Gazeta Krakowska » Fakty24 » Oskarżony o kradzież, były przeor kamedułów promuje Wadowice

Oskarżony o kradzież, były przeor kamedułów promuje Wadowice

Data dodania: 2010-05-14 09:21:50 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-05-14 09:46:50

Gazeta Krakowska

Małgorzata Targosz-Storch, Marta Paluch

2KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Oskarżony o kradzież, były przeor kamedułów promuje Wadowice

0. Maksymilian K., przeor kamedułów (© Adam Wojnar)

Były przeor krakowskich kamedułów jest oskarżony o kradzież mebli, obrazu i zabytkowej rzeźby Chrystusa Frasobliwego oraz przywłaszczenie 1o0 tys. zł na szkodę klasztoru na Bielanach, którym kierował. Proces sądowy, który ruszył w 2008 r., został jednak zawieszony rok temu.

- Według opinii biegłych, oskarżony, ze względu na zły stan zdrowia, nie może brać udziału w procesie sądowym - tłumaczy Angelika Michalik z biura rzecznika prasowego Sądu Okręgowego w Krakowie. Zły stan zdrowia Witolda K. nie przeszkadza mu jednak w wykonywaniu obowiązków zawodowych. Od 2007 r. jest etatowym pracownikiem w dziale promocji Starostwa Powiatowego w Wadowicach. Został tam zatrudniony, gdy ciążyły już na nim prokuratorskie zarzuty.
∨ Czytaj dalej


Teresa Kramarczyk, starosta wadowicka, zapewnia, że nic nie wie o przeszłości swojego podwładnego. Czy nie przeszkadza jej, że jest oskarżony o kradzież? - O ile to wszystko prawda, musi zostać potwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu - mówi starosta. O stanie zdrowia Witolda K. nie chce rozmawiać. Natomiast rzeczniczka krakowskiej prokuratury Bogusława Marcinkowska jest mocno zaskoczona, że oskarżony codziennie przychodzi do pracy w urzędzie. - Zweryfikujemy jeszcze raz stan zdrowia Witolda K. - zapewnia. Czy były przeor stanie przed sądem? Zobaczymy. Opinia biegłych o jego stanie zdrowia obowiązuje do lipca tego roku. Potem lekarze będą musieli wystawić nową.

Sprawą kradzieży w klasztorze Kamedułów na krakowskich Bielanach prokuratura zajmowała się od 2005 r. Najpierw badała okoliczności włamania do klasztornej biblioteki i kradzieży ksiąg. Jednak w toku śledztwa wyłoniły się inne wątki. W rezultacie śledczy w 2006 r. zatrzymali przeora pod zarzutem kradzieży obrazu i zabytkowej rzeźby Chrystusa Frasobliwego. Potem zarzucili byłemu przeorowi przywłaszczenie 110 tys. zł na szkodę klasztoru.

Zarzut paserstwa za przyjęcie przedmiotów usłyszała też znajoma byłego przeora Małgorzata L.
W lipcu 2008 r. do krakowskiego sądu trafił akt oskarżenia przeciw obojgu. Oskarżeni w śledztwie nie przyznali się do winy. W marcu 2009 r. proces byłego przeora został zawieszony ze względu na jego zły stan zdrowia. Tyle śledczy. A co się działo z przeorem prywatnie?

Gdy w 2003 r. obejmował funkcję, zdołał ożywić klasztor. Współpracował m.in. z Totalizatorem Sportowym i "Dziennikiem Polskim". W akcjach ratowania eremu udało się zebrać 280 tys. zł. Przeor często pojawiał się w lokalnych mediach. Dziennikarze go lubili. - Wtedy udało się wyremontować dwa domki eremickie - przyznaje obecny przeor kamedułów o. Marek Szeliga.

W 2005 r. zaczęło wrzeć. Okazało się, że z klasztornej biblioteki zginęło 200 cennych starodruków wartych szacunkowo ok. 1 mln zł. Przeor miał mówić, że sprzeda bibliotekę za 6 mln zł - podobno miał już na nią kupca. W październiku 2005 r. Watykan wyznaczył komisarza - bp. Tadeusza Pieronka. - W ciągu kilku miesięcy udało się uporządkować sprawy - mówi biskup.

W 2006 r. Maksymilian K. przestał być przeorem. Oficjalny powód odsunięcia go od obowiązków to nieradzenie sobie ze stresem wynikającym z szefowania klasztorem. Wyjechał do uzdrowiska w południowej Polsce, żeby się leczyć. Niedługo później zrzucił habit. - Władze zakonu były skłonne przenieść go do innego klasztoru kamedulskiego. Ale on sam zrezygnował - mówi były współpracownik przeora.

Były przeor zmienił klasztorne imię Maksymilian na Witold i zamieszkał w domu pod Krakowem. Potem przeniósł się do Wadowic. Do starostwa wadowickiego trafił w 2007 r. Był tam najpierw złotą rączka. Naprawiał usterki, strzygł trawniki. W tym samym roku jednak dostał szansę - w konkursie pokonał 26 kandydatów i został pracownikiem wydziału promocji. Na pewno przydały mu się do tego umiejętności, które nabył, organizując loterie i zbiórki na klasztor.

Chcieliśmy porozmawiać z Witoldem K. Zapytać o sprawę ciążących na nim zarzutów. - Nie mogę na pytania pani odpowiedzieć - powiedział nam sam zainteresowany. Szybko odłożył słuchawkę. Dzień po tej rozmowie nie zastaliśmy go już w starostwie. Jego współpracownicy poinformowali nas, że wziął urlop.

Starosta wadowicka Teresa Kramarczyk twierdzi, że nie wiedziała, iż Witold K. był przeorem kamedułów. - Wystartował w konkursie i go wygrał. Spełniał wszystkie wymagania, przeszedł testy i rozmowę kwalifikacyjną - mówi Kramarczyk. Dodaje, że nie interesuje jej przeszłość pracowników urzędu. Dodajmy, że momencie gdy Witold K. startował w konkursie, miał już prokuratorskie zarzuty. Jednak pani starosta nie chce niczego przesądzać, dopóki nie będzie prawomocnego wyroku. Całą tą sprawą mocno wstrząśnięty jest radny powiatowy Jacek Jończyk, dyrektor więzienia w Wadowicach.

- Jako członek komisji rewizyjnej w radzie powiatu złożę wniosek, aby komisja zbadała przebieg konkursu, w wyniku którego ten pan otrzymał pracę w dziale promocji naszego starostwa - zapewnia.
Tymczasem klasztor na Bielanach powoli wraca do równowagi. - Trwa inwentaryzacja biblioteki. Skończy się za rok, półtora. Wszystkie domki eremickie są wyremontowane. Udało nam się ustabilizować sytuację - mówi o. Marek Szeliga, obecny przeor klasztoru.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

staś (gość), 14.05.10, 17:24:11

tekst napisany ewidentnie na zlecenie pewnych lokalnych polityków, aby tylko dowalić komu trzeba. Żenada w wykonaniu gazety krakowskiej

odpowiedzi (0)

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

gosc (gość), 14.05.10, 10:06:35

Coś takiego, ta starosta to juz nie ma kogo zatrudniac

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdyby Warszawa nie była stolicą, to które miasto powinno nią być?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.