Gazeta Krakowska » Fakty24 » Korwin-Mikke: Znowu startuję

Korwin-Mikke: Znowu startuję

Data dodania: 2010-03-18 23:12:11 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-03-19 13:54:21

Warszawa

Michał Karnowski

6KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Korwin-Mikke: Znowu startuję

Korwin-Mikke twierdzi, że PiS to partia dużo bardziej lewicowa niż SLD. Koalicja obu partii jest więc możliwa (© GRZEGORZ MEHRING)

Liczę na nowego prokuratora generalnego. Jeżeli ujawni skalę korupcji w Polsce, stare partie zejdą w niesławie ze sceny - mówi w rozmowie z Michałem Karnowskim kandydat na prezydenta Janusz Korwin-Mikke

Kandyduje Pan także w tych wyborach prezydenckich?
Na to wygląda. Unia Polityki Realnej mnie desygnowała, zgodziłem się. Wolność i Praworządność mnie poparła.

Czy to kończy Pana spór z UPR, partią, którą Pan zakładał?
To jest dziwna sprawa. Na konwencie UPR, który desygnował mnie jako kandydata na prezydenta, absolutorium otrzymał człowiek, który nie dość, że był kompletnym nieporozumieniem, to jeszcze malwersował fundusze partyjne. Wystąpiłem więc z tej partii i założyłem Wolność i Praworządność. Tak więc formalnie jestem kandydatem dwóch partii. To nietypowe, ale z drugiej strony partie często popierają kandydatów, którzy do nich nie należą.
∨ Czytaj dalej
Tak może być i w tym przypadku.

Jakieś hasła?
Wyborcom, którzy głosowali na Platformę, powiem, że chcemy prawdziwego wolnego rynku - ale bez afer i przekrętów. Ludziom przywiązanym do PiS pokażę, że to my realnie walczyliśmy i walczymy z komunizmem i socjalizmem, sprzeciwiamy się pogłębianiu integracji UE. Jestem za wolnością podróżowania (Schengen) i wolnością obrotu towarów - ale od tego jest Europejski Obszar Gospodarczy - a po co do tego eurokracja? Gigantyczna brukselska biurokracja - uznająca ślimaki za ryby, a marchewki za owoce. Przypominam, że w poprzednich wyborach poparłem Lecha Kaczyńskiego, bo liczyłem, iż nie podpisze traktatu lizbońskiego. Myliłem się, podobnie jak wielu wyborców, dla których to była ważna sprawa. PiS to oszuści: nawet ci, którzy głosowali przeciwko ratyfikacji, mówili, że "mogą sobie na to pozwolić, bo nie ma obawy: i tak przejdzie". Banda oszustów.

Wierzy Pan w sukces?
Jestem realistą i doskonale wiem, że skoro telewizja jest w rękach Bandy Czworga, to znaczy PO, PiS, SLD i PSL, to wygranie wyborów jest niemożliwe. Z wyjątkiem dwóch sytuacji. Pierwsza to wybuch kryzysu, który prędzej czy później musi się zdarzyć - czyli krach Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Druga moja nadzieja to nowy prokurator generalny pan Andrzej Seremet, uchodzący za człowieka uczciwego. W 1992 p. Antoni di Pietro, prokurator generalny Republiki Włoskiej, ujawnił skalę korupcji we Włoszech. Wtedy całe Pentapartito, z socjalistami i "pobożnymi socjalistami" (czyli tzw. chadekami) na czele, poszło w rozsypkę, prawie cały rząd socjalistyczny do więzień (poza premierem, który uciekł za granicę) - a Liga Północna, która cały czas o tej korupcji mówiła (i dostawała 0,4 proc. głosów, bo nikt im nie wierzył...), otrzymała 40 proc. głosów. U nas jest znacznie gorzej niż we Włoszech - i jeśli p. Seremet to ujawni...

Na razie nie widać w nim takich pokus czy planów.
Na razie nie objął jeszcze nawet urzędu. Jeśli jest jednak uczciwym człowiekiem, to zrobi, co powinien.

Co można znaleźć w finansach partyjnych? Sprawozdania partii sprawdza Państwowa Komisja Wyborcza.
Pan żartuje? Przecież tych pieniędzy nie ma na żadnym koncie! A na pewno nie na oficjalnym.

Nikogo nie złapano, to plotki, których wiele krąży.
To nie są plotki, tylko umiejętność kojarzenia faktów. Plotką jest może to, jak słyszymy, że za ustawę w polskim Sejmie trzeba zapłacić kilkanaście milionów dolarów. Chociaż dzisiaj pewnie już więcej. To się opłaca, bo na odpowiedniej ustawie można zarobić kilkaset milionów. Niech pan popatrzy, jak rośnie koszt budowy Stadionu Narodowego w Warszawie. Miał początkowo kosztować 300 mln (i mówiono, że jedna z partii chciała na tym ukręcić 100 mln). Potem 500, 700 mln. Miliard, teraz 1,700... Ile teraz chce ukraść? Pół miliarda - na pewno. Jakiś powód, dla którego koszt takich budów tak rośnie, musi być. Ma pan rację, że nikogo za rękę nie złapano - bo nie ma woli politycznej, by złapać. W dobie podsłuchów! Dlaczego? Bo wszyscy są w to zamieszani. W całej Europie jest to samo: złodziej na złodzieju. Np. sprawa szczepionek przeciwko grypie A/H1N1. Ile pieniędzy na to wydano!

Tu akurat polski rząd zachował zdrowy rozsądek.
Tak - i za decyzję o niekupowaniu szczepionek chwalę Ewę Kopacz - chociaż krążą plotki, że po prostu nie było na to pieniędzy. W sumie dobrze się jednak stało. Ale przecież wszystkie rządy krajów UE je kupowały - niektóre nawet po dwie dawki na głowę mieszkańca!!! A dało się zaszczepić parę procent. Jest oczywiste, że firmy farmaceutyczne dawały w łapę ministrom, skoro przy koszcie wytworzenia rzędu jednego dolara sprzedawały szczepionki rządom po 30 dol. Firmy skasowały ponad 1,5 mld euro. Ile mogły wynieść łapówki? Zwyczajowo 10 proc.

Wróćmy jeszcze do ZUS. Skąd się bierze Pana pogląd, że grozi mu bankructwo.

O tym, że ta instytucja musi zbankrutować, pisałem już 40 lat temu. I wkrótce to się dokona. Nie może przetrwać instytucja, która potrzebuje co roku 70 mld zł (i KRUS kolejne kilkanaście miliardów). Co zresztą nie będzie winą obecnych polityków, ale tych, którzy ten system zbudowali. Niestety: nie da się wsadzić do więzienia śp. Ottona von Bismarcka. Przestępcami są natomiast również ci, którzy ten system nadal utrzymują, którzy nie likwidują przymusowych ubezpieczeń. Niestety, nawet pani Thatcher nie mówiła o likwidacji tego systemu. Dla socjalistów ZUS i inne przymusowe ubezpieczalnie są równie ważne jak Watykan dla katolików. A to jest główną przyczyną naszych problemów. To dlatego państwa europejskie, może poza Wielką Brytanią, są bankrutami. I nie bardzo wiadomo, co z tym robić. Stworzono dwanaście lat temu otwarte fundusze emerytalne. Ale teraz minister pracy Jolanta Fedak proponuje ich likwidację i ponowne przekazanie pieniędzy do ZUS.

Nie obawia się Pan, że odwołując się do liberalnej retoryki, jest Pan skazany na klęskę bardziej niż kiedykolwiek wcześniej? Rządząca i mająca ogromne poparcie społeczne Platforma Obywatelska też używa haseł o uwolnieniu gospodarki od biurokracji i zbyt wysokich podatków, wzywa do uwolnienia społecznej energii.
To tylko hasła. Rozmawiam dużo z przedsiębiorcami. W tych kręgach panuje wściekłość na PO. Ta partia obiecała bardzo dużo, ale nic nie zrobiła. Ilość urzędników rośnie, a nie maleje, obciążenia podatkowe są coraz większe, formalności i biurokracja nie maleją.

Jest jedno okienko pozwalające zarejestrować firmę w jednym miejscu.
Jest, ale w efekcie wszystko trwa dla przedsiębiorcy dłużej niż wcześniej. Jeśli dodamy do tego populistyczne pomysły jak zakaz hazardu, to mamy pełen obraz. Ogół może Platformę nadal kocha, ale prawdziwi liberałowie zaczynają widzieć, że to nie to. A co do naszych szans, to powtarzam: my, czyli konserwatywni liberałowie, nie mamy dostępu do mediów. W czasie ostatnich dwudziestu lat odbyło się pewnie kilkaset debat telewizyjnych na temat ZUS-u. Zaproszono mnie raz, piętnaście lat temu. Nie lubi mnie zwłaszcza telewizja reżimowa. Wielokrotnie mnie atakowano i właśnie w wyniku takich działań spora część Polaków uważa mnie za wariata. Niestety, tak im wmówiono.

Skąd ta niechęć, Pana zdaniem?
Bo tam pracuje kilka tysięcy ludzi. Stacje prywatne zatrudniają wielokrotnie mniej. I pracownicy telewizji państwowej, reżimowej, wiedzą, że jak dojdziemy do władzy, to natychmiast ich sprywatyzujemy. Atakując nas lub pomijając, bronią swoich miejsc pracy. Ale będziemy próbować.
Na razie uwagę Polaków przykuwają prawybory w Platformie Obywatelskiej. Obserwuje je Pan?
To genialne zagranie PO. Stwarzają wrażenie, jakby już wybierano prezydenta, a nie kandydata. Ale za kilka tygodni to się skończy i zacznie się prawdziwa walka. A za kilka miesięcy scena polityczna będzie wyglądała zupełnie inaczej.

Któryś z kandydatów PO Panu podoba się bardziej?
Nie, bo tak się składa, że lubię obydwu.

Prezydent Lech Kaczyński ma szanse?
Odpowiem tak - gdyby doszło w drugiej turze do pojedynku Kaczyński - Korwin-Mikke, to ja wygrywam.

Który z kandydatów PO ma większe szanse w starciu z Lechem Kaczyńskim?
Nie potrafię odpowiedzieć, to nie moja sprawa, trudno tu o wiarygodne hipotezy.

A hipoteza o możliwym sojuszu SLD-PiS brzmi poważnie?
Artykuł, który właśnie napisałem na ten temat, zatytułowałem "Czy SLD pójdzie z Lewicą?". Prawo i Sprawiedliwość jest bowiem partią zdecydowanie bardziej lewicową niż SLD. To jest więc możliwe. Tym bardziej że SLD nie ma dzisiaj wyborców. Tych socjalistycznych, gospodarczych lewaków przejął p. Jarosław Kaczyński, tych lewicowych w sferze obyczajowej, ateizujących - p. Donald Tusk.

Założony przez Pana tygodnik "Najwyższy CZAS!" świętuje właśnie 20-lecie. Coś z Pana postulatów się zdezaktualizowało w tym okresie?

Na szczęście tak. Nie musimy już walczyć o zniesienie przymusowej służby wojskowej, o likwidację państwowych gospodarstw rolnych. Mamy więc sukcesy, ale sama zasada, o którą walczymy, to jest: volenti non fit iniuria (klasyczna rzymska zasada: chcącemu nie dzieje się krzywda), jest daleka od realizacji. Co ciekawe, każdy człowiek zgadza się, że to słuszna zasada. Ale gdy dochodzi do dyskusji na konkretach, to wielu jednak wybiera przymus zapinania pasów w samochodach, przymus ubezpieczeń społecznych. A to nie jest normalność. Normalność trzeba przywrócić.

Każde środowisko przy okazji takich rocznic podsumowuje swój dorobek. I choć macie sporo wychowanków, wielu przedsiębiorców, dziennikarzy i polityków przeszło przez Unię Polityki Realnej, to nie przekłada się to na wpływy. Ludzie fascynują się ideami UPR, ale potem odchodzą.

Bo mamy przeciw sobie telewizję - nie tylko tę reżimową. Ale mamy cztery miliony zwolenników, którzy - wyciągając logiczne wnioski z tego, co mówimy - po prostu wyjechali za granicę. A ci, co pozostali... jeśli nie wygram, to zwolennicy normalności i uczciwości będą mogli powiedzieć sobie, że zagłosowali, i przynajmniej nie stracili głosu, oddając go na jakiegoś oszusta.

Rozmawiał Michał Karnowski

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Fajnie ze startuje

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

marek (gość), 20.03.10, 08:43:40

Myslalem zeby nie isc do wyborow, ale pojde bo lepszego kandydata na razie nie widze

odpowiedzi (0)

skomentuj

KORWIN

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

MIRANDA (gość), 19.03.10, 20:17:50

KORWIN CORAZ BARDZIEJ ROBI ZA KONIA TROJAŃSKIEGO PLATFUSA OBYWATELSKIEGO

odpowiedzi (0)

skomentuj

jeszcze raz?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

xD (gość), 19.03.10, 16:55:32

jak mu sie nie znudzi?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Powiem Wiecej.

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Paweł (gość), 19.03.10, 16:20:09

Od wielu lat niepokojącym zjawiskiem jest duży i ciągle
zwiększający się deficyt w handlu zagranicznym chemikaliami.
Deficyt rośnie mimo wzrastu eksportu. Średnio eksport w latach
2000–2005 wzrastał z roku na rok o 21 proc. zaś import o 11 proc.
Ujemne saldo wymiany handlowej rośnie jednak w wartościach
absolutnych! W 2005 roku deficyt wyniósł aż 6,7 mld euro.

Na własnej skórze odczuwam bardzo boleśnie, że deficyt w handlu
chemikaliami wynosi od wielu już lat około 25-30 miliardów złotych
rocznie !
Załozmy, ze udalo by sie produkowac w krajowych firmach
nawet tylko 1/3 z tych 30 miliardów deficytu, czyli chemię
za około 10 mld zlotych.

Dalej załóżmy, że bezrobotnych magistrów inżynierów chemików
i tych, którzy pracują np. "na zmywaku" w Anglii jest około 10.000.
Liczba ta jest zapewne większa, zwłaszcza że coraz więcej
chemików i tak nie pracuje w swoim fachu, ale ja oszacowałem
ilość tylko tych, którzy nadawali by się do pracy
w "high-tech technologies" a więc ludzi mających pasję
i/lub dużą wiedzę.

Mamy wiec:
10 000 000 000 / 10 000 = 1.000.000 zlotych na jednego
zatrudnionego chemika srednio, co daje około
80.000 zl brutto miesiecznie !

Chciałbym zarabiać chociaż 1/20 z tego !!!
Widac, o jak kolosalne pieniadze toczy sie gra !
Ja nie moge sie doprosic o jakąkolwiek pracę, nawet zwyklego
technika-chemika lub wykwalifikowanego laboranta
za 2200 brutto/mc juz od ponad roku, w promieniu 300 km !!!

Sam firmy chemicznej nie założę bez kapitału i przy dużym
zusie. Tutejsi biznesmeni nie są zainteresowani chemią
z wielu, wielu względów. Nie potrafię ich przekonać do tego,
że kiedy da mi się jakiś problem, to ja go dogłębnie
rozwiązuję i wdrażam z sukcesem. Daję też dokładne
procedury i wskazówki do procesu, dużo bardziej szczegółowe
i o wiele bogatsze niż w tzw. ISO. Dobieram dobrych fachowców.
A niektórzy "menadżerowie" po prostu brzydzą się precyzją,
uwielbiają zatrudniać "swoich", odrzucać pomysły bardziej
skomplikowane, na których się nie znają oraz przesycać wszystko
marketingiem i ekonomiczną nowomową.

odpowiedzi (0)

skomentuj

On Nie Da Sie Zmanipulowac!

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Pawel (gość), 19.03.10, 14:30:08

Kiedy w 2000 roku mówiłem, że od trzech lat coś
dziwnego dzieje się z cenami cementu, materiałów
budowlanych i ogólnie zatrudnieniem, postępem
i wynalazkami w chemii to patrzono na mnie jak
na wariata , starano się zrobić nieuka itp.
W grudniu 2009 roku UOKiK 'wykrył' Kartel Cementowy
siedmiu firm, który działał co najmniej 12 lat
i miał pod sobą okoo 95% rynku w Polsce.
A to tylko sam cement...

odpowiedzi (0)

skomentuj

On Nie Da Sie Zmanipulowac!

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Pawel (gość), 19.03.10, 14:29:29

Kiedy w 2000 roku mówiłem, że od trzech lat coś
dziwnego dzieje się z cenami cementu, materiałów
budowlanych i ogólnie zatrudnieniem, postępem
i wynalazkami w chemii to patrzono na mnie jak
na wariata , starano się zrobić nieuka itp.
W grudniu 2009 roku UOKiK 'wykrył' Kartel Cementowy
siedmiu firm, który działał co najmniej 12 lat
i miał pod sobą okoo 95% rynku w Polsce.
A to tylko sam cement...

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", piątek 18.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy w Krakowie powinno powstać metro?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.