Gazeta Krakowska » Lewa strona Platformy Obywatelskiej

Lewa strona Platformy Obywatelskiej

Data dodania: 2010-06-16 07:35:07 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-06-16 22:27:04

Polska

Joanna Miziołek, Michał Karnowski

24KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Lewa strona Platformy Obywatelskiej

(© Bartłomiej Zborowski/PAP)

Po wejściu Cimoszewicza lewica boi się losu przystawki. PO myśli o zagospodarowaniu dalszych kadr SLD.

Włodzimierz Cimoszewicz, były premier i były prominentny polityk SLD, wsparł wczoraj w wyborach prezydenckich kandydata PO Bronisława Komorowskiego. Zrobił to, zaskakując wszystkich, jeszcze przed pierwszą turą wyborów. A przecież o głosy walczy w niej, dwojąc się i trojąc, lider SLD Grzegorz Napieralski.

Jak ustaliliśmy, to nie koniec działań PO mających na celu pozyskanie lewicowych wyborców. - To zapowiedź dalszego porozumienia ponad podziałami - mówił wczoraj Bronisław Komorowski, komentując poparcie dla niego byłego premiera.

Już wcześniej Platforma Obywatelska sięgnęła po związanych z lewicą Danutę Hübner, Jerzego Hausnera i Marka Belkę.
∨ Czytaj dalej
Być może poparcia przed pierwszą turą wyborów Komorowskiemu udzieli też Marek Borowski. - Wiele decyzji marszałka skłania do tego, by oddać na niego głos w pierwszej turze - mówił wczoraj Borowski. Wielu zastanawiało się, czy poparcia kandydatowi PO udzieli Aleksander Kwaśniewski. Były prezydent zadeklarował, że w pierwszej turze wyborów zagłosuje na Napieralskiego. Uznał, że teraz za wcześnie na poparcie kandydata PO. Ale kierunek jest oczywisty.

- PO sięga po ludzi mających przygotowanie do służby państwowej - mówi "Polsce" politolog z Uniwersytetu Warszawskiego Wojciech Jabłoński. Politycy SLD jednak upatrują w tym przemyślanej taktyki Platformy. - Takie przeciąganie ludzi lewicy dowodzi, że PO chce z nas zrobić przystawkę. Partię satelicką z Wojciechem Olejniczakiem i Ryszardem Kaliszem na czele. A ci od dawna spiskują z partią Tuska. Platforma zrozumiała, że na PSL nie ma już co liczyć - twierdzi osoba z otoczenia Napieralskiego. Nasz informator mówi, że docierają do niego głosy, iż Komorowski, polityk zawsze mający dobre kontakty na lewicy, prze do takiej koalicji. Warunek jest jeden: SLD musiałby zmienić lidera. Albo się rozłamać. - Nie potrafię prowadzić polityki z takimi ludźmi jak Napieralski. Ale w klubie SLD jest wielu rozsądnych ludzi - podkreślał w niedawnym wywiadzie Grzegorz Schetyna.

Politycy PO równolegle myślą o zbudowaniu w partii silnej lewej nogi. Tak, by przed przyszłymi wyborami parlamentarnymi przyciągnąć lewicowy elektorat i być może móc rządzić samodzielnie. Tylko że dla samej Platformy może to być kosztowny ruch. Jarosław Gowin, lider skrzydła konserwatywnego PO, mówi, że gdyby jego formacja miała nadal wzmacniać lewe skrzydło, to on się w tej partii nie widzi. - Patrzę bez entuzjazmu na umizgi PO najpierw do Belki, a potem do Cimoszewicza. Mam nadzieję, że po wyborach prezydenckich skończą się te ukłony w lewą stronę - mówi nam Gowin. Inny polityk PO Antoni Mężydło też jest sceptyczny. Twierdzi, że pozyskanie Cimoszewicza nie pomoże PO w wygraniu wyborów. - Podobnie mówiło się o Marku Belce. A jego nominacja nie przyniosła zamierzonych efektów. Przeciwnie: poparcie dla Napieralskiego zaczęło wzrastać - mówi Mężydło. Ale już np. Stefan Niesiołowski jednoznacznie ocenia, że poparcie udzielone Komorowskiemu przez Cimoszewicza zwiększa jego szanse na wybór już w pierwszej turze.
1 2 3 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

WNIOSEK

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

MAKS (gość), 16.06.10, 19:02:56

POLITYKA TO KURWA.
POLITYCY TO ALFONSI.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Wykształciuchy razem

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

góral (gość), 16.06.10, 14:28:13

a my bidoki z trzema klasami do PiS

odpowiedzi (0)

skomentuj

Wykształciuchy razem

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

góral (gość), 16.06.10, 14:27:57

a my bidoki z trzema klasami do PiS

odpowiedzi (0)

skomentuj

Sojusz komuno-Komorowski stał się faktem.

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

polo (gość), 16.06.10, 13:32:53

Polskie komuchy zwierają szeregi pod przywództwem Bronisława Komorowskiego.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Lwewa strona ...

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

historyk (gość), 16.06.10, 12:17:27

A kto to wisi u klamki hrabiego Komorowskiego ? A to szlachetka Cimoszewicz wisi u klamki hrabiego Komorowskiego. A czemu on wisi u klamki hrabiego Komorowskiego ? A bo Platforma Obywatelska przywraca w Polsce feudalizm.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Kij z pełowcami! Polacy jazda z dziadami!

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

NorvidNH (gość), 16.06.10, 11:51:36

Na pełowskim! Na bazarze jaja mówię wam!
Śmierdzi strasznie palikotem z barachłem jest chłam!
Komar bzyczy jak szalony pijąc naszą krew
Komuna sie nie skończła
Zwrot na lewo jest!

odpowiedzi (0)

skomentuj

PiS jest Polsce potrzebny

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

spokojny 16.06.10, 11:48:05

Przy silnej partii centroprawicowej jaką jest PO w Polsce potrzeba też silnej partii prawicowej i taką rolę może pełnić PiS. PiS ma taką szansę i może wygrać następne wybory parlamentarne ale musi pozbyć się swojego hamulcowego, uporczywie stojącego na czele tej partii, bo to właśnie J. Kaczyński blokuje dalszy rozwój PiS-u a szkoda, bo jest tam szereg interesujących polityków, np. Adam Bielan czy Paweł Kowal. A tymczasem w najbliższych wyborach prezydenckich PiS niestety postawił na przegrywającą kartę.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Bronek do Wronek

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Widukind (gość), 16.06.10, 11:32:00

Na 5 lat do swoich wyborców.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Strach Salonu przed PO-PiS

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

gambit (gość), 16.06.10, 11:11:03

Dziwnie ospali komentatorzy polityczni nie zauważaja zasadniczego przewartościowania polityki Jarosława Kaczyńskiego. To przewartościowanie polityki oznacza powrót do idei Po-PiS. Ewentualne wyborcze zwycięstwo Kaczyńskiego tę mozliwośc urealnia, albowiem prezydentura i państwowe przywództwo zwiększa Kaczyńskiemu skalę manewru. Kaczyński przyznał, że koalicja z LPR i Samoobroną była poważnym błędem, zrozumiał też że nie da sie w Polsce konstruktywnie rządzić wbrew Platformie.

Rządzenie wbrew Platformie oznacza niszczącą wojne polsko-polską i fatalny ścisły sojusz Platformy z mediami typu Gazeta Wyborcza, TVN, Radio TOK FM, nieustannie we własnym partykularnym interesie podgrzewającymi konflikt i wojnę. To odejście Kaczyńskiego od dotychczasowej konfrontacyjnej polityki, odejście od dotychczasowego języka w kierunku koncyliacyjności zostało zapoczątkowane już na kongresie PiS w 2009 r. Ale „liberalne” media ze zrozumiałych powodów wolały ośmieszać Kaczyńskiego oraz skoncentrowac się tylko i wyłącznie na tak „ważnym” momencie Kongresu jak perspektywa wypoczynku na plażach Egiptu.

Perspektywa PO-PiS jest przerażająca dla tzw. Salonu, oznacza ona jego marginalizację. Z tych samych powodów przeraża ona stare tuzy PZPR-owskie, dla których wzmocnienie poprzez PO-PiS postsolidarnościowego układu i sojuszu jest nie do zniesienia. Stąd te obecne gorączkowe zabiegi o sojusz z lewicą, majacy być skuteczną zaporą i alternatywą wobec ewentualnego PO-PiS. Ten sojusz oznaczałby kontynuacje krucjaty przeciw Kaczyńskiemu, kontynuacje wojny polsko-polskiej, wznieconej przeciw Jarosławowi Kaczyńskiemu i PiS-owi.

Idea PO-PiS ma tez wielu przeciwników w Platformie, przede wszystkim jest nim Komorowski, najostrzej w 2005 r wystepujacy przeciw koalicji z PiS-em. Agenda Gazety Wyborczej w Platformie jest mocno rozbudowana, kto weźmie górę w PO trudno przesądzić. W KAŻDYM RAZIE PRZEGRANA LUB WYGRANA KOMOROWSKIEGO NIE JEST WALKĄ O ŻYRANDOLE. MA ONA OGROMNE ZNACZENIE DLA REALIZACJI IDEI PO-PiS. Wygrana Komorowskiego oznacza pożegnanie z rachubami na PO-PiS, oznacza stawkę na kontynuację, a nawet wzmocnienie wojny polsko-polskiej.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Dlaczego polityczni komentarorzy nie zauważają zasadniczego przewartościowania

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

knecht (gość), 16.06.10, 10:49:48

dotychczasowej polityki przez J. Kaczyńskiego ?
To przewartościowanie polityki oznacza powrót do idei Po-PiS. Ewentualne zwycięstwo Kaczyńskiego tę mozliwośc urealnia, albowiem prezydentura zwiększa Kaczyńskiemu skale manewru. Kaczyński przyznał, że koalicja z LPR i Samoobroną była poważnym błędem, zrozumiał że nie da sie w Polsce konstruktywnie rządzić wbrew Platformie.

Rządzenie wbrew Platformie oznacza niszczącą wojne polsko-polską i fatalny ścisły sojusz Platformy z mediami typu Gazeta Wyborcza, TVN, Radio TOK FM, nieustannie podgrzewającymi konflikt i wojnę. To odejście Kaczyńskiego od dotychczasowej konfrontacyjnej polityki, odejście od dotychczasowego języka w kierunku koncyliacyjności zostało zapoczątkowane już na kongresie PiS w 2009 r. Ale „liberalne” media ze zrozumiałych powodów wolały ośmieszać Kaczyńskiego oraz skoncentrowac się tylko i wyłącznie na tak „ważnym” momencie Kongresu jak perspektywa wypoczynku na plażach Egiptu.

Perspektywa PO-PiS jest przerażająca dla tzw. Salonu, oznacza ona jego marginalizację. Z tych samych powodów przeraża ona stare tuzy PZPR-owskie, dla których wzmocnienie poprzez PO-PiS postsolidarnościowego układu i sojuszu jest nie do zniesienia. Stąd te obecne gorączkowe zabiegi o sojusz Platformy z lewicą, majacy być skuteczną zaporą i alternatywą wobec ewentualnego PO-PiS. Ten sojusz z lewicą oznaczałby kontynuację wojny polsko-polskiej, wojny przeciw Jarosławowi Kaczyńskiemu i PiS-owi.

Idea PO-PiS ma tez wielu przeciwników w Platformie, przede wszystkim jest nim Komorowski, najostrzej w 2005 r wystepujacy przeciw koalicji z PiS-em. Agenda Gazety Wyborczej w Platformie jest mocno rozbudowana, kto weźmie górę w PO trudno przesądzić. W KAŻDYM RAZIE PRZEGRANA LUB WYGRANA KOMOROWSKIEGO NIE JEST WALKĄ O ŻYRANDOLE. MA ONA OGROMNE ZNACZENIE DLA REALIZACJI IDEI PO-PiS. Wygrana Komorowskiego oznacza pożegnanie z rachubami na PO-PiS, oznacza stawkę na kontynuację, a nawet wzmocnienie wojny polsko-polskiej.

Sprawa w sądzie o prywatyzację jest tu zaledwie incydentem. Kaczyński musi w końcu zabiegac o jak najlepszy wynik w wyborach.

odpowiedzi (0)

skomentuj
1 2 3 »

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", piątek 18.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy w Krakowie powinno powstać metro?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.