Gazeta Krakowska » Blogi » Paweł Zarzeczny » Ja nie kocham ludzi, ja kocham zwierzęta

Ja nie kocham ludzi, ja kocham zwierzęta

Data dodania: 2010-05-28 10:09:04 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-05-31 11:22:21

Polska

Paweł Zarzeczny

2KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Ja nie kocham ludzi, ja kocham zwierzęta

(© Polskapresse)

No więc u mnie, wyjątkowo, wybory już się zakończyły. Zwyciężył Jarosław Kaczyński. Ten, co to wierzy w "inteligencję Polaków". Czyli tak jak ja, z tym że ja poprawniej wymawiam słowo inteligencja. Nie Gienia, a Genia, to robi różnicę. Ale ponoć nikt nie jest doskonały. Kaczka otrzymał u mnie w domu 300 proc. głosów.

Czemu? Bo jest za Polską, za biedą, za sprawiedliwością. Mam ten przywilej, że posiadam cały jeden głos. Więc go właśnie używam. Z dumą. A te dwie inne osoby w moim domu już zwerbowałem. I to tyle o Komorowskim, u nas w Zalesiu nie ma ten chłop żadnych szans. U nas lipa nie przejdzie. Ale, ale... miałem dziś pisać o zwierzątkach (nie o politykach, bo tym nawet do zwierząt sporo brakuje).

To są nasi najprawdziwsi bracia.
∨ Czytaj dalej
Przyjaciele. Domownicy. Ja mam trzy koty (Stara Kota, Łacia i Rysio), no i psa. Właśnie go pochowałem w swoim lesie w Wildze, przepięknie głupi to był owczarek niemiecki Max. Nie przepuścił nikomu i chronił całą okolicę, przegonił nieraz złodziejaszków, narkomanów, pętaków. Nie spał w nocy, żebym ja mógł się wyspać. Miał niesamowitą cierpliwość, wysłuchując moich wielogodzinnych monologów. I całował mnie po rękach. Był moim najukochańszym dzieckiem. Był... Raz w życiu zrobiłem teledysk, nagrywając jego ostatnie chwile, z brzmieniem Jem "It's amazing". Bo on był amazing... Jak Szarik, jak Cywil... To zwykłe zwierzę ważniejsze okazało się dla mnie niż niejeden człowiek. Niż wszyscy ludzie. Wszyscy. A za chwilę w moim domu pojawi się jego brat, też owczarek, ale tym razem kaukaski. Już się boję, kogo pogryzie i zagryzie, może mnie... Jak dostanie kopa (bo pies musi czuć silną rękę).
Nie udawajcie, że wam tych zwierząt szkoda, wbijając widelec w kolejny plaster szynki, w pasztet... Wam pieniędzy szkoda. A nie przyjaciół
Ale zaryzykuję to starcie. Bo kocham zwierzęta. Bardziej niż ludzi. Wiele lat eksperymentowałem. Miałem królika, chowałem ptaki, mam pod drzewami wyłupiaste żaby i sroki (mają takie kapitalne pasiaste biało-czarne upierzenie jak mój ukochany Newcastle United).

Coraz częściej patrzę właśnie na zwierzęta. Czyli na domowników. Obserwuję. Są od nas, ludzi, mądrzejsze i skromniejsze. Czasem widzę, jak ze sobą rozmawiają, jak się ostrzegają. I jak niewiele chcą. Jak potrafią chodzić głodne, ale radosne. Kot czy pies nigdy nie wyliże miski do końca. Nie wypije nigdy całej wody czy mleka. I nie zje ostatniej kości. Zostawi na jutro. Kot i pies myślą często więcej od nas.

Ostatnio sporo się o zwierzętach mówi. Że giną przy powodzi. Jak zwykle muszę zaprotestować, czyli prawdę napisać. Utonęły cztery świnie? Nie, one uciekły przed zabiciem siekierą, bo tylko taki je los czekał w tych chałupkach. I do Bałtyku trafiły, na basen, a nie na stół. Kaczki potonęły? Przecież to wy, bohaterowie reportaży, wyrywacie im lotki za młodu, żeby nie mogły odfrunąć i żeby je sprzedać z jabłkami i buraczkami. Konie? Cielęta? Nie zapomnę nigdy, jak na podwórku mordowano cielę, te wielkie cielęce oczy leżały na trawie, a babcia podawała mi na obiad surowy, przepyszny móżdżek… No więc nie udawajcie, że wam tych zwierząt szkoda, wbijając widelec w kolejny plaster szynki, w pasztet... Wam tylko pieniędzy szkoda. A nie przyjaciół.
1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Do pana zarzecznego

zgłoś +1 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Szoke (gość), 16.07.11, 23:07:43

Zarzeczny to typowy cwaniaczek, ktory jhedzie na tym ze z przekonaniem wypowiada swoje poglady.
A prawda jest taka ze poglady zmienia jak mu pasuje.
I kiedys ktos Pana Panie Zarzeczny naklepie i tyle.SKonczy sie pieprzenie.

bajerzy Pan jak pod jakas remiza ile mial pan dziewczyn samochodow i kasy. To jest wszystko sranie w banie , czym pan sie rozni od jakiegos drecha co wrocil z irlandi ma bmw i 17 letnia gkupia wymalowana dziewczyne?
Otoz niczym, jest pan taki sam jak polaczki ktorych pan krytykuje.

odpowiedzi (0)

ocena: 50%

Tak: 1

Nie: 1

skomentuj

Pierwszy raz w życiu...

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

KWar (gość), 23.06.11, 15:42:34

...ktoś powiedział, że moja miłość do zwierząt bywa powierzchowna, płytka i - mówiąc wprost - głupia. Zagotowałem się ze złości. Jak śmiał?! Pomyślałem, przemyślałem, i doszedłem do przerażającego wniosku. Miał facet rację. Byłem głupi, nie dostrzegając jak bezmyślne jest żałowanie utopionej świnki rzeźnej. Zostałem skarcony i jestem teraz mądrzejszy. Lecz jako rasowy złośliwiec odgryzę się: nie wszystkie potopione biedactwa miały iść na rzeź. Więc jednak miałem trochę racji...

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", piątek 18.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy w Krakowie powinno powstać metro?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.