Gazeta Krakowska » Pitawal Tarnowski » Policyjny samosąd na komisariacie

Policyjny samosąd na komisariacie

Data dodania: 2010-07-30 16:00:27 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-07-30 16:00:27

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Wojciech Ryba, stróż kamienicy i dorywczy robotnik, został przywieziony do szpitala w stanie niemal agonalnym, przy całkowitej utracie przytomności z licznymi ranami tłuczonymi na całym ciele. Ryba spędził ostatnią noc, wraz z dwoma innymi wyrobnikami, na pompowaniu wody z placu Rybnego do zakładu łaziennego Urischa.

Po skończonej robocie odniósł jeszcze worek gruszek handlarce Emilii Meierhof na rynek i postanowił wrócić do domu. W drodze natknął się na zgubioną przez jakiegoś Żyda solidnie wyglądającą lisiurę i czym prędzej schował ją za pazuchę. Jak potem twierdził - miał nadzieję na dobry wykup, bo był przekonany, że lisiura należała do jakiegoś bogatego chasyda.

Sztrajmla, czyli owa lisiura, była nowa i szyta z sobolich skórek, co nadawało jej sporej wartości.
∨ Czytaj dalej
Wobec tak szczęśliwego trafu Ryba postanowił nieco wypocząć, a potem przepić zarobione w nocy pieniądze, mając oczywiście na uwadze spory zysk ze znaleziska. Po przespaniu dwóch godzin zakupił spore ilości wódki i jak większość stróżów przystąpił w samotności do wypitku.

Około godziny pierwszej popołudniu przyszedł do Ryby jegomość żydowskiej religii i zażądał wzięcie go do spółki w kwestii znalezionego nakrycia głowy. Ryba stanowczo zakwestionował propozycję i nachalnego Żyda spuścił kopniakami ze schodów, na co ten zapowiedział, że oto udaje się na policję zgłosić pospolitą kradzież ze wskazaniem na Rybę jako złodzieja.

Stróż nic sobie nie robił z pogróżek i spokojnie powrócił do samotnej biesiady. Niebawem do drzwi zapukał miejscowy policjant, niejaki Bobola, widząc, że Ryba jest w stanie zataczającym, zagwizdał na kolegę, by odtransportować pijanego na posterunek. Ryba usilnie wzbraniał się przed aresztowaniem, ale kilka ciosów w głowę skutecznie pozbawiło go woli.

Cała tragedia rozegrała się już na posterunku. Wszystkim wiadomo, że wchodzący w progi policji muszą zostawić na zewnątrz wszelkie nadzieje, ale Ryba był nieco zachwiany po wódce i zaczął się niepotrzebnie odgrażać. Tego funkcjonariuszom było za dużo. Najpierw policjant Bobola zarzucił aresztantowi na głowę koc i zawinął tak, by ten nie mógł się uwolnić, a następnie przyłożył mu przez plecy drewnianym taboretem. Na to kolega Boboli skoczył na leżącego Rybę i jął ugniatać jego ciało nogami, jak ugniata się w beczce kapustę, a robił to tak mocno, że było słychać trzeszczące żebra.

Ryba stracił przytomność. Panowie policjanci chwilę odpoczęli i przystąpili do drugiego aktu. Polali Rybę zimną wodą i gdy ten odzyskał świadomość, skoczyli z furią na niego i "zatańczyli". Połamali przy tym Rybie żebra, wybili kilka zębów i zmiażdżyli kolano.

W końcu zmiarkowali, że chyba nadużyli władzy i odstawili nieprzytomnego do szpitala. Tam podali, że znaleźli człowieka w tym stanie na ulicy i pewnikiem jest to jakiś miejscowy obwieś, którego ktoś solidnie pobił. Znajomy lekarz zapisał, że Ryba ma tylko kilka siniaków na ciele i nic mu nie grozi.

Rzecz cała wyszła na jaw gdy do Ryby przyszła żona i zaalarmowała prokuratora. Dyrekcja szpitala przyłączyła się do zawiadomienia i oskarżyła lekarza o współudział. Miejscowa policja poprowadziła własne śledztwo.
(za "Pogoń" - zbiory MBP)

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdyby Warszawa nie była stolicą, to które miasto powinno nią być?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.