Już ponad połowa tarnowskich 6-latków nie pójdzie do szkoły....

Już ponad połowa tarnowskich 6-latków nie pójdzie do szkoły. A może nawet więcej

Julita Majewska

Gazeta Krakowska

Aktualizacja:

Gazeta Krakowska

Większość rodziców sześciolatków jest zdania, że ich dzieci powinny kolejny rok spędzić na zabawie w przedszkolu. Do pierwszej klasy zapiszą ich dopiero

Większość rodziców sześciolatków jest zdania, że ich dzieci powinny kolejny rok spędzić na zabawie w przedszkolu. Do pierwszej klasy zapiszą ich dopiero od września 2015 roku

- Nie chcę, żeby moje dziecko uczyło się ze starszymi siedmiolatkami. W szkole, do której zamierzam zapisać syna, jeszcze nie wiadomo, czy uda się stworzyć samodzielną klasę tylko dla sześciolatków. Nie chcę, żeby Kuba odstawał w nauce od reszty klasy - tłumaczy pani Karolina, mama 6-letniego Jakuba, który zgodnie z ustawą powinien od września pójść do pierwszej klasy.
Większość rodziców sześciolatków jest zdania, że ich dzieci powinny kolejny rok spędzić na zabawie w przedszkolu. Do pierwszej klasy zapiszą ich dopiero

Większość rodziców sześciolatków jest zdania, że ich dzieci powinny kolejny rok spędzić na zabawie w przedszkolu. Do pierwszej klasy zapiszą ich dopiero od września 2015 roku

Podobnie myśli większość rodziców tarnowskich sześciolatków. W Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Tarnowie rodzice złożyli już ponad 250 wniosków o odroczenie obowiązku szkolnego. 114 z nich zostało już rozpatrzonych pozytywnie. Kolejne decyzje zapadną w najbliższych tygodniach.

- Wnioski napływają praktycznie codziennie. Najczęściej rodzice tłumaczą je faktem, że dziecko ma zaburzenia w wymowie. To na pewno jeszcze nie koniec i takich wniosków pojawi się więcej - mówi Ewa Mruk-Smoleń, dyr. Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Tarnowie.

Poza obawami związanymi z możliwością utworzenia klas mieszanych, rodzice mają jeszcze te związane z troską o psychikę dzieci.

- Nie wiem, czy mój syn nie jest za mały na naukę. W domu raczej się bawi niż uczy - mówi mama Szymona. - Być może ten dodatkowy rok pozwoli mu się przestawić na szkolny tryb, poza tym ciężko zabierać mu te kilka miesięcy z dzieciństwa. Chcę zaoszczędzić mu jeszcze obowiązków.

- Trudno oceniać, czy uwagi i obawy rodziców są w pełni uzasadnione. Każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie - tłumaczy Iwona Wentrych, pedagog szkolny. - Na prawidłowe odnalezienie się sześciolatka w szkole składa się kilka czynników. Istotne jest, jak do nauczania tych dzieci przygotowana jest szkoła.

Według pani pedagog, bardzo dobrze, jeżeli klasy są podzielone według wieku, chociaż nie jest to możliwe w każdej szkole. Jeśli nie jest, to wtedy duża odpowiedzialność spoczywa na nauczycielu, który musi tak pracować z dziećmi, żeby jak najszybciej wyłapywać różnice i starać się je niwelować, niezależnie od tego, czy to młodsze czy starsze dziecko.

Ile decyzji o odroczeniu zostanie wydanych w ogóle, tego jeszcze nie wiadomo. Na złożenie odpowiedniego wniosku rodzice mają teoretycznie czas do końca sierpnia. Ale w praktyce będą mogli to zrobić do końca tego roku.

- Jeśli okaże się, że dziecko nie radzi sobie w pierwszej klasie, będzie mogło jeszcze wrócić do przedszkola. Rodzice mają do tego prawo - informuje Ewa Mruk-Smoleń, dyr. Poradni.

W związku z takimi decyzjami rodziców wydziałowi edukacji tarnowskiego magistratu trudno przewidzieć, ile dzieci rozpocznie naukę w pierwszej klasie, a ile ciągle będzie uczęszczać do przedszkola.
Dyrektorzy szkół także czekają na ostateczne deklaracje rodziców sześciolatków. Większość z nich nabór do pierwszych klas ostatecznie zamknie pod koniec sierpnia, choć zwyczajowo wszystko powinno być już jasne z początkiem lipca.

Jak zatrzymać 6-latka

Ostateczną decyzję o tym, czy 6-letnie dziecko pójdzie do pierwszej klasy czy nie, podejmuje dyrektor placówki szkolnej. Prawie zawsze jest ona zgodna z opinią wydaną przez placówkę psychologiczno-pedagogiczną. Opinia wydawana jest na podstawie przeprowadzonej diagnozy gotowości szkolnej.

Jednym z najważniejszych jej elementów jest rozmowa z samymi rodzicami pod kątem osiągnięcia odpowiedniego poziomu społeczno-emocjonalnego. Potem badania psychologiczne przechodzi dziecko. Polega ono na przeprowadzeniu szeregu obserwacji oraz testów umiejętności dziecka. Dzieci muszą np. wykazać, że potrafią zawiązać sznurówki, czy przewinąć kasetę magnetofonową, pokazać brakujące na rysunku elementy, czy też wykonać malunek na zadany temat.
Może zostać poproszone o opowiedzenie czegoś na temat przedszkola albo ulubionej zabawy.

Mogą też znaleźć się zadania, takie jak:
- porządkowanie ilustracji w historyjkach obrazkowych,
- rozumienie i porównywanie zbioru, ujmowanie ilości,
- odnajdywanie obrazka różniącego się od innych,
- odtwarzanie znaków graficznych.


Artykuły, za które warto zapłacić! Sprawdź i przeczytaj
Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!
"Gazeta Krakowska" na Twitterze i Google+

Komentarze (1)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
to juz zaczyna byc paranoja

bogna (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2

Jedna z moich wnuczek urodzila sie 2 stycznia ,a u drugiej corki 27 grudnia tego samego roku roznica kilku dni razem poszly do szkoly ,mlodsza niczym nie ustepowala w nauce starszej ,tak poszly...rozwiń całość

Jedna z moich wnuczek urodzila sie 2 stycznia ,a u drugiej corki 27 grudnia tego samego roku roznica kilku dni razem poszly do szkoly ,mlodsza niczym nie ustepowala w nauce starszej ,tak poszly do szkoly obydwu moich corek dzieci starsze I nic sie nie stalo wiec po co ten raban ,uwazam ,ze im dzieci mlodsze tym lepiej chlona wiedze zwiń

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo