Gazeta Krakowska » Kraków » Chodzę ze śmiercią na ramieniu

Chodzę ze śmiercią na ramieniu

Data dodania: 2008-08-01 08:36:44 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2008-08-01 08:37:03

Gazeta Krakowska

Małgorzata Stuch

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Chodzę ze śmiercią na ramieniu

Marek Sołek (© fot. Archiwum Marka Sołka)

Z Markiem Sołkiem, hollywoodzkim kaskaderem, który jutro chce pobić rekord skoku z wysokości bez zabezpieczenia rozmawia Małgorzata Stuch.

Na czym będzie polegało bicie przez Pana rekordu?

Skoczę z wysokości minimum 35, a może 40 metrów, ze specjalnego dźwigu na skonstruowaną
i wymyśloną przeze mnie poduszkę powietrzną. Będzie to swobodny lot bez zabezpieczających lin.

Próbował Pan już kiedyś podobnego skoku?

Nie miałem takiej możliwości. Potrzebną poduszkę skonstruowałem przed rokiem, a w czerwcu tego roku oddałem pierwsze skoki. Najwyższy był z 25 metrów - nie miałem wtedy dostępu do wyższego dźwigu. Na treningu, już z dźwigiem, skaczę z 33 metrów.

Ktoś próbował wcześniej pobić ten rekord?

W latach 80-tych jeździła po Polsce rewia kaskaderów.
∨ Czytaj dalej
Jeden z nich wykonał podobno skok z wysokości 32 metrów, ale zrobił to tylko raz. Jeżeli jutro pobiję ten rekord, zapoczątkuje to serię skoków. Mam zamiar co pewien czas podnosić poprzeczkę i prawdopodobnie już za rok na Pyromachinie skoczę
z jeszcze większej wysokości.

Czy skoki z dużej wysokości to najtrudniejsze z ewolucji, które Pan wykonuje?

Różnie bywa. Do najbardziej skomplikowanych zaliczam potrącenia samochodowe, sceny, w których pali mi się ubranie oraz upadki z wysokości lub pędzącego samochodu.

Ile czasu zajmuje Panu przygotowanie się do scen kaskaderskich?

To zależy od efektu, jaki chcemy osiągnąć. Jeżeli chodzi np. o skoki z dużej wysokości, to potrzebny jest wieloletni trening. To samo dotyczy prac techniczno-inżynierskich, czyli np. konstruowania zabezpieczeń. W przypadku skoków są to odpowiednie poduszki pneumatyczne. Tę, na którą skoczę, wymyśliłem sam.

Nie boi się Pan wykonywać tych kaskaderskich ewolucji?

Podczas wykonywania niebezpiecznych scen nie czuję strachu. Boję się jedynie w trakcie przygotowań. Każdy człowiek odczuwa strach. Jednak u kogoś, kto podobnie jak ja, chodzi "ze śmiercią
na ramieniu", jest on zupełnie inny. Już teraz wiem, jak go oswoić. Kaskader musi się tego nauczyć.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

fan fan (gość), 03.08.08, 13:47:38

pobił rekord i skoczył 41 metrów ........

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdyby Warszawa nie była stolicą, to które miasto powinno nią być?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.