Gazeta Krakowska » Fakty24 » Grajków będzie oceniać komisja

Grajków będzie oceniać komisja

Data dodania: 2008-07-27 23:51:26 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2008-07-28 08:55:30

Gazeta Krakowska

Urszula Kuźnik

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Grajków będzie oceniać komisja

Ciekawe, czy kozak z Krymu przebrnąłby przez casting? (© Michał Okła)

Już nie tak łatwo będzie grać na gitarze przy Sukiennicach. Powołany przez prezydenta specjalny zespół do spraw imprez na placach miejskich zamierza utworzyć komisję, która wyłoni najlepszych ich zdaniem muzyków. Kiepskim podziękuje i zakaże występów w centrum miasta. Po co? Bo chce podnieść poziom artystyczny ulicznych grajków.

Jak się dowiedzieliśmy, pomysł ma być zrealizowany w przyszłym roku, najpóźniej za dwa lata. Krakowscy artyści uważają, że jest absurdalny.

W letnie, słoneczne dni na Rynku Głównym, przy Grodzkiej czy Floriańskiej nie brakuje muzyków amatorów, pasjonatów czy kapel. Większość z nich z powodzeniem wpisuje się w klimat Krakowa, wielu ma swoją publikę i wielbicieli. Urzędnikom miejskim nie w smak jednak swoboda, którą mają występujący w samym sercu miasta.
∨ Czytaj dalej
I dlatego też planują, by zrobić raz na zawsze z nimi porządek.

Pomysł jest taki: magistrat ma koncepcję, by rzępolących ich zdaniem muzyków, wyrzucić za bramy Krakowa. Ma to robić specjalna komisja, przed którą każdy będzie stawał. - Będzie miała za zadanie ocenić poziom artystyczny ulicznych grajków - zdradza Tadeusz Czarny, dyrektor magistrackiego wydziału spraw administracyjnych. - Będzie się składać z osób spoza Urzędu Miasta, o ściśle określonych kompetencjach - zapowiada. W zamyśle taka komisja miałaby być jury, które eliminowałoby namiętnie fałszujących amatorów, liczących na łatwy zarobek.

Kto zasiądzie w takiej komisji i zadecyduje, kto ma na tyle wysoki poziom, że może grać koło Adasia, albo krakowskiego ratusza? Nie wiadomo. Może być z tym jednak kłopot, bo artystyczne środowisko spod Wawelu wcale nie ma zamiaru brać udziału w takiej szopce.

Jak się zresztą okazuje, pomysł wcale nie jest nowy. W czasach komuny selekcja taka już była i musiał się jej wówczas poddać Maciek Maleńczuk. - Byłem chyba jedynym, który nie dostał licencji - wspomina dziś. - Ale potrzebowałem pieniędzy, co miałem robić? Wyszedłem więc i grałem, bez pozwolenia.

Artysta zastanawia się, kto dziś będzie oceniał muzyków. - Ludzie zPiS czy PO? - pyta. - Jak ktoś chce
i musi, bo potrzebuje kasy, to wyjdzie na tę ulicę i będzie grał, z licencją czy bez niej.
współ. Piotr Czarniecki

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdyby Warszawa nie była stolicą, to które miasto powinno nią być?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.