Gazeta Krakowska » Sport » Wisła Kraków: z Azerami trzeba grać na serio

Wisła Kraków: z Azerami trzeba grać na serio

Data dodania: 2010-07-28 19:57:03 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-07-28 19:59:57

Gazeta Krakowska

Bartosz Karcz

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Wisła Kraków: z Azerami trzeba grać na serio

Pierwszą przeszkodę w kwalifikacjach Ligi Europejskiej, FK Szawle, Wisła wzięła bez problemów. Jak będzie dzisiaj w starciu z FK Karabach? (© Wojciech Matusik)

Już w czwartek o godz. 20 na Suchych Stawach Wisła Kraków podejmie FK Karabach w ramach III rundy kwalifikacyjnej Ligi Europejskiej (transmisja w Polsacie). Krakowianie są zdecydowanym faworytem tej konfrontacji, ale przykład Lecha Poznań, który niedawno męczył się bardzo z innym zespołem z Azerbejdżanu i dopiero w rzutach karnych pokonał Inter Baku, nakazuje z dużą ostrożnością podchodzić do Azerów.

Trener Henryk Kasperczak przed dzisiejszym spotkaniem ma w zasadzie tylko jeden problem - środek obrony. Kontuzjowany jest Cleber i jego występ stoi pod znakiem zapytania. Brazylijczyk urazu nabawił się na wtorkowym treningu i ciągle nie wiadomo czy będzie w stanie wystąpić przeciwko Karabachowi.
- Nasi lekarze będą robili wszystko, żeby Cleber mógł zagrać - mówi Henryk Kasperczak. - Jeśli jednak nie uda się postawić go na nogi, to mamy przygotowanych kilka rozwiązań.
∨ Czytaj dalej
Do mojej dyspozycji są Bunoza, Singlar czy Diaz. Jeśli będzie taka potrzeba, to na środku zagra ktoś z tej trójki. Mogę np. przesunąć Piotrka Brożka do obrony, a Diaza na jej środek. Możliwości jest wiele.

Mimo iż Kasperczakowi poszerzyło się pole manewru przed dzisiejszym meczem, bo doszli kolejni zgłoszeni do pucharów gracze, trener Wisły raczej postawi na tych zawodników, którzy pokonali w II rundzie kwalifikacyjnej Szawle. - Zaufamy tym piłkarzom, którzy grali w pierwszych meczach eliminacyjnych - zdradza trener Wisły. - Jeśli chodzi o Bunozę, Wilka czy Paljicia, to trzeba jeszcze zastanowić się nad ich udziałem w tym spotkaniu.

Kasperczak nie kryje, że mecze z zespołem z Azerbejdżanu nie będą dla jego piłkarzy spacerkiem. - Gdy oceniamy naszych rywali, trzeba zobaczyć, co oni osiągali w poprzednich sezonach w Europie. Rok temu wyeliminowali Rosenborg Trondheim. Zresztą zespoły z tamtego regionu od lat mocno walczą, żeby dostać się do fazy grupowej czy to Ligi Mistrzów czy Europejskiej, więc trzeba na nie uważać.

Szkoleniowiec "Białej Gwiazdy" nie chciał natomiast spekulować, jaki wynik zadowoli jego i podopiecznych w dzisiejszym meczu. Zapytany czy np. zwycięstwo jedną bramką przyjmie jako korzystny wynik, krakowski szkoleniowiec odparł: - Kalkulowanie jest dobre dla mediów. My będziemy na pewno walczyć o zwycięstwo, ale wynik często zależy przecież od bardzo wielu czynników. Najważniejsze co mamy zrobić, to podejść poważnie do tej konfrontacji. Tak jak zrobiliśmy to w II rundzie. Wtedy zobaczymy jak się to wszystko ułoży.

Czwartkowi rywale wiślaków, piłkarze FK Karabach w Krakowie są już od wtorku. Wczoraj wieczorem trenowali na stadionie Hutnika. Goście z szacunkiem podchodzą do Wisły. Trener Karabachu, Gurban Gurbanow nie szczędził pochwał "Białej Gwieździe". - Wisła to doświadczony zespół w rozgrywkach europejskich - mówi Gurbanow. - Mamy sporą wiedzę na temat Wisły, jeśli chodzi o jej mecze z poprzedniego sezonu. Wiemy, że to już przeszłość, ale jednocześnie dzięki temu zdajemy sobie sprawę, że zagramy z silnym zespołem. My na przygotowania do tego meczu mieliśmy raptem pięć dni. Najważniejsze, że wszyscy zawodnicy są zdrowi i do mojej dyspozycji. Oczywiście każdy chce wygrywać, ale zdajemy sobie doskonale sprawę z tego, że Wisła jest silna. Dlatego jeśli przegramy tutaj jedną bramką, to będziemy zadowoleni.

Ciekawostką jest, że mecz zostanie rozegrany na tym samym stadionie, na którym już kiedyś w europejskich pucharach gościła drużyna z Azerbejdżanu. W sezonie 1996/97 Hutnik Kraków rozgromił na Suchych Stawach Chazri Buzowna Baku aż 9:0. Dzisiaj aż takiej strzelaniny raczej spodziewać się nie można, ale pewne i wysokie zwycięstwo Wisły będzie mile widziane.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Pamiętam te 9:0

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Wiślak (gość), 29.07.10, 01:46:25

Pamiętam jak Hutnik rozgromił azerów. Pamiętam takich piłkarzy jak Szypowski, Zając, Stolarz, Romuzga, Yahaya, Adamczyk i wielu innych.. Później trzasnęli Sigmę Ołomuniec, a potem ulegli dopiero AS Monaco z Fabienem Barthezem w składzie. Szkoda, że Hutnik tak popłynął. Teraz w Ekstraklasie byłyby trzy krakowskie drużyny, Wisła, Cracovia i Hutnik. Wcześniej często chodziłem na Hutnika, lubiłem ich grę, zresztą chodzę na różne mecze w Krakowie. Dla mnie liczy się fajna piłka.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdyby Warszawa nie była stolicą, to które miasto powinno nią być?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.