Data dodania: 2011-05-15 22:36:40 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-05-16 21:20:46
Do tragicznego wypadku doszło o godz. 20.40 na ul. Księcia Józefa. Kierujący samochodem osobowym marki porsche z niewiadomych na razie przyczyn zjechał na pobocze i uderzył w drzewo. Kierowca zginął na miejscu.
Emigrant (gość), 17.05.11, 17:26:50
Szczere wyrazy wspolczucia dla rodziny.Pracowalem u jego taty 6 lat, bardzo poczciwy gosc tez byl.A Piotrka pamietam jak jezdzil swoim Jeep Wranglerem i zaczynal u boku taty.Spoko gosc i takim go zapamietam.Teraz siedze na emigracji i takie wiesci.Masakra
odpowiedzi (0)
skomentujKraker (gość), 17.05.11, 01:27:54
Tak się składa że akurat bardzo często w godzinach późnego wieczora czy wręcz nocnych jeżdżę ul.Księcia Józefa i nie jest mi obca sytuacja że zjeżdźając z mostu Zwierzynieckiegoi jadac ul.Księcia Józefa obserwuję co poniektórzy kierowcy wyprawiają na skżyrzowaniu na końcu tego zjazdu jak i na odcinku od zjazdu do gdzieś ul. Rybnej,ktoś kto tamtędy jeździ doskonale wie ze tam obowiązuje 50 i w pewnym miejscu 40 km/h oczywiście prawie nikt do tego się nie stosuje ja myślę że te prędkości tu obowiązujace nie są ustalone dla checy a w określonym celu bo jak pamiętam wstecz to od lat 70-siątych takie oznakowanie tu jest..Tu należało by zadać pytanie w którym miejscu ten kierowca zaczoł wyprzwdadzać podejrzewam ze zrobił to jeszcze na ciągłej linii lub czy z przeciwnego kierunku nagle nie nadjechał któś pedzący ponad 80km/h bo z tego co jest pisane na ten temat wynika ze nagle uciekał na prawo bo w innym przypadku nie miałby takiej potrzeby, tu na pewno jest wiele pytań...nie sadze też że auto które wyprzedzał jechało tam 20 czy 40 km/h , no i oczywiście deszcz, szerokie opony i moc auta, polecam co po nie którym zasiaść za kierownicą auta ktre ma koło 300KM lub trochę więcej, do tego ma szerokie opony(obojetne jakiej firmy powiewdzmy ze bardzo dobrej) i spróbuje wykonać manerw np omijania przeszkody przy 100km/h na lodowisku to przekona się sam jakim torem pojedzie owe auto, woda na jezdni przy pewnej predkosci ma własciwosci zblizone do lodowiska dlatego też to co się stało okreslam mianem brawury i zerem ostrożności tego kierowcy tego Porsche.
odpowiedzi (0)
skomentujffff (gość), 16.05.11, 21:17:17
lecz pan Piotr zabił sie sam z wasnej głupoty i brawury bo to nie mozliwe ze jechał wolno, przy małej prędnosci nie było by takiech skutków.. mój tata zginoł przez brawure innego kierwocy, zginoł na miejscu takze przykro mi ze nie zyje młody facet, ale dobrze ze nie okrzywdził innej rodziny która była by niewinna,. takze przykro mi to pisac, ale dobrze ze zabił się sam a nie jeszcze kogos innego, to by szedł ulicą.. pozrawiam
odpowiedzi (0)
skomentujReklama
Reklama
Gdyby Warszawa nie była stolicą, to które miasto powinno nią być?
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.