Pilne
Najbardziej niebezpieczne szlaki w Tatrach [INTERAKTYWNA...

Najbardziej niebezpieczne szlaki w Tatrach [INTERAKTYWNA MAPA, STATYSTYKI]

Jan Latała

Aktualizacja:

Gazeta Krakowska

Akcja ratunkowa pod Zawratem (od strony Dol. Pięciu Stawów Polskich).
1/8

Przejdź do
galerii zdjęć

©fot. Jan Latała

"Gazeta Krakowska" przygotowała mapę najniebezpieczniejszych szlaków turystycznych w polskich Tatrach.
Dzisiaj rozpoczyna się drugi miesiąc wakacji. Sierpień to zarazem najbardziej tłoczny czas w Zakopanem i najbardziej niebezpieczny. To właśnie w tym miesiącu według statystyk Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego dochodzi do największej liczby wypadków w górach.



W latach 2003 – 2010 w wypadkach turystycznych w Tatrach zginęło 75 osób – wynika z danych opracowanych przez Adama i Andrzeja Marasków, ratowników TOPR-u. Ludzie najczęściej ginęli z powodu upadków i zawału serca.



Według statystyk pogotowia górskiego w dwa wakacyjne miesiące zdarza się średnio ponad 40 proc. wszystkich wypadków w ciągu każdego roku. Już lipiec mocno wyprzedza czerwiec czy maj, a sierpień bije już prawdziwe rekordy.

Obecnie TOPR dysponuje bardzo szczegółowymi statystykami obejmującymi lata 2003-2010. W tym czasie w sierpniu wydarzyło się w sumie 488 poważnych wypadków (w tym śmiertelnych). Nieco mniej było ich w pierwszym miesiącu wakacji (411).



Jak zaznaczają ratownicy, w ostatnich latach proporcje wypadków w sierpniu i innych miesiącach układają się bardzo podobnie. Dzięki temu statystyki 2003-2010 dają możliwość, by wysnuć wnioski o najniebezpieczniejszych szlakach w Tatrach.

Najbardziej niebezpieczne szlaki w Tatrach - interaktywna mapa. Kliknij na szlak, by zobaczyć statystyki




Uwagi do mapy:
- Kolory szlaków na interaktywnej mapie nie zawsze odpowiadają tym na mapach turystycznych oraz w terenie.
- Przebieg szlaków na interaktywnej mapie jest poglądowy i nie zawsze odpowiada trasie na mapie oraz w terenie.
- Dane z lat 2003 - 2008


Oto pięć najbardziej niebezpiecznych rejonów, w których turyści muszą bardzo uważać.
1. Orla Perć i szlaki dojściowe do Granatów, Koziej Przełęczy - 66 wypadków
Pierwsze miejsce w rankingu tego tatrzańskiego pasma pewnie nikogo nie zaskoczy. Od 100 lat na tych szlakach zginęło już w sumie ponad 100 osób. - To bardzo trudny szlak, przeznaczony dla doświadczonych turystów. Orla Perć powinna być ukoronowaniem turystycznej kariery - mówi Andrzej Marasek, ratownik TOPR, który z ojcem Adamem prowadzi statystyki pogotowia. Są tam bardzo trudne odcinki, z łańcuchami, klamrami. Dwa spektakularne miejsca: drabinki na Koziej Przełęczy z Zamarłej Turni oraz za Granacką Przełęczą.

2. Rysy - 40 wypadków
Choć z perspektywy wieku Orla Perć króluje, Rysy przejmują ostatnio pałeczkę pierwszeństwa. To efekt manii Polaków zdobywania najwyższego szczytu. - Teraz wszyscy pragną zdobywać najwyższe szczyty, pokonywać najtrudniejsze szlaki, często będąc kompletnie nieprzygotowanym. Mamy modę pokazywania i chwalenia się osiągnięciami w serwisach społecznościowych. Nie tędy droga – przestrzega Marasek.

Gdy do tego dołożymy dość specyficzny rok na Rysach, gdzie wciąż miejscami zalega sporo śniegu, jest to szlak, do którego powinni podchodzić tylko doświadczeni i odpowiednio wyposażeni turyści.

Na Rysach najniebezpieczniejsze są poślizgnięcia na płatach śniegu. Na dole jest piękna słoneczna pogoda, a na górze temperatura spada poniżej 10 st. Śnieg jest zmrożony, zbity, bardzo łatwo na nim się poślizgnąć. Przykłady z ostatnich tygodni. Małżeństwo, które zsunęło się kilkaset metrów, zatrzymali się na kamieniach. Mężczyzna ma uszkodzony kręgosłup szyjny. Jest sparaliżowany. Jego żona doznała otwartego złamania uda. Oboje szli w adidasach.

- Dwa tygodnie temu zbieraliśmy chłopaka, który zginął, schodząc z Rysów. Był już spakowany w noszach, w worku. 15 metrów od nas ludzie zasuwali w adidasach na górę. Jakby ten wypadek do nich zupełnie nie przemawiał. Ludzie nie potrafią podjąć decyzji o zawróceniu. Dla nich to jest coś złego. A to właśnie jest odpowiedzialne - dodaje ratownik.

- Idąc na Rysy, trzeba brać pod uwagę długość wycieczki. Najpierw musimy dojść szlakiem do Morskiego Oka (9 km), a potem w górę, gdzie jest ponad 1000 metrów różnicy wysokości. Dlatego warto wycieczkę na Rysy podzielić na dwa etapy. Najpierw dojść do Morskiego Oka i przenocować. Odpocząć, wyspać się i wcześnie rano wyruszyć na szlak - radzi Marasek.

3. Giewont i szlaki dojściowe - 44 wypadki
Wydawać by się mogło, że Giewont - święta góra ceprów - nie powinien sprawić większych problemów. Tam jednak najgroźniejsze są burze i znajdujący się na szczycie krzyż, który ściąga wyładowania. Dojście na kopułę szczytową Giewontu wiedzie do szlaku z łańcuchami, a na samym wierzchołku też jest spora ekspozycja - w stronę Zakopanego opada 500-metrowa ściana. Przy natłoku turystów często zdarzają się tam kolejki przed wejściem na szczyt.

4. Zawrat z Hali Gąsienicowej - 34 wypadki
Zawrat jest ruchliwym miejscem. Schodzi się kilka popularnych szlaków: Dol. Gąsienicowa - Dol. Pięciu Stawów Polskich, zejście ze Świnicy oraz początek Orlej Perci. Ekspozycja na fragmentach tego szlaku jest porównywalna z Orlą Percią. Groźne są spadające kamienie. Ze względu na położenie po północnej stronie, zalega tam sporo śniegu. - Zdarza się, że cały szlak jest suchy, a na ostatnich 10-15 metrach leży śnieg - mówi Marasek.

5. Świnica i szlaki dojściowe - 31 wypadków
Choć na pierwszy rzut oka wydaje się to łatwa góra, to szlak dla wytrawnych turystów. Trafia tam wiele przypadkowych osób, które wyjeżdżają na Kasprowy Wierch kolejką. Początek jest stosunkowo łatwy. Natomiast największa liczba wypadków zdarza się na południowym trawersie Świnicy, czyli w rejonie szczytu i na odcinku do Zawratu. To bardzo wąski szlak, poprowadzony w trudnym terenie. Najgroźniejszy jest tam zalegający śnieg. Po opadach deszczu jest bardzo ślisko. Potknięcie grozi upadkiem 150-200 m w dół. Nie jest zaliczany do Orlej Perci, ale trudności są porównywalne. - Jeżeli ktoś nawet przeszedł Orlą Perć, lub jej fragment i się tam bał, to nie powinien iść na szlaki, które są z nią porównywalne – mówi Marasek.

6. Inne szlaki
To m.in. ścieżka nad Reglami i dolinki reglowe. Po opadach stają się niebezpieczne, zwłaszcza dla osób w nieodpowiednim obuwiu. - W ostatnich dniach codziennie wychodzimy po osoby, które się poślizgnęły i doznały urazów stawów skokowych czy kolanowych - zaznacza Marasek.

Skąd się biorą wypadki?
Według toprowców najczęstszymi przyczynami wypadków są: poślizgnięcia (złe obuwie), braki kondycyjne, nieznajomość topografii, brak wiedzy o niebezpieczeństwach gór, a także samotne wędrówki.

Zdaniem Maraska większość błędów, które skutkują wypadkiem wynika z braku zaplanowania wycieczki. – Turyści przyjmują złe założenia, nie wiedzą gdzie idą oraz ile czasu im to zajmie, nie mają mapy, nie myślą o tym, gdzie i którędy mogą się wycofać, którędy ewentualnie zejść – wymienia ratownik. Podkreśla, że niezwykle ważne jest zostawienie informacji o trasie wycieczki oraz przewidywanym czasie powrotu.

Gdzie iść? Z kim iść?
- Turyści, którzy dotąd nigdy nie wędrowali, mogą spróbować szlaków do schronisk, ewentualnie dojść nad jakiś staw. Łagodniejsze są Tatry Zachodnie. Jeżeli ktoś chce wyjść naprawdę wysoko, a nie ma doświadczenia, polecam wynajęcie przewodnika. Będzie on czuwał, by cała wycieczka zakończyła się szczęśliwie. To żaden wstyd. Mamy fachowca, który bierze pieniądze i odpowiedzialność. W miły sposób nas po Tatrach poprowadzi. Poza tym, wycieczka w Tatry to nie tylko zdobywanie szczytów. Można się sporo nauczyć: o historii, kulturze i oczywiście przyrodzie. Z przewodnikiem chodzimy po górach bardziej świadomie, nie tylko w „trybie sportowym” – podkreśla Marasek.

Od 28 czerwca do 27 lipca toprowcy przeprowadzili 40 wieloosobowych wypraw i 46 akcji. Udzielili pomocy 102 osobom. Niestety trzy z nich poniosły w Tatrach śmierć. 40 razy wykorzystano policyjny śmigłowiec.

Jan Latała, Łukasz Bobek

Oto dekalog prawdziwego turysty górskiego
  • I - Zanim wyruszysz w góry, zastanów się, czy posiadasz dostateczne doświadczenie i czy twój stan zdrowia jest dobry
  • II - Przygotuj wcześniej dokładny plan wycieczki. Poczytaj przewodniki, mapy, skorzystaj z usług informacji turystycznej
  • III - W górach szybko i często zmieniają się warunki atmosferyczne, niezbędna jest odzież chroniąca przed złą pogodą i zimnem oraz mocne, wysokie buty
  • IV - Pozostaw w domu, w schronisku czy u znajomych wiadomość o celu i trasie wycieczki oraz godzinie powrotu. Zapewnisz sobie szybką pomoc.
  • V - Szybkość poruszania się dostosuj do możliwości najmniej sprawnego uczestnika wycieczki.
  • VI - Nie zbaczaj ze oznakowanego szlaku - jest on zwykle poprowadzony optymalnie zarówno pod względem bezpieczeństwa, jak i wysiłku na pokonanie trasy.
  • VII - Nie strącaj kamieni, gdyż narażasz innych turystów na poważne niebezpieczeństwo.
  • VIII - Decyzja zawrócenia z drogi to nie hańba, lecz głos rozsądku.
  • IX - Szanuj przyrodę, nie hałasuj, jest to niebezpieczne. Dbaj o czystość i porządek w górach.
  • X - Jeżeli mimo ostrożności zdarzy się wypadek - przede wszystkim zachowaj spokój. Poszkodowanego ułóż w bezpiecznej pozycji, w widocznym miejscu i pod opieką. Wezwij na pomoc ratowników (numer alarmowy w górach to 601 100 300)

Zasady ułożyła Komisja Turystyki Górskiej Zarządu Głównego PTTK

CO TY WIESZ O WIŚLE? CO TY WIESZ O CRACOVII? WEŹ UDZIAŁ W QUIZIE!"



"Gazeta Krakowska" na Twitterze i Google+
Artykuły, za które warto zapłacić! Sprawdź i przeczytaj

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Komentarze (16)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
ciekawe

ja (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

czemu nie widzę całego wątku dyskusji o tym czy za akcje ratownicze powinni płacić pseudoturyści, czy wszyscy podatnicy? Czyżby cenzura? :)


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
już widzę :)

ja (gość)

Zgłoś naruszenie treści

gazeta zrobiła dwa artykuły o tym samym z interaktywną mapą... skoro trzeba iść na ilość...

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Statystyki

Koń Rafał (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2

Aby statystyki były choć trochę wiarygodne powinny odnosić się do ilości wszystkich turystów na szlaku. Może się okazać, że najbardziej niebezpieczny miesiąc to np. marzec a nie sierpień.


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Mądra uwaga

lemarx (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5

W sierpniu są zdecydowanie najlepsze warunki pogodowe, ale największa ilość wypadków bierze się z największej liczby ludzi na szlakach. Fakt, że niekiedy zupełnie nieprzygotowanych - bez mapy (!),...rozwiń całość

W sierpniu są zdecydowanie najlepsze warunki pogodowe, ale największa ilość wypadków bierze się z największej liczby ludzi na szlakach. Fakt, że niekiedy zupełnie nieprzygotowanych - bez mapy (!), bez zegarka (!!), bez elementarnej wiedzy o szlaku (!!!)
P.S. Kiedyś nad Czarnym Stawem Gąsienicowym jakiś tatuś z chłopaczkiem z 6 lat spytał mnie, czy zdążą jeszcze przejść Kozią Przełęcz do DVS (!). A była godzina 17 (!!!). Pogoniłem samobójcę prosto do Kuźnic :)zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
najtrudniejszy

klauss (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 8

najbardziej uważajcie na szlaku z Palenicy Białczańskiej do Morskiego Oka. Bardzo niebezpieczny - mogą występować kieszonkowcy i hałasujący "turyści". Dla mnie to najtrudniejszy teren, dobrze, że...rozwiń całość

najbardziej uważajcie na szlaku z Palenicy Białczańskiej do Morskiego Oka. Bardzo niebezpieczny - mogą występować kieszonkowcy i hałasujący "turyści". Dla mnie to najtrudniejszy teren, dobrze, że go zamieścili na tej mapcezwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Może to nie Tatry, ale...

turysta niskogórski (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 7

...pozdrawiam Panią w japonkach na Tarnicy
...Pana w sandałkach na Pilsku
...rodzinkę z 5-letnim dzieckiem idącą wesoło pod górę (nie pamiętam już jaką), podczas gdy co chwilę lało i grzmiało i...rozwiń całość

...pozdrawiam Panią w japonkach na Tarnicy
...Pana w sandałkach na Pilsku
...rodzinkę z 5-letnim dzieckiem idącą wesoło pod górę (nie pamiętam już jaką), podczas gdy co chwilę lało i grzmiało i wedle prognoz tak miało być całe popołudnie. Mnie złapało na zejściu, oni dopiero zaczynali wycieczkę.
Dlaczego niektórym się wydaje, że niskie góry są całkowicie bezpieczne? Może nie spadniesz w przepaść, ale złamanie nogi niczym nie będzie się różnić od tatrzańskiego.zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
rozsądek to podstawa

LuckyLuk (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 25

...kiedyś wychodziłem z Żoną na Kościelec i mieliśmy około 100m do szczytu, po stronie Słowackiej zaczęły się kłębić chmury co jakiś czas grzmiało. Odpuściliśmy zdobycie szczytu i zeszliśmy do...rozwiń całość

...kiedyś wychodziłem z Żoną na Kościelec i mieliśmy około 100m do szczytu, po stronie Słowackiej zaczęły się kłębić chmury co jakiś czas grzmiało. Odpuściliśmy zdobycie szczytu i zeszliśmy do Murowańca po czym nadeszła gwałtowna burza a my sobie bezpiecznie przeczekaliśmy burzę w schronisku przy małym piwku i herbatce. I przed nami kolejna próba zdobycia Kościeleca ;)

NIE WARTO RYZYKOWAĆ I KOZACZYĆ W GÓRACH BO MOŻE BYĆ TO OSTATNI RAZ !!!

zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Tak.tak

Sjuksi (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5

A ja w takich sytuacjach zakładam kurtkę przeciwdeszczową i naprzód ! nie odpuszczam,deszczu boją się stare baby i emeryci,no i renciści,a ja z cukru nie jestem.:-)

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Rada

lemarx (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

I słusznie - góry zawsze poczekają, śmierć w górach nigdy nie czeka.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
ostrzeganie i edukacja

janek (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 23

taką role mediów doceniam.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
.

. (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

Mapa profesjonalna nie ma co

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Brawo

XX (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 33

Brawo dla autorów artykułu! W końcu może niejeden pseudo- turysta zastanowi się zanim wyruszy w Wysokie Tatry bez przygotowania. Włoży do plecaka kurtkę, zamieni tenisówki na odpowiednie buty,...rozwiń całość

Brawo dla autorów artykułu! W końcu może niejeden pseudo- turysta zastanowi się zanim wyruszy w Wysokie Tatry bez przygotowania. Włoży do plecaka kurtkę, zamieni tenisówki na odpowiednie buty, obejrzy prognozę pogody.
Zdjęcia w materiale śliczne , aż kuszą żeby wyruszać na szlak a mapa interaktywna- świetny pomysł. Jak się chce coś fajnie zrobić, Panowie redaktorzy z GK, to można. Tak trzymać!zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Taaak

Marko (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3 / 20

Orla Perć ukoronowaniem kariery turystycznej ??? :) to był mój pierwszy szlak na jaki się wybrałem ale wszedłem przez świnicę i nie widzę w tym niczego strasznego.


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Ja też przeszedłem Orlą Perć bez przygotowania

Zdzicho (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 9 / 1

...i uważam to za jedną głupszych rzeczy, jakie zrobiłem w życiu.
Nie zdawałem sobie dokładnie sprawy na co się porywamy, koledzy mnie namówili. Wcześniej łaziłem po G. Świętokrzyskich,...rozwiń całość

...i uważam to za jedną głupszych rzeczy, jakie zrobiłem w życiu.
Nie zdawałem sobie dokładnie sprawy na co się porywamy, koledzy mnie namówili. Wcześniej łaziłem po G. Świętokrzyskich, Bieszczadach, Pieninach, dolinkach tatrzańskich. Miałem na szczęście porządne buty.

Najpierw, gdzieś do Świnicy, nie dotykałem łańcuchów, taki twardy byłem. Jak schodziliśmy z gór to jęczałem jak pobity.

Niestety, jeszcze głupszych ode mnie jest wielu, bo łatwo się wysiada na Kasprowym i trzeba koniecznie rozruszać kości. Może w szpilkach to nie, ale adidasy i trampki na Świnicy to codzienność. A to g******.
zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Serio?

turysta niskogórski (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 7

A ja jeszcze w Tatrach nie byłem, wybieram się za rok. Wolałem najpierw przetestować swoje siły na Perci Akademików, a wcześniej chodziłem sporo po "bezłańcuchowych" szlakach w Beskidach i...rozwiń całość

A ja jeszcze w Tatrach nie byłem, wybieram się za rok. Wolałem najpierw przetestować swoje siły na Perci Akademików, a wcześniej chodziłem sporo po "bezłańcuchowych" szlakach w Beskidach i Bieszczadach. Bo wolę zejść z góry o własnych siłach, niż być z niej zniesionym.zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Dzięki Bogu

Askatla (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 14 / 3

Przeszedłes za pierwszym razem OP i Świnice? Przynajmniej nie masz po co juz zaglądac w Tatry i o jednego durnia na szlakach bedzie mniej. Ale po co sie tym chwalisz tym w internecie?

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Polecamy

Lekarz Małopolski 2016 [PLEBISCYT]

Lekarz Małopolski 2016 [PLEBISCYT]

Strefa Agro - rolnicze wiadomości z Małopolski

Strefa Agro - rolnicze wiadomości z Małopolski

Niezawodne światłowody (materiał informacyjny Orange)

Niezawodne światłowody (materiał informacyjny Orange)

Dla rozwoju infrastruktury i środowiska w Małopolsce

Dla rozwoju infrastruktury i środowiska w Małopolsce