Gazeta Krakowska » Aktualności » Jak polski rząd skradł mi młodość

Jak polski rząd skradł mi młodość

Data dodania: 2011-09-02 13:13:44 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-09-02 13:39:02

Gazeta Krakowska

Przemek Franczak

4KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Jak polski rząd skradł mi młodość

(© archiwum)

Stało się. Mimo wysiłków godnych zaiste Doriana Graya nie udało mi się pozostać młodym, co oficjalnie zadekretowano. W wieku 36 lat miast młodzieńczej fantazji ostała mi się jeno wizja rychłej osteoporozy i głodowej emerytury.

Nie pomogło odwracanie uwagi od siwizny trampkami, na nic zdały się krótkie spodnie kontrapunktujące zmarszczki i luźne T-shirty tuszujące rosnący brzuch. Rząd postanowił nie uwzględniać mnie w opublikowanym kilka dni temu raporcie "Młodzi 2011", przywilejem tym obdarowując osoby do 34. roku życia. O niebiosa, to już? Dojrzałem? Wiosna życia niepostrzeżenie przeszła w jesień? Tak formalnie? Nieeeeee!

Spadła ta wiadomość na mnie jak grom z jasnego nieba, bo do tej pory człowiek upajał się tą swoją młodością jak winem, myślał, że tak będzie w nieskończoność, a tu - pstryk, jeden dokument i od razu trza się zastanawiać, czy to już nie czas najwyższy na zbadanie prostaty.
∨ Czytaj dalej
Nie jest to łatwe, powiadam wam, nie jest. Nie mówiąc już o tym, że taki raport murem dzieli znienacka małżeństwa, bo moja żona na przykład młoda pozostała i pyta mnie teraz bezczelnie cały czas - "Co tam słychać w twojej grupie wiekowej?". "Po staremu" - odpowiadam z przekąsem. Ona jest częścią pokolenia silnego, wymagającego i ambitnego (tak napisał minister Boni), a ja? Ja to już zupełnie inna bajka, nie chcę pisać, żem przedstawicielem generacji straconej, ale coś pewnie jest na rzeczy, skoro brutalnie wyrugowano mnie z możliwości czerpania z krynicy młodości.

Nieprzygotowany na to byłem, lekkomyślnie zlekceważyłem objawy. Kiedy mówili "o, ale posiwiałeś", a mówili mi (i nadal mówią) to często jak niegdyś życzliwi z rodziny "o, ale ty wyrosłeś", zrzucałem winę na geny wczesnego siwienia, w których istnienie głęboko wierzyłem. Swoją drogą ciekawe, że ludzie odczuwają potrzebę komunikowania innym zmian w ich wyglądzie. Niektórzy siwe włosy wypominają mi po kilka razy, jakby zapomnieli, że pół roku temu dziwili się temu zjawisku równie mocno. Gorsi są tylko ci, którzy bez ceregieli wyjeżdżają: o, ale przytyłeś. Ale to pewnie ci młodzi, zadowoleni, prosto z raportu, psia ich mać, wyjęci. Ech, ta dzisiejsza młodzież...

Nie przydałem też żadnego znaczenia niepokojącym wydarzeniom z mojego najbliższego otoczenia, gdy dwóch przyjaciół - takoż pominiętych przez rządową analizę - kupiło sobie motory, co by łapać wiatr w przerzedzone włosy. Kupno motoru po trzydziestce to objaw dziadzienia, teraz to już wiem na pewno. Taki rodzaj rekompensaty, ryk silnika udaje ryki na rykowisku. Na młode kochanki brakuje im pieniędzy albo energii i siły w biodrach, nie dopytuję w każdym razie, zbyt delikatny to temat. I oni na tych motorach próbują wyprzedzić czas, a ja zostałem daleko w tyle, bo jeszcze nawet nie zdążyłem zrobić prawa jazdy na samochód. A może to i lepiej? Zapiszę się na kurs po sześćdziesiątce i może przez chwilę znów poczuję się jak 17-latek.

Dopadło mnie w tym wszystkim takie zniechęcenie, że nawet mi się nie chciało tego raportu przeczytać. Przebrnąć 428 stron w moim wieku? Chyba że na amfie. Statystyczny Polak czyta niecałe pół książki rocznie, więc w cztery lata może bym się uwinął. Na szczęście jest streszczenie, a to tylko 28 stron. O ambicji i sile już było. A potem leci m.in. tak: "Jest to jednak również normalne pokolenie, tzn. wewnętrznie podzielone, zróżnicowane, w którym są innowatorzy i ci, którzy są lokomotywą zmian, są naśladowcy podążający konwencjonalnym torem, ale są też maruderzy i margines społecznych patologii". Bardzo, powiedziałbym, to wszystko odkrywcze, choć jak sięgnę pamięcią w lata szczenięce, jak zagłębię się w słodycz wspomnień o utraconej bezpowrotnie młodości, to też spotykałem i lokomotywy zmian (choć nie w PKP, więc zupełnie tak jak teraz), i maruderów, i margines społecznych patologii. Słowem, stara bieda.

Cóż nam więc po takim raporcie, zwłaszcza tym, których młodość dotyczyć przestała? Ano nic, ale nie przejmujta się. Ku pokrzepieniu zmęczonych nadciśnieniem serc cytat z nieocenionego Woody'ego Allena z jego ostatniego wywiadu dla "Wyborczej". "Jestem młody. Kto wie, co jeszcze może się wydarzyć" - rzekł reżyser. W grudniu skończy 76 lat.

Serwis Wybory 2011: Najświeższe informacje wyborcze z Małopolski!

Weź udział w akcji  Chcemy Taniego Paliwa! Podpisz petycję do rządu

Mieszkania Kraków. Zobacz nowy serwis

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Stracona młodość.

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Jerzy K. (gość), 08.09.11, 11:44:42

Artykuł w tonacji żartobliwej ale poruszył tragiczny temat społeczny o straconym pokoleniu !!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Na dobry początek dnia...

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Anka (jeszcze z młodego pokolenia) ;) (gość), 08.09.11, 08:49:44

Dzięki Przemku :) Humor poprawiony!

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

w samo sedno!

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Ł. (gość), 04.09.11, 16:52:32

Gratuluję felietonu , w dechę !

odpowiedzi (0)

skomentuj

głodowa emerytura?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

rem (gość), 02.09.11, 14:06:44

A pomyślał o IKE?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", piątek 18.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy w Krakowie powinno powstać metro?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.