W pierwszym meczu wicemistrzowie Polski przegrali w Sanoku z KH 3:4. Bramki strzelili m.in testowani hokeiści - Kanadyjczyk z polskim paszportem Rafał Martynowski i Francuz polskiego pochodzenia Marc Słupski, zaś asytę zaliczył Petr Dvorak. W kolejnym spotkaniu krakowianie przegrali z Aksam Unią Oświęcim 1:3, a jedynego gola zaliczył Michał Piotrowski. W tym meczu zagrał inny Kanadyjczyk, obrońca Sacha Alaby. W piątek Cracovia odniosła pierwsze zwycięstwo pokonując Naprzód w Janowie 5:2.
Drużyna Rudolfa Rohaczka prowadziła już 5: 0. W tym spotkaniu zadebiutował w krakowskim zespole kolejny Kanadyjczyk polskiego pochodzenia, Dawid Kostuch. Zaprezentował się bardzo dobrze, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że do Krakowa doleciał zaledwie dwa dni wcześniej.
Zdobył jedną bramkę i zaliczył asystę. Gola również strzelił Dvorak po asyście Martynowskiego. Następne mecze kontrolne krakowianie rozegrają już dzisiaj i w czwartek w Krynicy z miejscowym KTH.
- Potrzebujemy wielu sparingów - powiedział trener Rudolf Rohaczek. - Na razie nie ma sensu oceniać testowanych graczy, bo jest na to za wcześnie. Tym bardziej że w następnych meczach zagrają w zupełnie innych ustawieniach. Dojdą kadrowicze, dojadą Czesi i może powróci do gry Słaboń.
Faktycznie, jedno co można powiedzieć po rozegranych meczach sparingowych, to to, że wszyscy testowani do tej pory hokeiści nie przeszli okresu przygotowawczego (w Kanadzie takowego po prostu nie ma, gdyż zawodnicy sami przygotowują się fizycznie i kondycyjnie do sezonu, a z drużyną spotykają się dopiero na lodzie) i było to po nich widać. Wydaje się jednak, że spore kłopoty z załapaniem się do drużyny wicemistrzów Polski będzą mieli Alaby i Słupski. To bardzo młodzi gracze i jeszcze dużo muszą się uczyć. Martynowski i Kostuch prezentują się, jak na ten okres, dobrze. To zupełnie inny styl gry i potrzeba czasu na wkomponowanie się w drużynę. Ale umiejętności czysto hokejowych im nie brakuje. Dvorak przebywa na miesięcznym teście. Punktuje, ale może zaprezentuje się lepiej jeżeli będzie miał u swego boku innych Czechów.
Jeżeli chodzi o napastników, to w przypadku zatrzymania trójki obecnie testowanych graczy, Cracovia dysponuje atakami o sile nie mniejszej niż w poprzednim sezonie. Oczekuje się trzech Czechów, wśród których dwóch ma być obrońcami. W tej formacji krakowski zespół potrzebuje uzupełnień. Chociaż kibice powinni pamiętać, że trzech obrońców Cracovii to kadrowicze. Jest jeszcze Dulęba i Landowski, ale potrzeba jeszcze przynajmniej dwóch doświadczonych graczy na tej pozycji. Tym bardziej że "Pasy" grają w Pucharze Kontynentalnym.