Gazeta Krakowska » Kultura » Kto nie chce Żentary, czyli konflikt aktorów w Tarnowie

Kto nie chce Żentary, czyli konflikt aktorów w Tarnowie

Data dodania: 2010-03-17 12:19:40 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-03-17 12:21:10

Gazeta Krakowska

Łukasz Jaje

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Kto nie chce Żentary, czyli konflikt aktorów w Tarnowie

Edward Żentara (© mammoth)

- Dyrektor Żentara woli aktorów miernych, ale wiernych - tak, zdaniem Przemysława Sejmickiego, wygląda sytuacja w Tarnowskim Teatrze im. L. Solskiego. Aktor należy do grupy, która na stronie www.teatr-tarnow.ownlog. com wystosowała list otwarty krytykujący działania Edwarda Żentary.

Grupa zarzuca dyrektorowi naczelnemu i artystycznemu między innymi "prywatę i autorytaryzm". Przemysław Sejmicki jako przykład amatorszczyzny i braku profesjonalizmu wymienia Patrycję Szwarc, którą tarnowianie znają ze sztuki "mady-baby.edu".

Dyrektor "Solskiego" ze spokojem odpowiada na te zarzuty. - Przede wszystkim nietaktowne ze strony pana Sejmickiego jest posądzanie Patrycji Szwarc o amatorstwo, podczas gdy on sam nie ukończył szkoły aktorskiej. Pana Sejmickiego nie można tytułować zawodowym aktorem, co najwyżej adeptem z bogatym doświadczeniem teatralnym - mówi Edward Żentara, tłumacząc, że aktor wyleciał z "Solskiego" właśnie przez oszustwo zakładu pracy w sprawie swojego wykształcenia.
∨ Czytaj dalej


- Teraz publicznie oczernia mnie z grupką osób. Bo tak to trzeba nazwać. Aktor twierdzi, że występuje w imieniu całego zespołu teatralnego, co jest kłamstwem. Pod listem podpisanych jest kilku artystów występujących gościnnie oraz nestor, który też pojawia się w "Solskim" okazjonalnie - dodaje dyrektor.
Kontrowersje osób podpisanych pod listem wzbudza równocześnie repertuar.

- Dyrektor Żentara kopiuje to co robił w innych teatrach. Ten sam repertuar, te same przedstawienia - stwierdza Sejmicki, który krytykuje również ciągłe realizowanie premier, a nie eksploatację powstałych już spektakli.

- Sposób doboru repertuaru zależy od gustów publiczności. Jako dyrektor artystyczny odpowiadam za teatr i nie do pomyślenia jest, aby grupa aktorów próbowała mi narzucać co mamy grać - mówi Żentara.
Dyrektor zamierza w najbliższy piątek odpowiedzieć na wszystkie zarzuty z listu otwartego. Tego dnia spotka się z komisją kultury Rady Miasta.

- Przemawiają za mną recenzje, wyniki oraz osiągnięcia. Aktorzy grali więcej spektakli niż w latach poprzednich, również ich średnie zarobki są wyższe. Prawda jest taka, że dobry aktor zmienia teatr, natomiast słaby dyrektora - puentuje Edward Żentara.

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdyby Warszawa nie była stolicą, to które miasto powinno nią być?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.