Proponowane podwyżki podatku VAT wprowadzą znaczny niepokój na rynku nieruchomości. Już od tej jesieni można będzie zaobserwować próby wykorzystania tego smutnego zjawiska do podwyższania cen, głównie mieszkań.
Deweloperzy w letnich promocjach wyprzedadzą inwestycje w przeciętnych lokalizacjach i zapewne przystąpią do nowych projektów. Mają przecież zapasy kupionej przed laty ziemi, projekty oraz dokumentację.
Zmieni się też nieco styl i standard budowanych mieszkań. Nie będą już powstawać apartamentowce, zastąpią je przeciętne, oszczędne inwestycje, które deweloperzy będą chcieli sprzedać za wyższą cenę, powołując się przy tym oczywiście na wspomnianą podwyżkę VAT-u.
Niestety, będzie w tym sporo racji, bo zmiana ta niczym dżuma przeniesie się na różne sektory naszej gospodarki. Zapewne podrożeją m.in. paliwo, transport, materiały budowlane. Wpłynie to również na rynek produkcji i usług, np. sektor budowlany. Mieszkania i domy podrożeją, bo przecież inwestor nie zrezygnuje ze swojej marży i przeniesie ciężar ewentualnych podwyżek na klientów. Wzrosną też opłaty związane z realizacją transakcji.
Na początku podrożeją tylko mieszkania nowe, deweloperskie, ale szybko ceny wzrosną także na rynku wtórnym. Stawki ofertowe poszybują w górę o 10 procent. Prognozy gospodarcze nie wskazują raczej na wzrost zamożności społeczeństwa w najbliższych latach, podatki skutecznie będą "obcinać" i tak już niewielkie dochody. Jedyną drogą do sfinansowania zakupu upragnionego mieszkania będzie, tak jak do tej pory, długoletni kredyt hipoteczny.
Banki wróciły na rynek z przyjaźniejszymi ofertami kredytowymi. Kuszą klientów promocjami, oferują kredyty walutowe. To na razie tyle optymizmu. Przed nami nowelizacja rekomendacji "S", co oznacza, że banki zwiększą bezpieczeństwo i ograniczą ryzyko w udzielaniu walutowych kredytów hipotecznych. Rygory te mogą praktycznie doprowadzić do wyeliminowania kredytów denominowanych z rynku. Kupującemu nieruchomości pozostanie tylko kredyt w naszej walucie, szalenie niestabilnej i podatnej na wszelkiego rodzaju "zagrania rynkowe".
Z zapowiedzi rządu wynika, że podwyżka VAT w 2011 roku o 1 punkt jest już praktycznie przesądzona. Należy zatem bacznie obserwować, jakie przyniesie ona skutki dla rynku nieruchomości. Inwestować rozsądnie, wybierać sprawdzone oferty, radzić się specjalistów. Bo nieruchomości były, są i będą najlepszą lokatą kapitału, odporną na recesję.