (0)

skomentuj

dramat

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

aleoco (gość), 02.10.11, 20:41:53

może warto porozmawiać z pracownikami którym pan G nie płaci odkąd przejął restaurację...i może szanowna GK skończcie z reklamowanie tego pana bo jest kilka znacznie lepszych i tańszych restauracji.

skomentuj

że niby nie płaci...

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

bardzo dobrze (gość), 26.10.11, 10:30:15



Znam parę osób pracowników Gesslera i nikt się nie skarżył na płace, to po co takie komentarze polaczku?

odpowiedzi (0)

skomentuj

hotel pod psem

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

bolo (gość), 02.10.11, 16:26:15

niezly hotel pomiete obrusy a jak sie przyjdzie na obiad w 4 osoby to dostawia sie stoliki? :D

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

hotel pod psem

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

cała ja (gość), 26.10.11, 10:31:46

może nie rozpoznajesz krakowskiego stylu....

odpowiedzi (0)

skomentuj
1 2 »

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdyby Warszawa nie była stolicą, to które miasto powinno nią być?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.