Gazeta Krakowska » Magazyn » Mazgaj - specjalista od luksusów

Mazgaj - specjalista od luksusów

Data dodania: 2010-09-03 16:00:13 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-09-08 13:52:27

8KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Mazgaj - specjalista od luksusów

- Córka często była zazdrosna o firmę. Nie zawsze miałem wystarczająco dużo czasu na wspólne spacery. Dzieci momentami nienawidzą firmy rodziców. Kochają ją dopiero wnuki - mówi dzisiaj Jerzy Mazgaj (© archiwum)

- Ja po prostu miałem dużo wolnej gotówki i mogłem ją natychmiast zainwestować - tak Jerzy Mazgaj opisuje okoliczności, w których postawił największy z tych wielu milowych kroków w drodze do liczonego już w setkach milionów złotych majątku i pewnego miejsca w setce najbogatszych mieszkańców kraju. Ale także do pozycji człowieka, który zarabia na przekonywaniu Polaków, że dobry ser musi kosztować ponad 100 złotych, butelka wina 300, a garnitur przynajmniej pięć tysięcy. I jeszcze jak smakują trufle czy kubańskie cygara. I że na Jasiu Wędrowniczku nie kończy się świat whisky - pisze Marek Bartosik.

W 1998 roku tę wolną gotówkę wyłożył by stać się udziałowcem Krakchemii. Znana w Krakowie hurtownia chemiczna w jego rękach wypączkowała w ogólnopolską sieć 28 luksusowych sklepów z żywnością o łącznej powierzchni ponad 80 tysięcy mkw., znanych pod marką Delikatesy Alma.

Gazeciarz w Wiedniu



Jerzy Mazgaj ma dzisiaj 51 lat. Siedzibę swojej flagowej - z kilku jakimi kieruje - firmy przenosi właśnie z pamiętającego czasy głębokiego PRL budynku do nowoczesnego biurowca przy ul. Armii Krajowej. Mieszka w otoczonej parkiem willi, którą w czasie okupacji zbudowano dla Hansa Franka i jego generałów. Raz w tygodniu spotyka się w hotelu Copernicus z innymi najbogatszymi krakowskimi biznesmenami zrzeszonymi w Klubie Biznesu.
∨ Czytaj dalej
Z samochodowych marek ostatnio najbardziej ceni jaguara.

Nie zgadza się z opiniami, że jest w interesach człowiekiem bezwzględnym. - W biznesie trzeba być piranią. Nie żarłoczną, ale zawsze głodną. Dla mnie jest najważniejsze, że zajmuję się tym co bardzo lubię i jeszcze na tym zarabiam - uśmiecha się, ale doskonale pamięta poziom, z jakiego przed laty startował.

Parę lat temu w Wiedniu wybrał się z żoną do opery. Powoli wspinali się po schodach, a w Jerzym Mazgaju odezwały się wspomnienia. - To była niesamowita satysfakcja znowu znaleźć się tam po latach, ale w innej roli i samemu rozdawać napiwki - wspomina.

Bo wcześniej przed tymi schodami kręcił się ponad trzydzieści lat temu i sprzedawał "Die Welt", niemiecką gazetę dla elity, wysiadającym z limuzyn mężczyznom we frakach i kobietom z sobolowymi etolami. Gazeta kosztowała 18 szylingów. Jerzy Mazgaj miał zawsze w kieszeni odliczone w najdrobniejszym bilonie 2 szylingi. To dlatego, że banknot o najmniejszym nominale wart był 20 szylingów. Kiedy Polak wysuwał dłoń pełną drobniaków w kierunku kupującego gazetę, ten patrzył niechętnie i machał ręką na resztę. - Trzech takich klientów znaczyło, że mam już dolara - opowiada o swojej ówczesnej strategii.

Kolejne dolary mógł doliczać do tych 150, jakie na drogę do Wiednia zaraz po maturze dał mu ojciec.

Dzisiaj do Tarnowa jeździ tylko z rodzinnego i zawodowego obowiązku. Do matki, teściów i delikatesów Almy. - Moi koledzy pracowali albo w zakładach mechanicznych, albo azotowych. Rytm życia wyznaczały syreny rozpoczynające kolejne zmiany pracy w tych firmach. To było dla mnie senne, galicyjskie miasteczko, w którym wtedy nic się nie działo - tak zapamiętał Tarnów. I dodaje, że marzył, żeby wyrwać się z bloku na osiedlu Klikowskim.
1 2 3 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

cena dolara początek lat 80

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

jerzy (gość), 19.04.12, 13:43:21

pracowałem wtedy w llmitz w winnicy i dolar kosztował 16szylingów

odpowiedzi (0)

skomentuj

Hmmm...

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Porcelanowa Laleczka (gość), 05.04.12, 16:25:02

Skoro ma tylko córke to kim jest ten wieśniak (prezes Paradise Group)?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Ze wsi wyszedł,

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Luksusowa gejsza (gość), 16.09.11, 19:32:38

Ale wieś z niego nie!

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Co na to prokuratura?!

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Donosiciel (gość), 13.03.11, 20:42:01

"To ty zwykły przemytnik jesteś, a nie byznesmen ..."

odpowiedzi (0)

skomentuj

Sloma z butow, a nie luksus

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Pil (gość), 03.03.11, 22:12:23

wie kazdy, kto go zna

odpowiedzi (0)

skomentuj

Trzeba skończyc studia

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Milek (gość), 29.01.11, 09:31:44

by nazywać się germanistą, nie mówiac już o obronie pracy magisterskiej.
Mówiąc wprost, nie ma się co wstydzić, że nie skończyło się studiów, nawet dzisiaj 50% populacji ich nie kończy!
Germanista powinien znać też język, najlepiej niemiecki - brak znajomosci swiadczy, że albo jest sie bardzo opornym na wiedzę, albo studia miały za zadanie wywinięcie się od wojska (lata '80.)

odpowiedzi (0)

skomentuj

specjalista od luksusów

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

lolek (gość), 19.12.10, 22:04:23

a wlasnych sprzedawcow ze stoisk na święta potraktował jak łazarzy bon 15 procentowy na jakieś jednorazowe zakupy? wstyd

odpowiedzi (0)

skomentuj

A teraz takich ludzi

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

yorrick (gość), 08.09.10, 22:53:56

kreuje sie na "biznesmenów" - wstyd i żenada
nawet nie trzeba czytac miedzy wierszami jak dorobił sie majątku
obrzydliwość

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdyby Warszawa nie była stolicą, to które miasto powinno nią być?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.