Gazeta Krakowska » Fakty24 » Lato w Tatrach: ratownicy mieli pełne ręce roboty

Lato w Tatrach: ratownicy mieli pełne ręce roboty

Data dodania: 2010-09-03 08:57:06 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-09-03 10:00:24

Gazeta Krakowska

Edyta Tkacz

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Lato w Tatrach: ratownicy mieli pełne ręce roboty

Dziennikarka Edyta Tkacz z ratownikiem Marcinem Witkiem sprawdzają prognozy pogody w górach (© Halina Kraczyńska)

Na dyżurze czasem trzeba komuś uratować życie, a czasem sprowadzić turystę z banalnie łatwego szlaku, a czasem wysłuchać pretensji, że w Tatrach kamienie na ścieżce są nierówno ułożone i nie ma barierek. Trzeba też wyremontować balkon w dyżurce TOPR, rozwiesić w mieście plakaty przed nadchodzącym dniem otwartym i odebrać mnóstwo głuchych telefonów. Wakacje dla ratowników TOPR zawsze oznaczają większą ilość obowiązków, jak i konieczność zaopatrzenia się w... anielską cierpliwość.

O ósmej rano na dyżurce Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego panuje ożywiony ruch. Ratownicy, którzy dyżurowali w nocy, schodzą ze stanowiska, przychodzi kolejna zmiana. Szefem czwartkowego dyżuru jest Mieczysław Ziach, ratownik, około 600 akcji ratunkowych na koncie. Przy telefonie czuwa 38--letni Marcin Witek, ksywa "Ciawa". - To ze względu na cygańskie korzenie - tłumaczy.

W gotowości jest jeszcze czterech ratowników - dwóch zawodowych i dwóch kandydatów.
∨ Czytaj dalej
Poza tym trzech ratowników dyżuruje w bazie śmigłowca i jeszcze po jednym w schroniskach. Do siedziby ratowników przy ulicy Piłsudskiego w Zakopanem zaglądają też ratownicy, którzy nie mają akurat dyżuru, ale muszą coś załatwić. Mężczyźni wpadają jak po ogień i za chwilę ich nie ma. Kobiet ratowników nie ma, choć nikt im oficjalnie nie zabrania ratowniczej służby.

- Kiedyś była jedna pani, ale to ciężka robota jest. Zrezygnowała - opowiada Piotr Bednarz, który dyżuruje jako kierowca. - Człowiek się tu musi dużo nadźwigać - śmieje się.

Życie skupia się w pomieszczeniu na parterze na lewo od korytarza. Są tutaj dwa biura i stanowisko dyżurnego, gdzie w razie wypadku w górach rozdzwaniają się telefony. Na ścianach wiszą mapy, rozkłady dyżurów, informacje naczelnika, podziękowania uratowanych. Pechowa turystka z Olsztyna, którą toprowcy 3 września 2006 roku ratowali śmigłowcem na szlaku Giewont - Dolina Strążyska, nie szczędzi pochwał w swoich oprawionych w ramkę podziękowaniach.

Nieco bardziej stonowany w słowach jest Józef Owczarek z Bydgoszczy, miłośnik Tatr, który na ręce naczelnika Jana Krzysztofa kieruje "najserdeczniejsze podziękowanie za akcję ratunkową jesienią 2009 roku po upadku na szlaku Przełęcz Świnicka - Murowaniec". Miłośnik Tatr wyliczył nazwiska wszystkich ratowników, którzy mu pomogli i nie mógł nie zaznaczyć, że "ludzie ci dali pokaz perfekcyjnego wykonywania swoich czynności, czym wzbudzili podziw i wysokie uznanie moich współuczestniczek wędrówek".

Około godz. 9 rano w bazie robi się spokojnie. Rano i przed południem nie ma żadnych zgłoszeń o wypadkach. Zresztą nawet ze statystyk wynika, że do godz. 11 nic się nie dzieje, więc Marcin idzie pobiegać razem z jednym z ratowników kandydatów. Dyżurny kierowca, Piotr Bednarz, jedzie coś załatwić do miasta, Bartek Gąsienica Józkowy, który od tego roku jest zawodowym ratownikiem, remontuje taras.

- My nie tylko ratujemy ludzi, ale dbamy też o ten budynek przy ulicy Piłsudskiego - mówi Bartek i zabiera się za malowanie poręczy.
1 2 3 »

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdyby Warszawa nie była stolicą, to które miasto powinno nią być?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.