Gazeta Krakowska » Pitawal Tarnowski » Pocałunek, mordobicie i złota kolia

Pocałunek, mordobicie i złota kolia

Data dodania: 2010-08-20 14:29:08 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-08-20 14:29:08

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Karnawał 1895 roku odbywał się z wielkim hukiem i mnóstwem zabaw, najczęściej organizowanych przez różne kongregacje tarnowskie, związki wdów i kółka charytatywne.

Na jednym z takich balów, odbywającym się w sali kasyna, doszło do zawstydzających scen, połączonych ze zbrodnią kradzieży i ciężkiego pobicia po twarzy kilku uczestników.

Najpierw córka szanowanej ogólnie pani D.W. przeżyła podwójny afront moralny, co stało się początkiem ogólnej awantury.

Otóż piękna i młoda panienka została prawie zgwałcona na oczach wszystkich, gdy jej tancerz, niejaki Alfred Jajo, pocałował ją w nagie ramię.
∨ Czytaj dalej


Panna upadła na podłogę i zaniosła się szlochem, a następnie oświadczyła głośno, że oto została pozbawiona panieńskiej czci i jako niecnota musi odejść do innego świata.

Na tak postawioną sprawę do panny podeszła matka i dała jej mocno po buzi, a następnie przeprosiła balowiczów za córkę, stwierdzając, że panna od zawsze miała kłopoty umysłowe. Z takim oświadczeniem nie zgodził się jakiś podstarzały kawaler i zażądał od Jajo satysfakcji w postaci walki na szpady. Jako że szpady nikt w towarzystwie nie posiadał, Jajo trzepnął kawalera w szczękę i tym samym wygrał pojedynek.

Pani D.W. wytargała za włosy schowaną za orkiestronem swoją córkę i obie powróciły do zabawy.

O dziwo, z sali oddalił się wspomniany Jajo, ale nikt się tym nie przejął, bo cała awantura jakoś się ułagodziła.

Po dwóch godzinach pląsów, przekąsek i lekkiego wyszynku, ktoś stwierdził, że brakuje mu w kieszeni portfela, a inny że zginął mu szykowny kapelusz. Wszystkich ogarnęła przygnębiająca atmosfera, a co chwilę ktoś zgłaszał następną zgubę.

Właściwie nic by się nie stało, ale w sam środek balu wtargnęła z wielkim okrzykiem grozy pani D.W. i oświadczyła, że padła ofiarą złodzieja, który zdjął z jej szyi złoty naszyjnik o wielkiej wartości.

Po kilku dniach do miejscowego posterunku policji zgłosił się pracownik lombardu i oświadczył, że opisywany przez poszkodowaną naszyjnik znajduje się w jego biurze jako zastaw za pieniądze. Policja natychmiast zastawiła pułapkę i postanowiła czekać na tajemniczego klienta. Jakież było zdziwienie, gdy po klejnot zgłosił się pan. Wszedł do lombardu, pokazał kwit zastawny i poprosił o następną pożyczkę.

Po zatrzymaniu Jajo twierdził, że ów kwit zastawny znalazł na Wałowej, potem, że ktoś mu go odsprzedał w szynku na Rzędzinie.

Dopiero na drugi dzień, skruszony pobytem w obskurnym areszcie, powiedział całą prawdę. Jak wyznał, pochodził z Ropczyc i na co dzień był bezrobotnym siodlarzem, a braki w gotówce nadrabiał kradzieżami. Złodziejskiego fachu nauczył się w więzieniu lwowskim, gdzie przebywał niewinnie przez dwa lata. Na balu karnawałowym znalazł się zupełnie przypadkowo. Przyjechał do Tarnowa z myślą dokonania drobnej kradzieży, ale nie miał zbyt wielkiego szczęścia. Chodząc ulicami Tarnowa cierpiał głód i pragnienie, więc gdy nadarzyła się okazja, skorzystał z niej skwapliwie.

Naszyjnik skradł w zamieszaniu, a taniec z córką D.W. był tylko pretekstem.

Oczywiście, pani D.W. wykupiła swoją własność, a Jajo poszedł na kolejną odsiadkę.

(za "Pogoń" - zbiory MBP)

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdyby Warszawa nie była stolicą, to które miasto powinno nią być?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.