PolskaTimes.pl

Najlepszy program TV w sieci

Serwis powstaje we współpracy z The Times

sobota 04 lutego 2012 r. imieniny obchodzą: Weronika, Mariusz, Andrzej

Gazeta Krakowska » Fakty24 » Artykuł

Kraków: Wojna przewozowa taksówkarzy trwa. Biją się na pięści

Gazeta Krakowska

2010-09-01 22:17:04, aktualizacja: 2010-09-02 00:23:13

W Krakowie trwa bezpardonowa walka o klienta. Kierowcy firm przewozowych skarżą się, że pseudotaksówkarze grożą im, tną opony, a czasem zdarzają się i pobicia. O innych szykanach nie wspominając.

Kilka dni temu pan Marek (imię zmienione na jego prośbę) z firmy przewozowej iCar odwoził klientów na dworzec. Gdy pasażerowie zaczęli wysiadać na postoju przy ul. Bosackiej, podeszło do niego kilku pseudotaksówkarzy (niezrzeszonych w korporacjach, liczących kosmiczne stawki za kurs). "Sp... stąd!". Usłyszał. Zdążył tylko zobaczyć pięść, którą uderzył go jeden z napastników. Z uszczerbionym zębem i pociętą twarzą poszedł na obdukcję, a potem zgłosił sprawę na policji.
∨ Czytaj dalej
Reklama


Pracownicy firm przewozowych przyznają, że pod dworcem jest niebezpiecznie. Jeśli nie muszą, wolą się tam nie zapuszczać.

Również kilka dni temu panu Sebastianowi z firmy 4Cars ktoś pociął opony. - Nie wiemy, kto to był, ale w okolicy jest monitoring. Chcemy zgłosić sprawę na policję - mówi prezes firmy Paweł Szczepanik. Dodaje, że jego kierowcom zdarza się znaleźć śruby wkręcone w opony lub rozbite szyby. Innemu kierowcy tej sieci, panu Hubertowi ktoś pod koniec lipca rozbił szybę przy postoju. - Najdroższą mi trafił, 4 tys. złotych kosztowała naprawa - żali się. Nie widział, kto rzucił kamieniem, ale zgłosił sprawę na policję.

Prezes iCara Sławomir Raś przyznaje, że wyzwiska to codzienność. - Inni kierowcy obrzucają nasze auta jajkami, odklejają nalepki - wylicza. Kto to robi? - Często ci, którzy naciągają klientów pod dworcem, choć zdarzają się też taksówkarze z korporacji - mówi Raś.

Świadkiem takiej sceny była Magda Hajdas. - Jechałam z tzw. przewozem osób na ul. Kościuszki. Gdy auto zajechało, kierowca z taksówki jadącej z tyłu zaczął rzucać mięsem. Nie podobało mu się, że zatrzymaliśmy się na chwilę pod dyskoteką, żeby wysiąść - podkreśla. Nie pamięta jednak, z jakiej korporacji był chuligan.

Na komisariacie przy ul. Lubicz i Szerokiej zgłoszenia napaści na kierowców to nie pierwszyzna. - W czerwcu zgłosił się do nas kierowca firmy iCar, któremu ktoś pociął opony. Postępowanie trwa - przyznaje Katarzyna Padło z biura prasowego małopolskiej policji. Dodaje, że komisariaty w centrum Krakowa dostają co najmniej kilka próśb o interwencję od kierowców miesięcznie. - Rzadko jednak zdarza się, że taksówkarze chcą, byśmy prowadzili postępowanie. Zazwyczaj kończy się na przyjeździe patrolu na interwencję - mówi Padło.

O taksówkarskiej wojnie na pięści pisaliśmy m.in. w grudniu 2009 roku. Kierowca iCara oskarżył o rękoczyny i kierowanie pod jego adresem gróźb ze strony taksówkarza korporacji Barbakan. Kierowca z Barbakanu z kolei obarczał za wywołanie bójki przewoźnika z iCara. Sprawa została umorzona przez prokuraturę w styczniu. Nie dopatrzyła się przestępstwa.

Kierowcy wzięli się na sposób. - Niektórzy wynajęli firmę ochroniarską, żeby pilnowała ich bezpieczeństwa - mówi Raś. Ten sposób jest znany w Radio Taxi Barbakan. - Mamy podpisaną umowę z Justusem. Ale nie pamiętam, by zdarzały się pobicia naszych kierowców. Może dlatego, że jest 700 osób i w razie czego koledzy przyjadą obronić? - mówi Stanisław Grzybowski, prezes Radio Taxi Barbakan.

Marta Paluch

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Komentarze (24)
Przejdź do dyskusji na forum

Wyświetl od:
Zwiń wszystkie wątki

Do kln

tx (gość) 06.09.10, 11:09:26

Tu chodzi o równość podmiotów wykonujących tą samą działalność!Niech mają takie wymagania jak taksówki ,zobaczymy jacy będą wtedy tani.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

No ja jestem świadkiem, pisałem już

adrian (gość) 03.09.10, 22:04:26

.....chyba nie myślisz, że ryzykowałbym 3 lata więzienia za ściemnianie przed sądem...

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

do gazety krakowskiej

ram (gość) 03.09.10, 20:47:35

jak zwykle gdy o taksówkach.....stronniczy aż przykro....a podobno dziennikarze są bezstronni.....reklama dżwignią handlu-biedni bici,poniżani.......-a są jakieś dowody?nagrania z monitoringu?choć jeden wyrok sądowy? bo jak na moje oko to polityka firmy ....znaleźli dziennikarza który miał potrzeby finansowe(lub po prostu jego iloraz inteligencji nie pozwala mu na własną analizę...) i......robią a dokładniej wymyślają różne sytuacje by ludziom było ich żal ,że oni tacy biedni i gnębieni....-nazwa firmy zostaje w pamięci,konkurencja(w tym wypadku taksówkarze )oczernieni a dziennikarz.... no cóz albo tak głupi,że nieświadomy albo tak mądry ,że bogaty.....


0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Do XxX

robert (gość) 03.09.10, 16:53:13

sam jesteś gołodupcem, kasy mam wystarczająco, ale nie będę się dawać doić taksiarskim chamom, najbardziej znienawidzonemu zawodowo świata... A cóż taka jest prawda, oprócz różnicy ceny, różnicy nie ma żadnej. Przynajmniej pełna kultura w przewozie a nie chamskie mordy, wiecznie złe na swa gównianą robotę, narzekające jak to im źle, aż się rzygać chce...i tyle w tym temacie.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

do TX

kln (gość) 03.09.10, 11:14:16

No faktycznie. najlepiej wykurzyć firmy przewozowe typu iCar które wyrządzają okrutną szkodę klientowi podając mu z góry cenę za usługę z reguły niższą niż tradycyjne taxi. Szkoda tylko, że Pan poseł nie pomyślał w swoim projekcie o niewinnych niezrzeszonych taryfiarzach spod dworca PKP którzy za parę km żądają 100pln

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

do robert

xXx (gość) 03.09.10, 00:56:05

i Ty jesteś takim frajerem panie wielki krakusie robert (choć pewnie przyplątałeś się tu z jakiejś wioski kilka lat temu), za kilka groszy zjadłbyś własna kupę, teraz jeździsz przewozem a niedługo zamiast do lekarza będziesz chodził do weterynarza, bo po co przepłacać skoro nie dostrzegasz różnicy palancie. Jak masz wypisywać takie brednie to lepiej nie zabieraj głosu z korzyścią dla ludzkości, żyj sobie dalej w przekonaniu, że jesteś fajny, oszczędny i super gość z kasą, a w rzeczywistości jesteś gołodupcem i frajerem. Życzę Ci powodzenia bo na pewno przyda Ci się w dalszym życiu...

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

TX

I (gość) 02.09.10, 13:37:39

Napisałeś wszystko czego zabrakło w artykule. Szkoda że Polska Times serwuje nam najczęściej lekko strawną papkę i nie wchodzi głębiej w temat który opisuje.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Koniec przewozów!

TX (gość) 02.09.10, 13:25:35


Macie wypowiedz posła z pierwszego czytania projektu ustawy z Kwietnia,a w Sierpniu wprowadzono kolejne poprawki więc problem przewozów zniknie niebawem.Macie tu wytłumaczone dlaczego taksówkarze mają pretensje do "Przewozów okazjonalnych".

Poseł Stanisław Huskowski (PO):
Szanowni państwo. Projekt ustawy o zmianie ustawy o transporcie drogowym ma na celu uporządkowanie rynku przewozów pasażerskich samochodami osobowymi. W ostatnich latach w wielu miastach mamy do czynienia ze zjawiskiem wypierania przewozów taksówkowych przez przewoźników okazjonalnych, którzy okazjonalnymi de facto nie są. Wprowadza to nieuczciwą konkurencję, opartą na braku równości podmiotów, zmniejsza poczucie bezpieczeństwa pasażerów i faktyczne bezpieczeństwo pasażerów, a także powoduje dezorganizację rynku przewozowego na terenie tych miast.

Państwo, wprowadzając licencję na przewóz osób taksówkami, postawiło przed tymi przewoźnikami relatywnie wysokie wymagania, zapewniające zarówno bezpieczeństwo pasażerom, jak i szczelny sposób poboru podatków, a więc winno chronić taksówkarzy przed nieuczciwą konkurencją niespełniającą tych standardów. Powinno także chronić obywateli przed różnego rodzaju naciągaczami.

W ostatnim czasie mieliśmy sporo przykładów – również medialnie nagłośnionych – jak wygląda tego rodzaju naciągactwo.

Projekt ustawy jest próbą regulacji w tej sferze, poprzez uściślenie definicji „przewozów okazjonalnych” oraz wprowadzenie do ustawy o transporcie drogowym precyzyjniejszych przepisów dotyczących przewozów taksówkami.

Projekt przewiduje swoiste vacatio legis dając przewoźnikom okazjonalnym, chcącym nadal realizować przewóz osób samochodami osobowymi, rok czasu na uzyskanie licencji taksówkowej. W celu umożliwienia zdobycia tych licencji znosi prawo gmin do uchwalania limitu ilościowego licencji taksówkowych.

Projekt, jak wiadomo, budzi sporo kontrowersji, ale powtarzam – jest on próbą uregulowania rynku w taki sposób, aby odpłatne przewozy pasażerów na terenie miast – i nie tylko – samochodami osobowymi odbywały się taksówkami. Tak jest w wielu krajach świata.

Polak, który jedzie do dowolnego kraju, wie co to jest taksówka i jakie reguły obowiązują w taksówkach. Tak samo obywatel innego państwa, kiedy przyjeżdża do Polski, chciałby mieć podobne standardy w przewozie, jak u siebie i podobne poczucie bezpieczeństwa, że nie zostanie oszukany. To zresztą nie dotyczy tylko obcokrajowców – również polski pasażer chce mieć tę pewność. To państwo powinno zapewnić mu poczucie bezpieczeństwa, że taksówka to taksówka, a nie „wyrób czekoladopodobny”.

Na przykład w Warszawie szczególnie dużo jest takich „taksówkopodobnych” przewoźników, którzy podszywają się pod przewozy taksówkowe oznaczając swoje pojazdy szyldami łudząco podobnymi do taksówek.

Oczywiście jest pole do dyskusji i do ewentualnych zmian niektórych przepisów czy też ich doprecyzowania podczas prac w podkomisji. Myślę, że to jest najlepsze miejsce, gdzie można będzie prowadzić szczegółową dyskusję, aby ten projekt – jeśli będzie taka potrzeba – ulepszyć. Dziękuję bardzo.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Do XxX

robert (gość) 02.09.10, 13:18:14

to jest właśnie krakowskie myślenie i sam tak robię:) I to nie jest sknerstwo czy centusiowatość tylko rozsądne wydawanie pieniędzy. Warszawiak wyda i 50 zeta na piwo no bo "go stać", Krakusa też stać, ale nie wyda bo nie jest frajerem:) Mówiąc krótko parafrazując reklamę, jak można mieć to samo to po co przepłacać? A z drugiej strony jak się mnie spyta kierowca którędy wolę jechać to...no problem, nawet miło że nie naciąga.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Do XxX

robert (gość) 02.09.10, 13:18:12

to jest właśnie krakowskie myślenie i sam tak robię:) I to nie jest sknerstwo czy centusiowatość tylko rozsądne wydawanie pieniędzy. Warszawiak wyda i 50 zeta na piwo no bo "go stać", Krakusa też stać, ale nie wyda bo nie jest frajerem:) Mówiąc krótko parafrazując reklamę, jak można mieć to samo to po co przepłacać? A z drugiej strony jak się mnie spyta kierowca którędy wolę jechać to...no problem, nawet miło że nie naciąga.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

1 z 3 Następna »

Dodaj komentarz

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", piątek 03.02.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama