Gazeta Krakowska » Magazyn » Plastyk miejski, co się krakowskim ogródkom nie kłaniał

Plastyk miejski, co się krakowskim ogródkom nie kłaniał

Data dodania: 2010-07-02 16:00:57 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-07-02 16:00:57

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Plastyk miejski, co się krakowskim ogródkom nie kłaniał

Jacek Stokłosa, główny plastyk miejski w Krakowie (© wojciech matusik)

Jacek Stokłosa od dziewięciu lat jest głównym plastykiem miasta. Jednak reklamy i szpetne szyldy na Starym Mieście wiszą nadal. Plastyk rozkłada ręce, twierdząc, że w sumie niewiele może na to poradzić, bo prawo mu nie pozwala. Po co więc pełni tę funkcję? - pytają złośliwi. Spróbowaliśmy ocenić - pisze Marta Paluch.

Ile zarabia plastyk? - Mniej niż dwie średnie krajowe. To i tak mało jak na tak duże obciążenie psychiczne na moim stanowisku. Nie jest miło słuchać obelg przez telefon. A słyszę je bardzo często - mówi nam Jacek Stokłosa.

Jego decyzje budziły kontrowersje. Tak jak w 2002 r., gdy zdelegalizował wypożyczalnię riksz na Rynku. Stwierdził, że będą zasłaniać zabytki. - Miały mieć plansze reklamowe, więc się sprzeciwiłem. Poza tym riksze nie pasują do Krakowa. Mogą się kojarzyć z okupacją - tłumaczy.

W tym samym roku Stokłosa zatwierdził projekt ogromnego banera reklamowego kawy, który zakrył Sukiennice. Podczas wichury baner zerwał maszkarony.
∨ Czytaj dalej
- Zatwierdzałem tylko projekt graficzny. A mogłem, bo konserwator zabytków dopuścił, że gdy się remontuje elewację, siatka na rusztowaniu może być zajęta przez reklamę - wyjaśnia plastyk

Potem prokuratura badała zawiadomienie o łapówce, którą miał wziąć plastyk. Wg Stokłosy, to sprzedawczyni precli stwierdziła, że wziął od jej męża 500 zł. Plastyka usunięto ze stanowiska. Sprawę jednak umorzono i znów na nie powrócił.

To nie koniec jego perypetii. Rok temu naraził się restauratorom na Rynku, bo dopuścił tam czarne parasole. Szef Stowarzyszenia Gastronomików Rynku ostrzegał, że to sprowokuje zalew pstrokacizny w tym miejscu .

Ostatnio zaś plastyk rozzłościł restauratorów z pl. Szczepańskiego, gdy nie chciał się zgodzić na parasole w ich ogródkach. Właściciele składali projekty, on je opiniował negatywnie. Raz tłumaczył, że nie ustalił jeszcze kryteriów, potem twierdził, że były znane od maja... Restauratorzy przez to w czerwcu nie mogli zarabiać na ogródkach. - Straciliśmy kupę nerwów - kwituje Jan Kościuszko, właściciel "Łowców smaku". Może dlatego w tym środowisku krążyła złośliwa plotka, że Stokłosa jest ornitologiem (w rzeczywistości to absolwent ASP).

Pretensje o te przepychanki mają do niego również radni. - Nie wiem dlaczego zatruwa życie przedsiębiorcom - dziwi się Jakub Bator (PiS) z komisji kultury.

A co robi Stokłosa w kwestiach reklam? Gdy jest nielegalna i wisi prostopadle do ulicy (w pasie drogowym), może wydać o niej negatywną opinię, a zarząd infrastruktury nakazuje ją ściągnąć. - W tygodniu trafia do nas kilka jego opinii - potwierdza Jacek Bartlewicz, rzecznik ZIKiT. Choć przyznaje, że usunięcie takiej reklamy jest trudne (bo np. kary są niskie).

- Gdy jednak reklama jest płasko przybita, mogę tylko prosić przedsiębiorców, by ją zdjęli - rozkłada ręce plastyk. - Ale kiedyś było gorzej. Teraz w niektórych miejscach się udało. W zamian zamieściliśmy dane tych firm na portalu "Magiczny Kraków" - dodaje Stokłosa. Podkreśla, że ustawa o samorządzie nie pozwala mu na więcej. Zaproponował w Sejmie jej rozszerzenie - by gmina mogła stanowić prawo miejscowe chroniące przestrzeń publiczną.
1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

dred z oświecimia (gość), 19.01.12, 20:54:22

po co w tym mieście plastyk no po co reklama to więcej niz podstarzały typ w prebrydłej koszuli [podstarzały ] który chyba na wiosce krowy doił osobiście do zwolnienia rynek ma swoje prawa reklama też Jacku na wieś

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdyby Warszawa nie była stolicą, to które miasto powinno nią być?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.