Gazeta Krakowska » W cztery oczy » W cztery oczy z Piotrem Doległą o meczu [VIDEO]

W cztery oczy z Piotrem Doległą o meczu [VIDEO]

Data dodania: 2011-04-15 13:17:09 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-04-15 16:45:32

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
W cztery oczy z Piotrem Doległą o meczu [VIDEO]

(© Wojciech Matusik)

Z Piotrem Doległą, spikerem na stadionie Cracovii, rozmawia Piotr Rąpalski.

Nigdy nie wymawiasz słowa "Wisła"?
Od razu z grubej rury, co? Wielu twierdzi, że go nie używam, choć jakby uważniej się wsłuchali, to by słyszeli, że nie jest tak do końca.

Używasz mówiąc tylko o rzece lub miejscowości?
A nawet w stosunku do klubu, przepraszam Towarzystwa, które znajduje się po drugiej stronie Błoń.
I nie użyłeś. Kiedy lecą bluzgi na stadionie, Ty czytasz wyniki ligi chińskiej, czy piątej ligi angielskiej. Kibice pękają ze śmiechu.


Czytaj także: W cztery oczy z Holendrem

Jestem fanem tych lig (śmiech).
∨ Czytaj dalej
Niestety jedna, japońska, z wiadomych przyczyn nie mogła rozgrywać meczów. Ostatnio podałem spotkania, które się nie odbędą. Ale trzymam kciuki, aby już niedługo mogli wznowić rozgrywki. Tu akurat żarty mieszają się z poważną sprawą.











Skąd pomysły? Oglądasz mecz ze stosem gazet sportowych na biurku?
Nie zdradzę szczegółów mojego warsztatu.

Taki z Ciebie artysta?
Tak. Jestem artystą (śmiech). Chciałem nim kiedyś być na boisku i całkiem nieźle mi szło, ale potem było już tylko gorzej.

A do kiedy było dobrze?
Do juniora, kiedy załapałem się do drużyny, która w 1992 roku zdobyła mistrzostwo Polski.

A później już tylko wino, kobiety i śpiew?
Nic dodać, nic ująć. W ten sposób marnują się perły i talenty. Podobno byłem nie mniejszym talentem od aktualnego dyrektora sportowego Cracovii Tomasza Rząsy.

Skromny to Ty nie jesteś.
Powtarzam tylko słowa wielkiego autorytetu - Ignacego Książka, największego skauta polskiej piłki. Urodził się wtedy, kiedy Cracovia i całe życie z nią spędził wyszukując masę talentów. Kiedyś będzie miał pomnik w mieście.

Po co łamiesz sobie język wymieniając nazwy chińskich drużyn?
Mógłbym w kółko powtarzać "proszę o kulturalny doping". A są mecze, kiedy musiałbym to powiedzieć kilkadziesiąt razy. Mogę zamknąć się w swojej budce, nikogo nie wpuszczać i nic nie mówić. Ale wtedy konsekwencje dla klubu mogłyby być nieprzyjemne. Akurat na stadionie Cracovii, bo wszyscy dobrze wiedzą, że na jednym ze stadionów w Warszawie spiker może różne rzeczy wygadywać lub nie robić nic. Ja muszę się dostosować do przepisów delegata PZPN.

1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Brawo spiker!

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Twixxx (gość), 15.04.11, 23:13:03

Mega text Piotrze!
Jeszcze do zespolow z przypadkowych lig, czyli Valerengi, Tibilisi, Levadii dorzucilbym rownie przypadkowy Karabach :)

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy policja dobrze robi kontrolując rowerzystów?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.