Gazeta Krakowska » Opinie » Doda i zagrożona wolność słowa

Doda i zagrożona wolność słowa

Data dodania: 2011-05-27 11:11:42 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-05-27 13:34:33

Gazeta Krakowska

Przemek Franczak

7KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Doda i zagrożona wolność słowa

Prawicowe media bez mydła wyczuwają prawdziwe intencje Tuska, który prze ku dyktaturze niczym ciężarna kobieta do rozwiązania.

Zobacz także: Doda kontra Kogut: senator PiS oskarża piosenkarkę o obrazę uczuć religijnych



Zręby państwa totalitarnego tworzone są, powiadają prawicowe media, poprzez pojedyncze zamachy instytucji państwowych na wolność słowa. W ostatnim przypadku na Bogu ducha winnego internautę, którego jedyną wadą jest to, że nie lubi prezydenta Komorowskiego. Kolejni komentatorzy widzą więc w polskim premierze drugiego Łukaszenkę, złowrogo dźwięczącego kagańcem i kajdanami. O matulu, będą nowe łagry, nowa Bereza. Ale każdy dzielnie głowę pod topór podkłada, krzyczy z łamów "teraz mnie weźcie, za wolność zginę na tuskowym stosie".
∨ Czytaj dalej


Doprawdy budujące to akty odwagi, ale... hm, cóż to za wielką krzywdę tamtemu chłopinie zrobili? Nie torturowali go przecież, nie wymuszali zeznań, za okno nie wywiesili. W zasadzie to zmienili jego życie na lepsze. Do tej pory był pryszczatym informatykiem, jakich wielu (w końcu nie każdy jest Markiem Cukierbergiem), a po wjeździe ABW bryluje w mediach, reklamując nową stronę i punktując u lasek z Tomaszowa Mazowieckiego. Niech się go ktoś wreszcie zapyta, czy żałuje porannego spotkania z nasłanymi przez Voldemorta z PO żółwiami ninja. Założę się, że nie.

Żeby było jasne: nie kibicuję oddziałom szturmowym marnującym energię na niepoważne sprawy i bohaterskie zdobywanie mieszkań, piwnic oraz działkowych ogródków. Ale cóż w ich działaniach jest dziwnego, co nowego? Nie ma władzy, która lubi pielęgnować wolności obywatelskie, za to każda chętnie by je ograniczyła. Każda. I każda czasem wystrzeli z armaty w kanarka. Już zapomnieliście, jak za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości policja pod rękę z prokuraturą ścigała bezdomnego, który obraził urzędującego prezydenta Lecha Kaczyńskiego? Wtedy zresztą inna część elit również wiła się w spazmach oburzenia i bredziła coś o państwie policyjnym. Swoją drogą, powtarzalność tych samych historii, tych samych mechanizmów, męcząca jest niebywale i potęguje u mnie poczucie całkowitego bezsensu. Do tego stopnia, że regularnie powtarzające się zapowiedzi końca świata witam nie z lękiem, a z nadzieją, że wreszcie zdarzy się coś naprawdę ciekawego i będzie można sprawdzić, do którego momentu armagedon będą transmitowały telewizje. No i co stanie się, kiedy prezenterzy już uciekną z wizji. Włączą reklamy?

W każdym razie jeśli w tym kraju dzieje się coś nie halo z wolnością słowa, to nie na odcinku rząd-opozycja, a zupełnie innym. Właśnie ruszył proces Doroty Rabczewskiej, Dodą zwanej, która opinią na temat Biblii - "ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła" - miała obrazić uczucia religijne Polaków. Na litość - nomen omen - boską, toż "Żywot Briana" Monthy Pythona szarga świętości dalece bardziej aniżeli słowa - fakt, że infantylne - Dody. Za nią jednak nikt się nie wstawia, bo jest tematem politycznie neutralnym, którego nie da się użyć do pałowania ideologicznych konkurentów. A wstawić się trzeba, bo to są rzewne jaja, że prokuratura od dwóch lat marnuje czas i pieniądze na zajmowanie się tą sprawą.

Ktoś poczuł się urażony? Trudno, jego problem. Nie odbieram nikomu prawa do obrażania się, obrażać się można do woli, bo jak wolność to wolność. Jak ktoś jest z tych bardziej upierdliwych, to można z tym nawet polecieć do sądu. Tyle tylko, że od tego są instytucje państwowe, żeby oddzielać histerie od przestępstw. I z jednej strony chronić prawo do swobodnej wypowiedzi, a z drugiej nie narażać na uszczerbek powagi sądu, co w tym wypadku jest nieuniknione.

Adwokatom Dody z dziką rozkoszą podrzucam dwie kwestie do mowy końcowej. "To, że apostołom zdarzało się pić wino jest przecież udowodnione i do tej pory chrześcijanie nie kwestionowali tego faktu". "Historia kultury, religii również, to historia używek. Opium zażywano już sześć tysięcy lat temu. Wiele wiekopomnych dzieł powstało pod wpływem środków odurzających. A co my tak naprawdę wiemy o tym, co działo się dwa tysiące lat temu?".

Wszystkich ciekawskich informuję, że pisząc ten tekst nie byłem napruty winem ani nie paliłem żadnych ziół. Ale godzina jeszcze młoda...

Uwaga! Nowy konkurs! Wymyśl nazwę dla pociągu i wygraj nagrody!

Chcesz iść za darmo do Parku Wodnego w Krakowie? [b]Rozdajemy bilety[/b

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

towarzyszu Egon,...

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

p.q (gość), 30.05.11, 07:45:57

Franczak jest w tym tekście sto razy bardziej prawicowy niż wy. Gdybyście poćwiczyli czytanie ze zrozumieniem, to by nawet do waszego zbolszewizowanego, hm, hm, - mózgu - to dotarło.

odpowiedzi (0)

skomentuj

towarzyszu Franczak

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Egon (gość), 28.05.11, 16:29:10

Prawicowe media bez mydła... panie dziennikarzyno, bez mydła to ty możesz wchodzić w cztery litery lewactwu.Chyba chciałeś pan napisać bez pudła (co słusznie zauważył KK), no ale jak ktoś pisze o moim kraju "w tym kraju" to skąd ma znać polskie przysłowia. Najbardziej wkurza mnie nie to, że jakiś ptasi móżdżek typu pani Dodo czy inny kretyn w chamski sposób kogoś próbuje obrazić. Denerwujące są dopiero kretyńskie komentarze pismaków typ pan Przemek.W związku z tym mam może niezbyt grzeczne pytanie.Czy jesteś pan lewackim kretynem czy też robisz to tylko dla pieniędzy ?

odpowiedzi (0)

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

la (gość), 28.05.11, 15:44:22

podpisuje sie pod tym obiema rekami. A ci co placza niech placza. Znaczy boli i ma bolec!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Co to znaczy bez mydla

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kk (gość), 28.05.11, 14:34:59

raczej bez pudla pseudo dziennikarzu.
Reszta dno. Redakcji nie szkoda na wierszowke?

odpowiedzi (0)

skomentuj

smutne, że za coś takiego płacą

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

zniesmaczony (gość), 28.05.11, 13:19:17

.....

odpowiedzi (0)

skomentuj

Kapitalne

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Iga (gość), 28.05.11, 00:19:58

Przemek rzadzi

odpowiedzi (0)

skomentuj

Żal...

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

uhm (gość), 27.05.11, 11:25:13

...i nic więcej.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", piątek 18.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy w Krakowie powinno powstać metro?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.