Gazeta Krakowska » Pitawal Krakowski » Marysi przemytniczki wpadka nad Przemszą

Marysi przemytniczki wpadka nad Przemszą

Data dodania: 2011-06-09 19:11:40 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-06-09 19:11:40

Gazeta Krakowska

Artur Drożdżak

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Dwie nastolatki wybrały się bez paszportu za granicę. Ich karkołomna wy- prawa zakończyła się w 1921 roku dość szczęśliwie, bo tylko wpadką, a nie ciążą. Na drodze do wolności dwóm sprytnym dziewczynom stanął wyjątkowy służbista, szeregowy Władysław T.

Akcja rozgrywała się w nocy z 11 na 12 lipca 1921 roku, dwie godziny po północy, w mrocznym gąszczu w Jeleniu. Dziś to dzielnica Jaworzna, a przed laty spora wiocha, przez którą biegła granica państwa i płynęła rzeka Przemsza. Tamtędy na paluszkach próbowały nielegalnie przemknąć dwie panienki.

Marysia L. lat 16, mieszkanka Jelenia, choć urodzona w Sosnowcu, wyrobnica, córka Józefa i Konstancji, już prawie dorosła kobieta, wysoka brunetka o niebieskich oczach.
∨ Czytaj dalej
Za jej plecami dreptała niziutka, chudziutka Ela G., lat 14, z Jaworzna ( jak odnotowały sądowe kroniki - katoliczka). Mimo że młodsza, to właśnie ona przejęła inicjatywę, gdy zza drzew wyłonił się 30-letni, doświadczony żołnierz graniczny Władek T.

- Stać, ani mi drgnąć, coście za jedne - zagaił tytułem wstępu. To do niego od razu wystartowała 14-latka, ale nie z propozycją natury matrymonialnej, choć ponoć miała w tym już pewne sukcesy, ale ze sprawą natury czysto materialnej.

- Proszę nas puścić wolno, to zrewanżujemy się kwotą 200 marek - zaproponowała. I zdumionemu wojakowi od razu wręczyła zwitek banknotów, nie pytając, czy dobiją targu.
Władysław T. pieniądze schował do kieszeni, ale zaraz obie nastolatki pochwycił za uszy i doprowadził na pobliski posterunek policji. Panny wiły się i ryczały przy tym niemiłosiernie. Na służbiście nie zrobiło to żadnego wrażenia.

Obie nastolatki zostały oskarżone o próbę przekupstwa, czyli o to, że "12 lipca 1921 r. w Jeleniu skłaniały do przepuszczenia ich przez granicę na Górny Śląsk za pomocą podarunku pieniężnego żołnierza granicznego Władysława T., a więc urzędnika państwa, który je przytrzymał".
Zarekwirowane im pieniądze trafiły do sądowego depozytu, potem urzędowo zarządzono ich przepadek na rzecz Skarbu Państwa.

Dochodzenie było krótkie, obie dziewczyny nie przyznawały się do winy. Okazało się, że Marysia L. była już karana za przemytnictwo i nielegalne przekraczanie granicy. Elżunia wpadła pierwszy raz. Kartę karną miała czystą, jakby wypraną w proszku persil.

Starsza tłumaczyła się, że wybrała się na Górny Śląsk, bo miała tam do odebrania 61 marek długu. Z kolei młodsza miała zamiar odwiedzić tam siostrę. Paszportów nie posiadały. W końcu na przesłuchaniu potwierdziły, że zaraz po wpadce szybko uzgodniły, że wspólnie podzielą się kosztami poniesionej szkody w wysokości 200 marek. Czyli łapówki wręczonej wojakowi.

Krakowski sąd w wyroku pochwalił postawę Władysława T., żołnierza z I kompanii celnej Batalionu Celnego nr 9 placówki nr 3 w Jeleniu. I skazał oskarżone na 10 dni aresztu i 200 marek kary. Jak na chwilowy, nocny wypad za granicę, była to cena, nawet jak na dzisiejsze czasy, dość wygórowana.


Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", piątek 18.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy w Krakowie powinno powstać metro?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.