W podróż rusza pięciu studentów: Ariel, Cezar, Filip, Kuba i Mateusz (© archiwum)
Katarzyna Ponikowska
2010-07-30 16:01:24, aktualizacja: 2010-07-30 16:01:24
Startują 1 sierpnia z Krakowa. W planach mają odwiedzenie 52 krajów na wszystkich kontynentach. Trasę studenci będą pokonywać głównie autem.
- Wakacje, na które latamy samolotem, to ledwie turystyka. Prawdziwe podróże to te organizowane we własnym zakresie. Dzięki temu możemy zatrzymać się tam, gdzie chcemy i dojechać w ciekawe miejsca, których nie ma w przewodnikach - zauważa Cezar Biegun, jeden z uczestników wyprawy WayAway Expedition.
Studenci tylko czasem będą wsiadać w samolot, np. na odcinku z Australii do Singapuru (auto popłynie w kontenerze). Podróż potrwa 15 miesięcy. Czego najbardziej boją? - Tropikalnych bakterii i chorób - wylicza Cezar. Pomysłodawca i uczestnik ekspedycji, Ariel Adamski obawia się problemów z samochodem. - Zrobiliśmy co się dało, żeby było wytrzymałe. Wszystkiego jednak nie da się przewidzieć - mówi. Przygotowania i zbieranie pieniędzy trwało 2,5 roku. Koszt podróży to ok. 255 tys. zł. Kilkanaście tysięcy dołoży Uniwersytet Ekonomiczny, który ma patronat nad wyprawą.