Gazeta Krakowska » Fakty24 » Małopolska: sąd uniewinnił pijanego kierowcę

Małopolska: sąd uniewinnił pijanego kierowcę

Data dodania: 2010-09-03 08:44:36 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-09-03 08:44:36

Gazeta Krakowska

Iwona Kamieńska

2KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Małopolska: sąd uniewinnił pijanego kierowcę

Znak informujący o skrzyżowaniu z drogą podrzędną zniknął (© archiwum)

Lato 2008 roku, długą prostą w Powroźniku (powiat nowosądecki) z przeciwnych kierunków jadą dwa samochody. Za kierownicą łady siedzi Sławomir. Jest pijany. Jedzie z żoną na zakupy. Wypił sporo, bo jak się później okaże, ma we krwi 2,26 promila alkoholu.

Subaru podróżuje Zbigniew. Zbigniew zajeżdża do zatoczki przystanku, aby zabrać znajomego. W pewnym momencie Sławomir zaczyna wyprzedzać kilka samochodów. Łada zjeżdża na sąsiedni pas ruchu. Zbigniew tym w czasie wyjeżdża z zatoczki. Nagle widzi auto mknące na wprost jego samochodu. Nie dało się uniknąć kraksy. Szczęście w nieszczęściu, że wszyscy uszli z życiem.

Sprawa trafiła do prokuratury w Muszynie i zakończyła się aktem oskarżenia dla Sławomira. "Kierując samochodem osobowym marki Łada w stanie nietrzeźwości na prostym odcinku jezdni nie zachował należytych środków ostrożności podczas manewru wyprzedzania, w wyniku czego doprowadził do czołowego zderzenia z jadącym prawidłowo subaru" - czytamy w dokumencie.
∨ Czytaj dalej


Sławomir przyznał się, że jechał pijany, ale do spowodowania wypadku nie. Sąd dał mu wiarę. Nie uwierzył zaś trzeźwemu kierowcy. Z wyroku, który zapadł w marcu tego roku, wynika, że to trzeźwy Zbigniew przyczynił się do wypadku, a nie pijany Sławomir. Jakim cudem? Przecież zderzenie nastąpiło na pasie jezdni, na której Sławomir znalazł się podczas wyprzedzania.

Kluczowe dla wyroku było ustalenie, kto pierwszy był na pasie ruchu, na którym doszło do zderzenia. Każdy z kierowców utrzymywał, co innego. Sławomir twierdzi, że rozpoczął wyprzedzanie, gdy przeciwny pas był pusty, a w momencie, gdy zauważył subaru włączające się do ruchu, nie zdążył już uciec ani wyhamować.

Wersja Zbigniewa jest odmienna. Zeznawał, że był już poza zatoczką i poruszał się swoim pasem, gdy łada jechała na czołówkę. W sprawie wypowiedzieli się dwaj biegli. Ich opinie były sprzeczne. Sąd wybrał tę, która uwiarygadniała wersję Sławomira.

W ocenie sądu nie można przypisać oskarżonemu spowodowania wypadku. Brak bowiem dowodów, które potwierdziłyby wersję przedstawioną w akcie oskarżenia, To zachowanie Zbigniewa - jak wynika z orzeczenia sądowego - miało doprowadzić do wypadku. W ten sposób Sławomira obciążono jedynie winą za jazdę w stanie nietrzeźwym. Dostał wyrok w zawieszeniu, zabrano mu też prawo jazdy na trzy lata. Prokurator i Zbigniew odwołali się od orzeczenia. Sąd drugiej instancji odrzucił jednak apelację, podtrzymując wyrok korzystny dla pijanego kierowcy.

Zbigniew zapowiada, że nie odpuści i wykorzysta wszelkie możliwości odwoławcze. Ma żal, że sędzia dał wiarę zeznaniom pijanego, ale nie tylko o to.

- W czasie wypadku w tym rejonie obowiązywał zakaz wyprzedzania, który narzuca znak drogowy informujący o skrzyżowaniu. Łada nie miała prawa znaleźć się na moim pasie. Widać ten znak na zdjęciach dołączonych do akt sprawy. Co dziwne, później znak zniknął i w trakcie wizji lokalnej już go nie było. Zwróciłem na to uwagę sądowi. W aktach sprawy zostało to pominięte - mówi.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Pytanie brzmi:

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

renata (gość), 03.09.10, 16:20:40

kto jest lepszym przyjacielem sądu?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Dziwne

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

francjosef (gość), 03.09.10, 09:16:36

Znaki drogowe seri A6 nie mogą sobie tak po prostu znikać. Albo jest skrzyżowanie albo go nie ma. Niestety, 99% kierowców ruszając, właczając się do ruchu czy to z miejsca parkingowego, czy to z zatoki autobusowej, gdzie nie wolno się zatrzymywać czy parkować, czy to z posesji przy drodze - nie bierze pod uwagę tego, że ktoś z przeciwka może być w trakcie manewru wyprzedzania. A tutaj w Powroźniku, jeśliby nawet ten znak A6 był, to i tak trzeba sie zawsze upewniać we wszsytkich kierunkach. I tyle. A za pijaństwo to na dłużej powinno się odbierać prawo jazdy. Natomiast koledze z subaru zależy na jego interpretacji, bo pewnie nie miał jak większość posiadaczy tych zabawek AC...

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdyby Warszawa nie była stolicą, to które miasto powinno nią być?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.