Karnawał w Rio de Janeiro 2014: Księżniczki z faweli na...

Karnawał w Rio de Janeiro 2014: Księżniczki z faweli na policyjnym balu debiutantek [ZDJĘCIA]

James Hider

Polska

Aktualizacja:

Polska

Karnawał w Rio de Janeiro 2014: Księżniczki z faweli na policyjnym balu debiutantek [ZDJĘCIA]
1/22
przejdź do galerii

Karnawał w Rio de Janeiro. Taki bal zdarza się raz w życiu, biedne dziewczyny z faweli musiały wypożyczać suknie @AP Photo/Silvia Izquierdo

Biedne dziewczyny z dzielnic nędzy w Rio de Janeiro nie zatańczą na sambodromie, choć karnawał właśnie się zaczął. Pójdą jednak na bal z policjantami, by poprawić wizerunek stróżów porządku.
Ubogie dziewczyny ze slumsów wokół Rio de Janeiro w sukniach balowych z wypożyczalni czekają w kolejce na taniec życia. Piętnastolatkom partnerują młodzi oficerowie policji w galowych mundurach. Chłopcy należą do oddziału Unidade de Polícia Pacificadora (pacyfikująca jednostka specjalna policji), który wyswobodził ich fawele spod rządów narkotykowych gangów.
Na zorganizowanym przez policję balu debiutantek każda dziewczyna na oczach dumnych krewnych tańczy walca z umundurowanym "pięknym księciem". A przynajmniej tak zapowiadała bajka.

CZYTAJ TEŻ: ZACZYNA SIĘ KARNAWAŁ W RIO DE JANEIRO 2015, A W MIEŚCIE TRWA WOJNA GANGÓW Z POLICJĄ [ZDJĘCIA+VIDEO]


Rzeczywistość wygląda inaczej. Unidade de Polícia Pacificadora (UPP) w Rio powstała pięć lat temu, by oczyścić fawele z gangów i obniżyć wysoki poziom przestępczości w mieście przed tegorocznym Pucharem Świata, kiedy to na Rio de Janeiro zwrócą się oczy całego globu.

Mimo sukcesów działania UPP wywołują kontrowersje, i to nie tylko dlatego, że na cztery miesiące przed rozpoczęciem piłkarskiego święta w mieście rośnie liczba zabójstw - po upadku branży narkotykowej pasożytującej na fawelach przestępcy musieli znaleźć sobie inne źródło dochodów.

W listopadzie ubiegłego roku policja wpadła na genialny pomysł zmierzający do poprawy jej wizerunku wśród mieszkańców faweli. Postanowiono, że dla uczczenia pięciolecia projektu policja zorganizuje bal debiutantek dla 36 dziewcząt - po jednej z każdej faweli, jaką do tej pory spacyfikowano.

W Brazylii bale debiutantek to domena najbogatszych rodzin. Organizuje się je po to, by milionerzy mogli wprowadzić swoje 15-letnie córki do towarzystwa. Majętne rodziny z Rio wydają średnio 40 tys. funtów, prześcigając się w ekstrawagancjach: najpopularniejsze tematy to te, które pozwalają zabłysnąć majątkiem - Disneyland, Paryż, cyrk. Weźmy taką Andressę Castro, jedyną córkę dwojga potentatów z branży nieruchomości. Jej rodzice dorobili się prawdziwej fortuny podczas boomu gospodarczego w poprzedniej dekadzie. Państwo Castro mieszkają w luksusowej willi na strzeżonym osiedlu słynnej dzielnicy Barra da Tijuca, jakby żywcem przeniesionej z Miami. - Zaczęłam planować mój bal, gdy miałam 13 lat - chwali się nastolatka. Siedzimy przy pięknym basenie przed ogromną willą, po której kręcą się zastępy służby.

KARNAWAŁ W RIO DE JANEIRO 2014: SEKSOWNE TANCERKI NA SAMBODROMIE [ZDJĘCIA]


Dla Andressy cały ten rok to jeden wielki bal przerywany podróżami po świecie: wakacje spędziła w Kolorado i w Disney World na Florydzie. W Rio Andressa i jej przyjaciele mają ograniczone możliwości - większość miasta jest poza ich zasięgiem, o wizytach w fawelach nie ma mowy. Zwieńczeniem sezonu imprezowego był bal z okazji 15. urodzin Andressy. Przyjęcie pod hasłem "Vegas" kosztowało 85 tys. funtów, a bawiło się na nim 400 osób. Były występy cyrkowców i stoły jak w kasynie. Każdy z gości na pamiątkę dostał bransoletkę z brylantem od Cartiera. Andressa poleciała z matką do Las Vegas, by porobić zdjęcia na przyjęcie, a na balu do każdego walca wkładała inną suknię i śliczne pantofle Jimmy Choo. Jeden walc przetańczyła z ojcem, jeden z kolegą ze szkoły i jeden z przystojnym aktorem z serialu, wynajętym specjalnie na tę okazję.

Zabawa w wersji policyjnej, choć jedyna w swoim rodzaju, tamtej nie dorasta do pięt. Lecz dla dziewcząt z faweli, wyselekcjonowanych przez organizatorów, bal w porcie Rio to szczyt ich marzeń. Nawet ścisk panujący we wspólnej przebieralni, gdzie nastolatki wbijały się w używane suknie wypożyczone na ten jeden wyjątkowy wieczór (oczywiście, kreacje w większości okazały się zbyt ciasne lub zbyt luźne), nie ostudził ich entuzjazmu.

- To będzie wyjątkowy dzień - cieszyła się Ana Luiza Costa, drobna 15-latka o zachrypłym głosie, wyglądająca na nie więcej niż 10 lat. Policja zaprosiła ją na bal dlatego, że jest sierotą dorastającą pod opieką starszych sióstr. Jej ojciec, elektryk, zginął rażony prądem w pracy, rodzina do dziś nie otrzymała żadnego odszkodowania. Mama zmarła cztery lata temu na atak serca w niedofinansowanym szpitalu, czekając na lekarza. Najstarsza z sióstr sprzedaje przekąski w kiosku. Zarabia około 180 funtów na miesiąc - pieniądze ledwo wystarczają na opłacenie rachunków i coś do jedzenia.

Na policyjny bal zaproszono też 15-letnią Beatriz Pratę. Dziewczyna mieszka w faweli rozsławionej przez projekt pacyfikacji. Babilonia to niewielki slums na malowniczym wzgórzu z widokiem na plażę Ipanema. Akcja oczyszczania zamieniła przestępczą fawelę w coś na wzór włoskiego miasteczka na wzgórzu, z krętymi schodami, czystymi, choć ubogimi domostwami i placami zabaw dla dzieci. UPP prowadzi tam żłobek i zajęcia komputerowe dla starszych dzieci. Ceny mieszkań poszły w górę, sytuacja byłych mieszkańców slumsów wyraźnie się poprawiła.

Niektóre oczyszczone fawele są świetnie usytuowane, dlatego w mieście słychać głosy, jakoby celem operacji wcale nie było uwolnienie biedoty od gangów, a raczej ochrona turystów na czas Pucharu Świata i przy okazji podniesienie cen nieruchomości.
1 »

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo