Data dodania: 2010-07-28 22:17:37 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-07-29 16:37:10
Gorzkie skargi płyną z krakowskiego Bieżanowa. Mieszkańcy osiedla twierdzą, że kiedy zalewała ich woda, odmówiono im pomocy. Urzędnicy dwóch instytucji zrzucają winę wzajemnie na siebie.
Jan (gość), 30.07.10, 16:33:41
ZIKiT to moloch ignorantów i pozorantów! Jak można w 2-3 godz. nie uruchomić magazynu przeciwpowodziowego i zapewnić transportu worków i piachu, nie mówiąc o pracownikach do udrażniania kanalizacji burzowej!!! ZIKiT to skrót od Zarząd Ignoracji Kompletnej i Totalnej
odpowiedzi (0)
skomentujmieszkaniec Krakowa (gość), 29.07.10, 14:14:10
Jak to władze miasta Krakowa nie wiedziały co się dzieje
w Bieżanowie jak media i telewizja o tym huczała-- WSTYD!!!
Najlepiej powiedzieć że się nie wiedziało!
Tylko iść na wybory i matych Panów głosować.
odpowiedzi (0)
skomentujSimon (gość), 29.07.10, 00:45:29
Dziękuje AUTOSTRADZIE!! TO GŁÓWNIE JEJ WINA!! CAŁA WODA SPŁYWA DO NAS!! CZEGOŚ TAKIEGO NIE BYŁO TU JESZCZE. OD MOMENTU WYBUDOWANIA AUTOSTRADY I NIE WYREGULOWANIA POZA BIEŻANÓW KORYTA RZEKI TAKIE RZECZY SIĘ WYRABIAJĄ! NAJPIĘKNIEJSZE ZE MAM PISMO SPRZED OKOŁO 10 lat OD AUTOSTRAD ŻE NIE MA MOŻLIWOŚĆ ZALANIA BIEŻANOWA!!!!!!!!! WIĘC KOGO WINA??
odpowiedzi (0)
skomentujReklama
Reklama
Gdyby Warszawa nie była stolicą, to które miasto powinno nią być?
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.