Gazeta Krakowska » W cztery oczy » W cztery oczy z książką

W cztery oczy z książką

Data dodania: 2011-07-22 11:00:05 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-07-22 11:00:05

2KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
W cztery oczy z książką

(© Jan Hubrich)

Z Agnieszką Będkowską o miejscach do czytania w MPK rozmawia Piotr Rąpalski

Czytaj także: W cztery oczy o basenie



Czyta Pani w tramwaju?
Czytam. W tramwaju, autobusie, gdzie tylko się da. Gdybym do pracy jeździła dorożką, też bym w niej czytała.

Walczy Pani o miejsce?
W żadnym przypadku. Najczęściej czytam na stojąco, bo jeżdżę na trasach gdzie ciężko o miejsce.
∨ Czytaj dalej


Linia na Ruczaj?
A na Ruczaj. Świetna sprawa dla trenujących utrzymywanie równowagi z książką w ręku.

Jaką ma Pani technikę? Czołem opiera się o szybę, czy ręką niczym trąbą słonia owija wokół poręczy?
Fakt. Wymaga to trochę ekwilibrystyki. Staram się ustawić między krzesłami. Jedną ręką chwytam się poręczy za oparciem krzesła, a drugą trzymam książkę.

Strony przewraca Pani nosem?
Można przewracać kartki jednym palcem ręki, którą trzyma się książkę. Wskazującym. Szczęściarze akurat doczytują stronę na przystankach i mogą spokojnie oderwać się w tym momencie od uchwytu. Byle nie od lektury oczywiście.

A stojąc przy tych krzesłach nie denerwuje Pani siedzących osób?
To jest symbioza. Oni nawet troszkę mnie wtedy przytrzymują. Z drugiej strony jeszcze ktoś dociśnie i czyta się bezpiecznie. Nawet na wybojach.

Do jakiej prędkości Pani czyta?
O to jestem spokojna. Autobusy na Ruczaj nie rozwijają zawrotnych prędkości. Gorzej z hamowaniem przy światłach. Trudno, jak tekst się nagle rozmyje, gorzej kiedy człowiek poleci "na Małysza".

I uszkodzi kogoś lub siebie tomiskiem w grubej oprawie.
Takich do tramwaju nie biorę. Współpodróżni mogą czuć się bezpiecznie. Nie zdarzyło mi się nigdy kogoś uszkodzić.

Skoro tak cudownie jest, to po co wyznaczać miejsca dla czytających?
To dobry pomysł na zwrócenie uwagi na osoby czytające w komunikacji miejskiej. Choć czytelnictwo spada, nie jesteśmy wąską grupą białych kruków. (śmiech) Taka akcja ma sprawić, aby ludzie patrzyli na czytających łaskawszym okiem. Kiedy ci się zachwieją i na kogoś wpadną, nie należy wpadać w furię tylko łagodnie przytrzymać.

Ale czy ten pomysł to nie prowokacja?
Nie ma co ukrywać, że trochę tak. Czytający mają mniejsze potrzeby niż kobiety w ciąży, czy weterani wojenni. Równie dobrze miłośnicy robienia na drutach mogą zaapelować o miejsca dla siebie. Przecież oni stojąc dopiero stwarzaliby niebezpieczeństwo.

Mogliby kogoś nabić jak Azję na pal.
Strach pomyśleć. A następnymi chętnymi mogą być kucharze z pizzerii, którzy jadąc do pracy będą chcieli sobie ciasto wyrobić. (śmiech) W ten sposób zgłoszą się kolejne grupy społeczne, a MPK będzie musiało dokładać po dwa wagony do każdego składu. Mimo to akcja mi się podoba, bo w sumie zachęca do czytania w ogóle, a przecież z tym w naszym społeczeństwie coraz bardziej krucho.

Czytamy w komunikacji, bo tylko wtedy mamy czas?
Tak. W całej tej codziennej bieganinie. To czas, który trudno poświęcić na skomplikowane czynności manualne, dlatego trzymanie książki, podążanie oczami za literami i myślenie nadaje się idealnie.

Nie robi sobie Pani makijażu w autobusie?
Widziałam takie sytuacje, ale ja bym się nie odważyła.

Ja nie odważę się czytać na rowerze.
(śmiech) I dobrze. Chyba, że będzie pan miał czujnik odległości od innych pojazdów w kierownicy. Ale tramwaj bezpieczniejszy. Autobus mniej, bo gwałtowniej skręca i hamuje. Ważne, żeby stosować się do regulaminu i jakoś "trzymać się poręczy i uchwytów", a nie tylko książki.

A co Pani najchętniej czyta?
Kryminały.

"Śmierć w korku"? "Morderstwo w Orient Expressie na Ruczaj?".
(śmiech) Kryminały Agathy Christie, ale staram się nie krzyczeć i nie wzdychać. Nie przeżywam książki tak, by na około wszyscy wiedzieli, co czytam.

W tramwaju inni czytają przez ramię. Nie denerwuje to Pani?
Nie. Byle nie poganiali: "może pani przewrócić stronę, bo ja już skończyłem?" (śmiech) Dobre jest to, że widząc tytuł jakiejś książki ktoś może się nią zainteresować i kupić lub wypożyczyć w bibliotece.

Przyszłością są audiobooki? Takie książki do słuchania.
Ja wolę zapach papieru i szelest przewracanych kartek.

Ale w autobusie nocnym bez lampki się nie obejdzie.
Przydałaby się. Może kącik czytelniczy zrobić w tych "lożach" na końcach wagonów. Tam więcej światła i więcej rurek, w które można się z książką wkomponować.

Zdarzyło się Pani zaczytać i nie skaskować biletu?
Mogę jedynie przegapić przystanek, chcąc doczytać rozdział do końca. Kara mi raczej nie grozi, bo mam bilet miesięczny. Choć akurat nie na tę linię.

Dlatego redakcja stawia piętnastominutowy. Ile rozdziałów przeczyta Pani na takim?
Jak nikt nie będzie szturchał, na przykład jakiś kieszonkowiec, czy zagadywał tak jak pan, to myślę, że rozdział albo 10 stron można spokojnie skonsumować.

Już jesteśmy po czasie.
To będzie kara. Wysiadamy, czy redakcja też stawia?

Zobacz zdjęcia ślicznych Małopolanek! Wybierz z nami Miss Lata Małopolski 2011!

Kochasz góry? Wybierz najlepsze schronisko Małopolski

Urządź się w Krakowie! Zobacz, jak to zrobić!

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail

Zapisz się do newslettera!

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

szkoła uwodzenia

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ringostarr (gość), 13.09.11, 15:58:04

Jeśli macie nieco wolnego czasu w weekend to proponuję skorzystanie z ciekawych kursów prowadzonych przez Wyższą Szkołę Uwodzenia, Wywierania Wpływu i Rozwoju Wewnętrznego. Ja byłem u nich na szkoleniu Alpha Male, dowiedziałem się wielu ciekawych metod uwodzenia kobiet, wiem, co robić by zwrócić na siebie ich uwagę. Dawniej byłem zielony w kwestii kobiet, a teraz uwodzenia to dla mnie przyjemność :) szczerze polecam, mają dobre opinie i dobrze wypadają w testach. Zajrzyjcie na ich stronę i przejrzyjcie ofertę: www.wyzszaszkolauwodzenia.pl.

odpowiedzi (0)

skomentuj

dobry pomysł

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

edyta (gość), 25.07.11, 17:41:37

popieram pomysl z miejscami dla czytajacych, przydaloby sie wszystkim studentom UJ !

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy policja dobrze robi kontrolując rowerzystów?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.