PolskaTimes.pl

Najlepszy program TV w sieci

Serwis powstaje we współpracy z The Times

czwartek 09 lutego 2012 r. imieniny obchodzą: Apolonia, Eryka, Cyryl

Gazeta Krakowska » Magazyn » Artykuł

Magdalena Schejbal biega w szpilkach po Krupówkach

Magdalena Schejbal biega w szpilkach po Krupówkach

Magdalena Schejbal gra w nowym serialu Polsatu szefową regionalnego oddziału gazety (© Polsat)

Gazeta Krakowska

2010-09-03 16:00:15, aktualizacja: 2010-09-08 13:50:51

Widzowie polubili ją jako panią komisarz w "Kryminalnych". Teraz jej bronią będzie nie pistolet, ale wysokie obcasy. O bohaterce nowego serialu "Szpilki na Giewoncie" pisze Joanna Weryńska.

Pańcia, Warszawka, Blond Farbowany Desant - takimi epitetami określają nową szefową koledzy z regionalnego oddziału gazety w Zakopanem. Jej samej, "stworzeniu absolutnie miejskiemu", początkowo też bardzo się na Podhalu nie podoba. Sytuacja diametralnie się zmienia, gdy wychuchana dziewczyna poznaje pewnego TOPR-owca. Jak potoczą się dalej losy tej 29-letniej warszawianki, oddelegowanej przez szefa w góry, przekonać się będziemy mogli śledząc w Polsacie kolejne odcinki nowego serialu pt. "Szpilki na Giewoncie".

W postać głównej bohaterki wcieliła się Magdalena Schejbal. Znana do tej pory przede wszystkim z rozwiązywania zawiłych sensacyjnych zagadek w serialu "Kryminalni" aktorka, tym razem włożyła szpilki.
∨ Czytaj dalej
Reklama
Bez obaw jednak. Na Giewont się w nich nie wspina. Paraduje w nich za to po Krupówkach.
Prywatnie Schejbal nie ma nic przeciwko szpilkom, byle nikt nie kazał jej iść w nich w góry.

- W butach na wysokim obcasie ciężko było mi chodzić po Krupówkach, kiedy spadł śnieg. To był prawdziwy horror. W jednej parze udało mi się złamać dwa obcasy naraz - opowiada ze śmiechem. - Zresztą w szpilkach nie chodzę często. Musi być do tego jakaś szczególna okazja. Ale jeśli już je zakładam, to lubię konkretne, najlepiej na takim dwunastocentymetrowym obcasie. Podziwiam kobiety, które biegają w takim obuwiu po mieście z dziećmi na rękach.Nawet na Krupówkach widziałam kilka - śmieje się aktorka.

W przeciwieństwie do kreowanej przez siebie postaci, Schejbal lubi góry. Dlatego pracując na Podhalu miała sporą frajdę. - Z górami zawsze byłam za pan brat. Pasuje mi ten klimat i pogoda. Do tego świetni ludzie i atmosfera.To niesamowite, że tam sąsiedzi cały czas się normalnie odwiedzają. W Warszawie coraz częściej brakuje nam na to czasu - stwierdza aktorka.

Jednak spacery po Krupówkach nie są dla niej. - Nie lubię tłumów. Na szczęście serial kręcony był poza sezonem - dodaje. Przez cztery miesiące pracy na planie "Szpilek..." Magdalena Schejbal krążyła między Warszawą, Wrocławiem a Zakopanem. Ale to nie podróże dały jej tak naprawdę w kość.
- Nigdy wcześniej przed rozpoczęciem zdjęć nie musiałam siedzieć półtorej godziny w garderobie. Tyle mniej więcej trwało robienie makijażu, czesanie i dobieranie stroju dla mnie każdego dnia. Grana przeze mnie bohaterka, to przecież dziewczyna, która o siebie dba. Dlatego przez cztery miesiące wstawałam bladym świtem i półprzytomna szłam prosto do garderoby. Na dodatek wszystko było pod górkę - śmieje się Magdalena Schejbal.

Rola Ewy w "Szpilkach na Giewoncie" jest jej pierwszym aktorskim zadaniem, od kiedy została szczęśliwą mamą. Szybko wróciła do formy sprzed ciąży. Jak mówi, żadnej diety nie stosowała. - To chyba kwestia genów, bo nawet nie uprawiam żadnych sportów regularnie. Jestem potwornym leniem.
Aktorka trochę obawia się powrotu na ekran.

- Nie mam pojęcia, jak ta postać zostanie odebrana przez widzów. Zwłaszcza że nie jest to osoba pozytywna. Raczej taki typ karierowiczki. Trudno się gra takie role. Łatwiej być kimś miłym i fajnym, którego wszyscy od razu polubią - mówi dziewczyna, która aktorką została przez przypadek.

Córka znanych wrocławskich aktorów: Grażyny Krukówny i Jerzego Schejbala, wcale nie chciała iść w ślady rodziców. Do ósmej klasy szkoły podstawowej występowała w "Truskawkowym Studiu" - programie telewizyjnym dla nastolatków, tworzonym przez nastolatków. Przychodziła tam, bo dawało jej to niezależność finansową w postaci stu złotych miesięcznie wypłacanych w okienku przez panią Zdzisię i zwolnienia z lekcji pisane na papierze firmowym TVP w kolorowe pasy.

Jednak Magdalena nie wspomina tych czasów dobrze. - Byłam nieśmiałym dzieckiem. Każde nagranie było dla mnie gehenną. Rodzice byli przerażeni. Nie wiedzieli, czy mnie dalej w to pchać, czy mi tego oszczędzić - opowiada.

Potem długo szukała swojej drogi. Kiedy już zaczęła studiować socjologię, zupełnie przypadkowo znalazła się na jednym z castingów. Dzięki temu dostała rolę w filmie "Głośniej od bomb" Przemysława Wojcieszka. Za kreowaną w nim postać otrzymała nagrodę prezydenta Gdyni.

Jednak prawdziwą popularność zdobyła jako podkomisarz Basia Storosz z serialu "Kryminalni". Aktorka miała do tej roli spore predyspozycje. W liceum chodziła do szkoły sportowej i trenowała strzelanie z karabinka. - Nie przypuszczałam, że grana przeze mnie postać zyska taką sympatię widzów. Nigdy do końca nie wiadomo, co im się spodoba - mówi.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", piątek 03.02.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama