Gazeta Krakowska » N. Sącz » Mieszkańcy Sądecczyzny i Limanowszczyzny przeżywają koszmar

Mieszkańcy Sądecczyzny i Limanowszczyzny przeżywają koszmar

Data dodania: 2010-09-01 21:35:44 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-09-01 21:35:44

Gazeta Krakowska

S.Śmierciak, A.Arendowski

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Mieszkańcy Sądecczyzny i Limanowszczyzny przeżywają koszmar

Wezbrana rzeka Kamienica kolejny raz podmyła Bulwary Narwiku w Nowym Sączu (© Stanisław Śmierciak)

Zatopione posesje, podmyte drogi, duże drzewa wyrwane z korzeniami. Woda leje się z nieba i rzek na wioski i pola. Narasta strach przed kolejnymi osuwiskami.

Na Sądecczyźnie pierwszą powodziową akcję strażacy rozpoczęli we wtorek. Zbliżała się północ, kiedy Poprad zaczął podmywać i zabierać brzeg wraz z ul. Gąsiorowskiego w Piwnicznej.

- To było pięć godzin, prowadzonego w ciemnościach, morderczego wyścigu z żywiołem - relacjonował brygadier Paweł Motyka. Druhowie z pięciu jednostek OSP montowali przybrzegu palisadę z pni ścinanych drzew, które wiązali stalowymi linami.
∨ Czytaj dalej


- W środę po południu nasza konstrukcja przy Gąsiorowskiego wciąż opierała się nurtowi Popradu - mówił komendant gminny OSP w Piwnicznej Andrzej Izworski.W tym samym czasie strażacy ratowali mieszkańców przysiółka Kąty w Łomnicy Zdroju, których domy zostały zatopione.

Między akcjami w Piwnicznej i Łomnicy strażacy z całej piwniczańskiej gminy stoczyli jeszcze walkę o most na potoku w centrum Wierchomli. Obok powstaje nowa przeprawa. Zagrożona była prowizoryczna konstrukcja zmontowana przez wojsko.

Bezustannym, rzęsistym ulewom na Sądecczyźnie towarzyszył wczoraj bardzo silny wicher. W centrum Nowego Sącza, blisko skrzyżowania przy ruinach zamku, około godz. 15 silny podmuch powalił razpiętą nad ulicą, wielką stalową konstrukcję z tablicami kierunkowymi.

- Jechaliśmy z mężem fiatem cinquecento, gdy nagle runęła na nas ta góra stali - opowiadała tuż po wypadku roztrzęsiona Stanisława Janur ze Świniarska. - Myślałam, że już po nas. Wiatr, który chciał nas zabić, okazał się jednak litościwy. Kolejny podmuch pchnął spadające blachy i słupy na przód samochodu. Wygięła się karoseria. Mąż został uwięziony w kabinie.

Na ratunek przybiegli jadący sąsiednią jezdnią inspektorzy Straży Miejskiej Bogdan Chruścil i Dariusz Batkowski. Stal zdjął z auta operator koparki Sądeckich Wodociągów Paweł Pazgan. Po chwili nadjechali strażacy. Po udzieleniu pomocy ruszyli do Niskowej, gdzie drzewo runęło na dom.

Pogotowie przeciwpowodziowe

W środę o godzinie 14 na terenie Nowego Sącza wprowadzono pogotowie przeciwpowodziowe. Największe zagrożenie stanowiła Łubinka, której wody błyskawicznie przybierały. Niedługo potem, bo o 15.30, starosta zdecydował o wprowadzeniu pogotowia również w całym powiecie nowosądeckim. Tu z kolei największe zagrożenie niosła rzeka Biała, która o 30 cm przekroczyła stan ostrzegawczy, oraz Łososina, która przekroczyła stan alarmowy o 24 cm, zalewając drogi w dwóch gminach - Laskowej i Łososinie Dolnej.

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdyby Warszawa nie była stolicą, to które miasto powinno nią być?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.