Gazeta Krakowska » Opinie » Pani Wołodyjowska i siostry Karamazow

Pani Wołodyjowska i siostry Karamazow

Data dodania: 2010-03-12 10:32:35 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-03-26 10:12:17

Gazeta Krakowska

Przemysław Franczak

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Jak nazywa się pierwsza kobieta, która zdobyła Oscara za reżyserię? "Była żona Jamesa Camerona". Tak o niej mówili, pisali, przebąkiwali. Była żona! Do licha, co musi zrobić babka, żeby wyjść z cienia faceta?

Wystrzelić się w kosmos i znaleźć inteligencję pozaziemską? Coś czuję, że nawet to mogłoby nie wystarczyć.
Historia z Oscarem dla Kathryn Bigelow to dowód, że kobiety mają jednak przechlapane. Nakręciła dziewucha świetny film, dostała za niego nagrodę, ale i tak to jej eks mimowolnie, choć może ku uciesze własnej, ostał się na pierwszym planie.

Cameron to, Cameron tamto, szkoda, że nie wygrał, bo zasłużył.
∨ Czytaj dalej
Mówcie, co chcecie, ale świat ciągle należy do mężczyzn. Lecz już niedługo się to zmieni. I to wcale nie dzięki parytetom. Wiecie, dlaczego kobiety mają trudniej?

Przez kulturę masową, która tradycji patriarchatu jeszcze z siebie nie wydaliła i prędko tego nie uczyni. To ona utrwala stereotypy, które w rękach głupców stają się bronią masowego rażenia. To ona uczy ról, które potem próbujemy odgrywać w dorosłym życiu.

To ona wskazuje, że mężczyzna zdobywa i przewodzi, a kobieta pielęgnuje, sprząta, pachnie i nie zna się na mapie. To wszystko wina Kopciuszków, Śnieżek, Andersenów, Grimmów i Sienkiewiczów. Ja już wypowiedziałem im wojnę i regularnie dokonuję aktów dywersji na tyłach procesu socjalizacji własnych dzieci.

Mam dwie córki i nie chcę, by żyły w przeświadczeniu, że ich przeznaczeniem jest siedzenie w wieży, pielęgnowanie warkocza i spuszczenie go w odpowiedniej chwili przez małe okienko w ręce pięknolicego młodzieńca. Niech wiedzą, że jeśli tylko najdzie je fantazja, to same mogą usiec smoka (smoczycę), złych rycerzy (rycerki) i pochwycić w dłonie warkocz więzionego królewicza (lub królewny; zależy, co im tam natura przeznaczy).

Dlatego często czytam im bajki, zmieniając płeć głównych bohaterów. U nas szklany trzewik gubi na schodach Kopciuch, nękany przez dwóch przyrodnich braci i bezwzględnego ojczyma. Na ziarnku grochu śpi książę, a królewicz Śnieżek ucieka do siedmiu krasnoludek przed zemstą złego czarodzieja. Spróbujcie, ubaw po pachy.

Prawdę mówiąc, już nie mogę doczekać się poważniejszych lektur i "Potopu" z paniami Wołodyjowską i Zagłobą oraz nieśmiertelną kwestią, gdy Olek przed Kmicicówną oczka spuści i wyszepta: Jam ran twoich niegodny całować.

A jak kiedyś moje dziewczyny będą chciały zobaczyć na DVD "Titanica" albo "Avatara", to usłużnie poinformuję je, że oba filmy wyreżyserował były mąż Kathryn Bigelow. Dla równowagi.

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdyby Warszawa nie była stolicą, to które miasto powinno nią być?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.