Gazeta Krakowska » Blogi » Przemek Franczak » Wiejskie wesele? Nie, Pierwsza Komunia

Wiejskie wesele? Nie, Pierwsza Komunia

Data dodania: 2010-06-04 09:38:45 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-06-04 09:38:45

Gazeta Krakowska

Przemek Franczak

2KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Wiejskie wesele? Nie, Pierwsza Komunia

Pcham ci ja wózek z pacholęciem dwie niedziele wstecz, a tutaj zza zakrętu, hyc, wyskakuje mały chłopiec cały w bieli z orszakiem. Ani chybi sunący do Pierwszej Komunii. Wzruszenie odebrało mi mowę. Chociaż nie, to nie było wzruszenie. To był najprawdziwszy szok.

Japę rozdziawiłem szeroko, bo dziecię waliło do kościoła w stroju członka Ku-Klux-Klanu. Jak babcię kocham. Bieluchna szata opadała do ziemi, górę domykał kaptur wykończony w szpic. Tylko dziur na oczy brakowało, ale nawet bez nich można by w tym stroju podpalać krzyże i wieszać Murzynów w Teksasie.
Trwałem tak w zadziwieniu dłuższą chwilę, dumając nad tym, kto trzyma kontrolę nad komunijną modą. Uznałem, pewnie nie bez racji, że nikt. Każdy robi sobie a muzom. Zresztą nie tylko na tym polu. Bo cała komunia to tylko gra pozorów.

Nie dlatego jednak, że dorośli w owczym pędzie za wszelką cenę chcą zrobić z niej wiejskie wesele. Nie dlatego, że wynajmują dla dzieci limuzyny, zamawiają wielopiętrowe torty, organizują huczne przyjęcia.
∨ Czytaj dalej
Nie dlatego, że gubią sens. To tylko skutek. Skutek karkołomnego założenia, że dziewięcioletnie dziecko jest gotowe na - jak to się ładnie ujmuje - wielkie przeżycie duchowe. Zapewniam was, że nie jest. To bujda na resorach.

Bóg, wiara są dla dzieci abstraktem, bajką. Z ich punktu widzenia nie ma większej różnicy między Pierwszą Komunią a pasowaniem na przyjaciela Kubusia Puchatka. Byleby były prezenty i fajna uroczystość. Tak naprawdę rangę wydarzeniu nadają emocje rodziców.

W moim przypadku "wielkie przeżycie duchowe" oznaczało jeden z najweselszych tygodni w życiu. Tak żeśmy to wszystko głęboko przeżywali, że jak zaczęliśmy się śmiać w pierwszy dzień prób, to nie mogliśmy przestać do samego końca. Obrazki jak z "Mikołajka". Mam na to nawet dowód uchwycony na zdjęciu. Gdy w decydującym momencie klęczę przed proboszczem, chichoczę jak opętany. Reszta chłopaków też. Jeden dziś jest sędzią wojewódzkim. A reszta? Nie wiem. Może są satanistami. A może księżmi? Pamiętam za to, że ani przed, ani po Komunii nie rozmawialiśmy zbyt wiele o Chrystusie. Prawdę mówiąc w ogóle o nim nie rozmawialiśmy. Na tapecie były elektroniczne zegarki, które od rodziców dostali prawie wszyscy. Ja nie dostałem, więc łzy ocierałem ukradkiem radzieckim aparatem fotograficznym Smiena i dziesięcioma dolarami, które sprezentował mi dziadek. Na początku lat 80. to była kupa szmalu.

Dziś niektórzy grzmią, że Komunia się komercjalizuje. Jasne, że limuzyny wywołują uśmiech politowania, ale w gruncie rzeczy od kilku dekad niewiele się zmieniło. Może zamiast rosołu jest zupa z krabów, a zamiast Smieny najnowsza cyfrówka Nikona, ale mechanizm jest identyczny. Kościół nie przeciwstawia mu się zbyt ostentacyjnie i z punktu widzenia swojego PR czyni słusznie. Komunia bez wypasu mogłaby wszak skutecznie zniechęcić młodych wiernych, czyż nie?

Kiedy więc pytacie, co zostaje dzieciom z wielkiego przeżycia duchowego Pierwszej Komunii, odpowiadam: Playstation.


Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

święta racja

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ziggy (gość), 07.06.10, 22:42:04

ale ja mam inne doświadczenia jeszcze. Religia w przedszkolu! Moje dzieci wracają do domu i klepią slogany, często gubiąc lub zamieniając zabawnie słowa. Za nic nie rozumieją sensu. W dodatku pani ciekawe opinie wygłasza przy okazji tej "lekcji" wiary. Taka edukacja się zemści. Taka obróbka nie zapewni, że wyrośnie osoba prawdziwie wierząca

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", piątek 18.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy w Krakowie powinno powstać metro?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.