Gazeta Krakowska » Fakty24 » Janusz Kurtyka: swój świat miał w Krakowie

Janusz Kurtyka: swój świat miał w Krakowie

Data dodania: 2010-04-11 13:09:48 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-04-12 10:26:56

Gazeta Krakowska

Marta Paluch

30KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Janusz Kurtyka: swój świat miał w Krakowie

Krakowianin, historyk, absolwent UJ. MIał 50 lat. Od 2005 roku pełnił funkcję prezesa Instytutu Pamięci Narodowej.

Mieszkał w siedzibie IPN w Warszawie. Przyjaciele ostrzegali, że to może źle się skończyć. - Namawiałem, żeby się przeniósł, bo spać w pracy to jakiś koszmar. Ale on nie miał do tego głowy - mówi przyjaciel Kurtyki, prof. Ryszard Terlecki.

Ostatnie piętro gmachu IPN przy ul. Towarowej w Warszawie było dla prezesa Instytutu schronem w niezrozumiałym, warszawskim świecie. - Tam mieszkał cały desant IPN z Krakowa. Janusz był wśród swoich - tłumaczy Marek Lasota, szef krakowskiego oddziału IPN. Gdy Kurtyka przyjeżdżał w piątki do Krakowa, najpierw oblatywał księgarnie, skąd wychodził obładowany książkami. Potem odwiedzał wszystkich przyjaciół. - Tu wracał na inną, swoją planetę.
∨ Czytaj dalej
Mówił: strasznie ci zazdroszczę, że ze swojego okna masz widok na normalny świat - opowiada Lasota.

W ubiegły piątek jak zwykle wpadł do siedziby krakowskiego oddziału IPN. Widziałam go jeszcze w przelocie na korytarzu - dopinał szczegóły Marszu Pamięci ofiar katyńskich w Krakowie. Następnego dnia wsiadł do prezydenckiego Tupolewa, który leciał do Katynia. Zostawił dwójkę dzieci i żonę. Przyjaciele zgodnie przyznają, że synom (jeden jest studentem archeologii, drugi uczniem), poświęcał bardzo dużo czasu. Dla nich nawet ubierał się w moro i szedł biegać po lesie. - Graliśmy w paintball. Zależało mu, by chłopaki miały rozrywkę - wspomina Lasota.

- Kiedyś zaprosiliśmy Janusza i jego żonę na kolację. Byli tuż pod moim domem, gdy zadzwonił telefon. "Między dziećmi krew się leje" - rzucił mi Janusz. I zawrócili, by ich godzić. A kolacja ostygła na stole - uśmiecha się do wspomnień Bogusław Sonik, europoseł. Synów zabierał na patriotyczne uroczystości - chciał ich dobrze wychować. Pierwsze pytanie kolegów na wieść o katastrofie: czy nie lecieli z nim synowie. - Był państwowcem rodem z 20-lecia międzywojennego, idealistą. Służba państwu, historyczna wiedza o Polsce, to według niego podstawa - mówi Sonik.

Nic dziwnego, że młody Kurtyka - student historii na Uniwerstecie Jagiellońskim, współtworzył na uczelni NZS, a w stanie wojennym zszedł do podziemia. - Dwa tygodnie po wprowadzeniu stanu wojennego rozkręciliśmy Podziemną Radę Programową NZS - wspomina Krzysztof Gurba, kolega z opozycji. Kurtyka kolportował bibułę i organizował podsłuchiwanie ZOMO i milicji. - Nie wiem, jak to zrobił, ale mu się udało - mówi Gurba. Zbierał też informacje dla podziemnej agencji prasowej. SB nigdy ich nie złapała.

Już wtedy pasją Kurtyki była historia najnowsza. Udało mu się dotrzeć do kombatantów antykomunistycznego podziemia. Po latach Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość wybrało go na prezesa. - To hermetyczne grono. A jednak zaufali mu i przekazali pałeczkę. Był z nimi bardzo związany emocjonalnie, pomagał im - mówi dr Antoni Dudek, współpracownik Kurtyki.

Gdy Kurtyka w 2005 r. został szefem IPN (wcześniej był dyrektorem Instytutu w Krakowie), był przez niektórych krytykowany za upolitycznianie instytutu. - Janusz był pewny, że to, co robi, jest słuszne i wiedział, po co to robi. Nie cofał się przed kłopotami - mówi prof. Terlecki. Podkreśla, że szef IPN takie ataki znosił zadziwiająco dobrze. - Był niesłychanie silny, wręcz mężny. Zdecydowany i bardzo zaangażowany w to, co robił - dodaje. Współpracownicy przyznają, że to urodzony szef. Błyskawicznie podejmował decyzje. - Nie dzielił włosa na czworo, nie wahał się. Niektórzy uważali, że to jego wada. A mnie imponował - mówi Dudek.

- Był bardzo zaangażowany, stale pod pełną parą. Ciągle coś się koło niego działo - dorzuca prof. Andrzej Paczkowski, historyk. - Postanowił, że w kampanii billboardowej przybliży Polakom najważniejsze daty z najnowszej historii, m.in. 1 i 17 września, organizował dziesiątki wystaw. Przyjaciele i znajomi są zgodni: Kurtykę charakteryzowało coś, co można nazwać szlachetnością. - Miał misję przywrócenia pamięci narodowej. A media patrzyły na niego tylko przez pryzmat teczek - zżyma się Jarosław Szarek, historyk IPN. - On po prostu nie mógł pojąć niektórych rzeczy. Np. tego, że środowisko akademickie sprzeciwia się autolustracji. Przecież stawiali siebie za wzór młodzieży - dodaje.

W sferze publicznej oschły i zasadniczy prezes instytucji przechowującej "teczki", prywatnie był otwartym i towarzyskim człowiekiem. - Czasem robił wrażenie sztywnego. Mylne - mówi Terlecki. - Uchodził za trochę kostycznego, bo taką formę przyjął publicznie. Ale wśród kolegów żartował, śmiał się. Podczas spędzanych wspólnie sylwestrów bawił się i tańczył, jak inni. Uwielbiał też chodzić po górach - dodaje Lasota.

Koledzy przypominają również jego inną, mniej znaną mediom twarz - historyka późnego średniowiecza. - Był jednym z najlepszych specjalistów w Polsce - mówi prof. Paczkowski. Pracę doktorską obronił z najwyższymi notami. Pisał książki m.in. o Kazimierzu Wielkim i rodzie Tęczyńskich. - Zawsze obłożony książkami, potrafił całe noce przesiadywać w archiwum - wspomina przyjaciel, Wojciech Frazik. Kurtyka wykładał m.in. w jezuickiej szkole wyższej "Ignatianum" w Krakowie. Pracował także w Polskiej Akademii Nauk i redakcji historycznej Wielkiej Encyklopedii PWN.

Nie był również pozbawiony ambicji politycznych. W 1993 r. kandydował do Sejmu z 21. miejsca na liście Komitetu "Ojczyzna". Wystartował z dalekiego miejsca na liście i posłem nie został, ale koledzy mówią, że cały czas tliły się w nim ambicje polityczne. - Rozmawialiśmy, że gdy przestanie być prezesem IPN, zostanie politykiem - mówi prof. Terlecki. Krążyły plotki, że mógłby być kandydatem na prezydenta Krakowa...

Rok temu został odznaczony przez prezydenta Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. - I zginął także jak żołnierz - podkreśla prof. Terlecki.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Cóż za panegiryk ! ~Jaki ociekający lukrem !

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

aqat (gość), 11.04.12, 17:34:04

"Zawsze obłożony książkami, potrafił całe noce przesiadywać w archiwum "-
to mieszkanie pani Hejke nosi takie miano ?
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Jaka szkoda, że brak tu informacji, jak przy pomocy swoich podwładnych i marnych SB-ckich kwitów na Przewoźnika pan Kurtyka- ten wzór cnót pozbył się najpoważniejszego rywala do urzędu prezesa IPN

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Obłożony kwitami przesiadywał nocami...u pani Hejke

zgłoś +2 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

grzech (gość), 11.04.12, 17:42:44

...a pani Hejke na tych kwitach wyrosła na czołową"dziennikarkę śledczą Gazety "Polskiej"

Co za HIPOKRYZJA !

http://www.polityka.pl/kraj/ludzie/292560,1,hejke-katarzyna-hejke-krzysztof.read

(warto zapoznać się z FAKTAMI- zanim zapliujecie monitory ,obrońcy wątpliwych "bohaterów" !)

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 2

Nie: 0

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

JAg (gość), 11.10.11, 19:50:56

Janusz Kurtyka to byl wielki patriota!

odpowiedzi (0)

ocena: 50%

Tak: 1

Nie: 1

skomentuj

debileser

zgłoś 0 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

serykl (gość), 11.10.11, 19:49:49

Kto to powtarza? Wiadomo,ze dziwki i alkoholicy ,ktorych rodziny wlasne opluly.

ocena: 0%

Tak: 0

Nie: 1

skomentuj

Prof. Hejke w liście do prezydenta Kaczyńskiego

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

grzech (gość), 11.04.12, 17:58:51

w kwietniu 2009 napisał: „Moja żona jest znaną dziennikarką prawicowej prasy, która w okresie romansu z panem Januszem Kurtyką napisała szereg artykułów dotyczących lustracji i zawierających treści dostępne jedynie w archiwach IPN. Wierzę, że gdyby nie nadużył on swojej funkcji, to nie byłby w stanie uwieść mojej żony".

Więcej tu:
http://www.polityka.pl/kraj/ludzie/292560,1,hejke-katarzyna-hejke-krzysztof.read

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Adam (gość), 11.10.11, 19:47:59

Zakompleksione chamy i zbydlecone parchy-smiac sie chce z tych klamstw o kochance To sa bzdziochy wymyslone dla brukowej prasy aby pana Janusza zdyskredytowac.Rzygac sie chce ,ze ktos to powiela!

ocena: 50%

Tak: 1

Nie: 1

skomentuj

Drogi Adasiu

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

jamroży (gość), 16.04.12, 18:33:18

A ciebie też uwiódł?

odpowiedzi (0)

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Anka (gość), 11.10.11, 19:45:37

Te smierdzace gowna ,ktore pisza te bzdety z magla o kochankach i inne menelskie idotyzmy to sa platne klaki tuska!

odpowiedzi (0)

ocena: 0%

Tak: 0

Nie: 3

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Marta (gość), 11.10.11, 19:43:44

Janusz Kurtyka byl wspanialym czlowiekiem i ma swietna zone!

odpowiedzi (0)

ocena: 25%

Tak: 1

Nie: 3

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

EWA (gość), 11.10.11, 19:42:17

Tchorzu i chamie-sam jestes cipa i to mokra ,takie zera jak ty maja w tylku kondon ruski.

odpowiedzi (0)

ocena: 0%

Tak: 0

Nie: 1

skomentuj

kurtyka.....

zgłoś 0 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

lko (gość), 02.10.11, 01:39:25

zginal jak cipa,na wycieczce za publiczne pieniadze, zakrapianej ostro wodka,takze za takie pieniadze

odpowiedzi (0)

ocena: 0%

Tak: 0

Nie: 3

skomentuj

ŻONA I DZIECI.....

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

:) (gość), 15.05.11, 08:32:58

Cytat:
Czy żoną była Katarzyna Hejke czy ona tylko udawało żonę, a Pan Kurtyka był osobą o podwójnej moralności? Jak to było?


Żoną była Zuzanna Kurtyka.Pani Hejke mogła być co najwyżej kochanką

odpowiedzi (0)

skomentuj

Wyrazy współczucia

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

:) (gość), 15.05.11, 08:31:40

Cytat:
Żadne słowa nie oddadzą żalu po stracie tak wielkiego Polaka - Patrioty, o nieskazitelnym życiorysie jakim był Janusz Kurtyka. Wyrazy współczucia dla Rodziny i pracowników IPN


Nieskazitelnym życiorysie??? dobrze się czujesz?
Poczytaj troszkę o Panu Kurtyce i jego kochance :)

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj
1 2 3 »

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", piątek 18.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy w Krakowie powinno powstać metro?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.