Członkowie Komitetu Obrony Krzyża Pamięci Jana Pawła II nie rezygnują z walki o postawienie go na Błoniach. Tworzą stronę internetową i zabiegają o wsparcie różnych środowisk. Z Solidarnością im się jednak nie udało.
We wtorek przedstawiciele komitetu uczestniczyli w mszy świętej w katedrze na Wawelu, razem z pielgrzymami z Solidarności, którzy oddawali hołd ofiarom katastrofy pod Smoleńskiem i tym, którzy 50 lat temu bronili krzyża w Nowej Hucie.
Po mszy pochód zmierzający z Wawelu pod Krzyż Katyński poprzedzał ogromny baner pod hasłem "Uwolnić Krzyż Papieski". Niósł go m.in. Kazimierz Cholewa, pomysłodawca postawienia krzyża na Błoniach.
Natomiast Adam Macedoński, artysta plastyk i działacz niepodległościowy, próbował, korzy- stając z nagłośnienia, powiedzieć o tej inicjatywie. Nie został jednak dopuszczony do głosu przez współorganizatora uroczystości ks. Władysława Palmowskiego, kapelana Solidarności.
- To przykre, bo przecież my walczymy również o krzyż, ten sam symbol, którego bohatersko bronili mieszkańcy Nowej Huty. My też się nie poddamy. Krzyż na Błoniach też stanie - stwierdził Adam Macedoński.
24 maja członkowie komitetu obrony krzyża poinformowali o założeniu strony internetowej. Ma się na niej znaleźć dokumentacja działań na rzecz postawienia krzyża na Błoniach. Strona nadal jednak jest nieaktywna.
Przypomnijmy, że komitet został założony przez 15 osób, które zaprotestowały w ten sposób przeciw usunięciu krzyża z Błoń przez służby miejskie. Okazało się bowiem, że inicjatorzy jego wzniesienia na Błoniach nie zadbali o niezbędne pozwolenia budowlane i urzędnicy uznali to za samowolę.
Rzeczniczka prezydenta i rzecznik krakowskiej kurii nie kryli, że zostali wprowadzeni w błąd przez Cholewę, który zapewniał, że posiada wymagane przez prawo dokumenty. - Nie ustajemy w staraniach o wzniesienie krzyża - zapewnia Stanisław Markowski, fotografik, współzałożyciel komitetu. - Naszym najgorętszym pragnieniem jest, by stanął on i został poświęcony 6 czerwca, w dniu beatyfikacji ks. Popiełuszki.