Podaje się za pracownika fundacji i zbiera datki. Później...

Podaje się za pracownika fundacji i zbiera datki. Później wraca i okrada

Ewelina Sadko

Gazeta Krakowska

Gazeta Krakowska

Bartosz Smolarek z Brzeszcz. Pierwszych siedem miesięcy swojego życia spędził w szpitalach. Cierpi na zespół jelita krótkiego, jest również po resekcji
1/5

Przejdź do
galerii zdjęć

©Fot. Arch fundacji MOWP

Naciągacz podaje się za pracownika Małej Orkiestry Wielkiej Pomocy i zbiera pieniądze po domach. Policja apeluje, aby być czujnym i nie wpuszczać mężczyzny do mieszkania. Może wrócić i okraść.
W okresie przedświątecznym oszuści uciekają się do różnych metod, aby wyłudzić pieniądze. Ten, który niedawno zbierał datki od mieszkańców osady Stawy Grojeckie, okazał się człowiekiem bez serca. Twierdził, że współpracuje z Małą Orkiestrą Wielkiej Pomocy z Oświęcimia i zbiera pieniądze na leczenie Patryka Piotrowskiego. W rzeczywistości chciał zarobić na chorobie chłopca.

- Przyszedł do mnie i powiedział, że jest pracownikiem fundacji z Kęt i zbiera pieniądze dla Patryka - mówi mieszkaniec, który zdemaskował oszusta i szybko zawiadomił policję. - Znam doskonale fundację MOWP i wiem, że nigdy nie prowadzi zbiórek po domach, więc od razu zorientowałem się, że to zwykły wyłudzacz.


Kiedy zaczął dopytywać mężczyznę o fundację, w której rzekomo pracuje, i poprosił o pokazanie upoważnienia do zbiórki pieniędzy, ten uciekł.

- Miałem wnuczkę na rękach i pantofle na stopach. Zanim ją odstawiłem i ubrałem buty, oszust był już pod pobliskim sklepem i wsiadał do samochodu. Widziałem tylko, że to był opel jasnego koloru - dodaje nasz rozmówca.

Funkcjonariusze, którzy przyjechali na wezwanie, "przeczesali" okolicę w poszukiwaniu oszusta, ale nie udało się go zatrzymać. Na miejscu zjawił się także Albert Bartosz, założyciel fundacji MOWP.

- Nasza fundacja nigdy nie prowadziła takich zbiórek - zaznacza Albert Bartosz. - Pieniądze zbieramy podczas imprez przez nas organizowanych lub do oznakowanych i zabezpieczonych skarbonek, które ustawiane są w konkretnym miejscu (jedna jest w naszej redakcji w Oświęcimiu - przyp. red.).

Apeluje, żeby spróbować zapisać rodzaj i markę samochodu oraz zadzwonić na policję, jeśli oszuści gdzieś się jeszcze pokażą.
- Bandyci wykorzystujący chore dzieci to najgorszej bydlaki. Nie możemy dopuścić, żeby chodzili wolni po świecie - mówi Bartosz.

Policja prosi mieszkańców o czujność, ponieważ oszustowi mogło wcale nie chodzić o zbieranie datków, ale o to, aby zaobserwować, co mamy w domach, kto w nich mieszka, jakie jest wejście i rozkład pomieszczeń oraz czy w ciągu dnia są lokatorzy. Z taką wiedzą przestępca może wrócić za kilka dni i splądrować mieszkanie.

Wiadomo, że oszust odwiedził 18 listopada kilka domów w Stawach Grojeckich. Nie ustalono, ile pieniędzy udało mu się zebrać. Z opisu świadków wynika, że ma około 170 cm wzrostu, jest krępej budowy ciała. Nosił na sobie ciemną kurtkę i czapkę bez daszka.

Prawybory „Gazety Krakowskiej”. Dogrywka. Głosuj w drugiej turze!
Wybieraj prezydentów, burmistrzów i wójtów.

Prawybory „GK”. Dogrywka w najpopularniejszych miastach i miejscowościach:
Kraków | Tarnów | Nowy Sącz | Piwniczna | Mogilany | Zakopane | Wolbrom



INTERAKTYWNA MAPA: Wyborcza mapa Małopolski. Komu wyborcy zaufali, komu podziękowali


Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Zobacz najświeższe newsy wideo z kraju i ze świata
"Gazeta Krakowska" na Youtube'ie, Twitterze i Google+
Artykuły, za które warto zapłacić! Sprawdź i przeczytaj

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo