PolskaTimes.pl

Najlepszy program TV w sieci

Serwis powstaje we współpracy z The Times

środa 08 lutego 2012 r. imieniny obchodzą: Piotr, Jan, Hieronim

W cztery oczy o gwizdku

W cztery oczy o gwizdku

(© Marcin Makówka)

Gazeta Krakowska Przemysław Franczak

2010-08-06 16:00:34, aktualizacja: 2010-08-06 16:50:25

Z Tomaszem Musiałem, piłkarskim sędzią z Krakowa, rozmawia Przemek Franczak

Zna Pan taki dowcip: dlaczego piłkarscy sędziowie strzygą się w domu?
Nie.

Bo boją się chodzić do "Fryzjera".
(śmiech) Mogłem się domyślić.

A jak to jest z Panem?
Nie mam problemu z fryzjerami. Chodzę do nich bez strachu i z czystym sumieniem (śmiech).

Może dlatego że ten właściwy "Fryzjer" strzyże już w więzieniu.
No tak, ale i tak długo za naszym środowiskiem ciągnęła się afera korupcyjna.
∨ Czytaj dalej
Reklama
Pierwsze dwa, trzy lata były ciężkie. Ciągle słyszeliśmy z trybun okrzyki "ile wziąłeś? i "do Wrocławia! ". Teraz już się to trochę ludziom znudziło, przejadło.

Jednak sędzia musi mieć coś z masochisty. Jak nie obrażą go kibice, zrobią to piłkarze, jak nie piłkarze, to działacze, a jak nie oni, to skrytykują go telewizyjni eksperci.
Prawda, wszystkim dogodzić się nie da i zawsze ktoś będzie niezadowolony. Taki jest urok tego zawodu. Podejmiesz sto dobrych decyzji i nikt cię za to nie pochwali, a za jedną złą niektórzy są gotowi cię powiesić. Dlatego mocna psychika to podstawa. Trzeba umieć się odciąć, nie reagować na zaczepki.

Uczą was tego na kursach?
Tak, mamy zajęcia z psychologiem. Przed meczami pomocne są też specjalne ćwiczenia, które pomagają się zrelaksować i wyciszyć. Przydają się też gry komputerowe.

Strzelanki?
Nie, takie na spostrzegawczość, żeby lepiej przygotować się do pracy.

Sędzia kalosz - słychać jeszcze czasem ten staromodny okrzyk czy czasy są zdecydowanie mniej romantyczne?
Czasem znajomi tak do mnie krzyczą, ale to ma wtedy życzliwy wydźwięk. Jako obelga to już nie funkcjonuje. A szkoda. Teraz są takie, że jak trybuny krzykną, to uszy więdną.

Sędziemu na boisku też?
Nie powinny. Mnie na przykład bluzgi mobilizują, jeszcze bardziej skupiam się na pracy.

Świadomie wybrał Pan zawód, w którym człowiek jest publicznie lżony?
Marzyłem, że być piłkarzem, tak jak mój ojciec [Adam Musiał, były piłkarz Wisły i reprezentacji Polski - przyp. red.], ale zdrowie mi na to nie pozwoliło. W liceum zapisałem się na próbę na kurs sędziowski i spodobało mi się. Wcześniej było to hobby, teraz zawód. Pierwszy mecz sędziowałem w wieku 19 lat. Pamiętam jak dziś. TKKF Kliny, klasa C. Trochę byłem przestraszony, więc poprosiłem tatę, żeby ze mną pojechał.
strona: 1 z 2 »

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", piątek 03.02.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama