Data dodania: 2010-09-01 22:17:04 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-09-02 00:23:13
W Krakowie trwa bezpardonowa walka o klienta. Kierowcy firm przewozowych skarżą się, że pseudotaksówkarze grożą im, tną opony, a czasem zdarzają się i pobicia. O innych szykanach nie wspominając.
ram (gość), 03.09.10, 20:47:35
jak zwykle gdy o taksówkach.....stronniczy aż przykro....a podobno dziennikarze są bezstronni.....reklama dżwignią handlu-biedni bici,poniżani.......-a są jakieś dowody?nagrania z monitoringu?choć jeden wyrok sądowy? bo jak na moje oko to polityka firmy ....znaleźli dziennikarza który miał potrzeby finansowe(lub po prostu jego iloraz inteligencji nie pozwala mu na własną analizę...) i......robią a dokładniej wymyślają różne sytuacje by ludziom było ich żal ,że oni tacy biedni i gnębieni....-nazwa firmy zostaje w pamięci,konkurencja(w tym wypadku taksówkarze )oczernieni a dziennikarz.... no cóz albo tak głupi,że nieświadomy albo tak mądry ,że bogaty.....
odpowiedzi (0)
skomentujrobert (gość), 03.09.10, 16:53:13
sam jesteś gołodupcem, kasy mam wystarczająco, ale nie będę się dawać doić taksiarskim chamom, najbardziej znienawidzonemu zawodowo świata... A cóż taka jest prawda, oprócz różnicy ceny, różnicy nie ma żadnej. Przynajmniej pełna kultura w przewozie a nie chamskie mordy, wiecznie złe na swa gównianą robotę, narzekające jak to im źle, aż się rzygać chce...i tyle w tym temacie.
odpowiedzi (0)
skomentujkln (gość), 03.09.10, 11:14:16
No faktycznie. najlepiej wykurzyć firmy przewozowe typu iCar które wyrządzają okrutną szkodę klientowi podając mu z góry cenę za usługę z reguły niższą niż tradycyjne taxi. Szkoda tylko, że Pan poseł nie pomyślał w swoim projekcie o niewinnych niezrzeszonych taryfiarzach spod dworca PKP którzy za parę km żądają 100pln
odpowiedzi (0)
skomentujxXx (gość), 03.09.10, 00:56:05
i Ty jesteś takim frajerem panie wielki krakusie robert (choć pewnie przyplątałeś się tu z jakiejś wioski kilka lat temu), za kilka groszy zjadłbyś własna kupę, teraz jeździsz przewozem a niedługo zamiast do lekarza będziesz chodził do weterynarza, bo po co przepłacać skoro nie dostrzegasz różnicy palancie. Jak masz wypisywać takie brednie to lepiej nie zabieraj głosu z korzyścią dla ludzkości, żyj sobie dalej w przekonaniu, że jesteś fajny, oszczędny i super gość z kasą, a w rzeczywistości jesteś gołodupcem i frajerem. Życzę Ci powodzenia bo na pewno przyda Ci się w dalszym życiu...
odpowiedzi (0)
skomentujTX (gość), 02.09.10, 13:25:35
Macie wypowiedz posła z pierwszego czytania projektu ustawy z Kwietnia,a w Sierpniu wprowadzono kolejne poprawki więc problem przewozów zniknie niebawem.Macie tu wytłumaczone dlaczego taksówkarze mają pretensje do "Przewozów okazjonalnych".
Poseł Stanisław Huskowski (PO):
Szanowni państwo. Projekt ustawy o zmianie ustawy o transporcie drogowym ma na celu uporządkowanie rynku przewozów pasażerskich samochodami osobowymi. W ostatnich latach w wielu miastach mamy do czynienia ze zjawiskiem wypierania przewozów taksówkowych przez przewoźników okazjonalnych, którzy okazjonalnymi de facto nie są. Wprowadza to nieuczciwą konkurencję, opartą na braku równości podmiotów, zmniejsza poczucie bezpieczeństwa pasażerów i faktyczne bezpieczeństwo pasażerów, a także powoduje dezorganizację rynku przewozowego na terenie tych miast.
Państwo, wprowadzając licencję na przewóz osób taksówkami, postawiło przed tymi przewoźnikami relatywnie wysokie wymagania, zapewniające zarówno bezpieczeństwo pasażerom, jak i szczelny sposób poboru podatków, a więc winno chronić taksówkarzy przed nieuczciwą konkurencją niespełniającą tych standardów. Powinno także chronić obywateli przed różnego rodzaju naciągaczami.
W ostatnim czasie mieliśmy sporo przykładów – również medialnie nagłośnionych – jak wygląda tego rodzaju naciągactwo.
Projekt ustawy jest próbą regulacji w tej sferze, poprzez uściślenie definicji „przewozów okazjonalnych” oraz wprowadzenie do ustawy o transporcie drogowym precyzyjniejszych przepisów dotyczących przewozów taksówkami.
Projekt przewiduje swoiste vacatio legis dając przewoźnikom okazjonalnym, chcącym nadal realizować przewóz osób samochodami osobowymi, rok czasu na uzyskanie licencji taksówkowej. W celu umożliwienia zdobycia tych licencji znosi prawo gmin do uchwalania limitu ilościowego licencji taksówkowych.
Projekt, jak wiadomo, budzi sporo kontrowersji, ale powtarzam – jest on próbą uregulowania rynku w taki sposób, aby odpłatne przewozy pasażerów na terenie miast – i nie tylko – samochodami osobowymi odbywały się taksówkami. Tak jest w wielu krajach świata.
Polak, który jedzie do dowolnego kraju, wie co to jest taksówka i jakie reguły obowiązują w taksówkach. Tak samo obywatel innego państwa, kiedy przyjeżdża do Polski, chciałby mieć podobne standardy w przewozie, jak u siebie i podobne poczucie bezpieczeństwa, że nie zostanie oszukany. To zresztą nie dotyczy tylko obcokrajowców – również polski pasażer chce mieć tę pewność. To państwo powinno zapewnić mu poczucie bezpieczeństwa, że taksówka to taksówka, a nie „wyrób czekoladopodobny”.
Na przykład w Warszawie szczególnie dużo jest takich „taksówkopodobnych” przewoźników, którzy podszywają się pod przewozy taksówkowe oznaczając swoje pojazdy szyldami łudząco podobnymi do taksówek.
Oczywiście jest pole do dyskusji i do ewentualnych zmian niektórych przepisów czy też ich doprecyzowania podczas prac w podkomisji. Myślę, że to jest najlepsze miejsce, gdzie można będzie prowadzić szczegółową dyskusję, aby ten projekt – jeśli będzie taka potrzeba – ulepszyć. Dziękuję bardzo.
odpowiedzi (0)
skomentujrobert (gość), 02.09.10, 13:18:14
to jest właśnie krakowskie myślenie i sam tak robię:) I to nie jest sknerstwo czy centusiowatość tylko rozsądne wydawanie pieniędzy. Warszawiak wyda i 50 zeta na piwo no bo "go stać", Krakusa też stać, ale nie wyda bo nie jest frajerem:) Mówiąc krótko parafrazując reklamę, jak można mieć to samo to po co przepłacać? A z drugiej strony jak się mnie spyta kierowca którędy wolę jechać to...no problem, nawet miło że nie naciąga.
odpowiedzi (0)
skomentujrobert (gość), 02.09.10, 13:18:12
to jest właśnie krakowskie myślenie i sam tak robię:) I to nie jest sknerstwo czy centusiowatość tylko rozsądne wydawanie pieniędzy. Warszawiak wyda i 50 zeta na piwo no bo "go stać", Krakusa też stać, ale nie wyda bo nie jest frajerem:) Mówiąc krótko parafrazując reklamę, jak można mieć to samo to po co przepłacać? A z drugiej strony jak się mnie spyta kierowca którędy wolę jechać to...no problem, nawet miło że nie naciąga.
odpowiedzi (0)
skomentujReklama
Reklama
Gdyby Warszawa nie była stolicą, to które miasto powinno nią być?
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.