Data dodania: 2010-03-12 17:09:18 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-03-15 11:29:16
(© Adam Wojnar)
Patryk Chełczyński właśnie odebrał statuetkę "Samarytanin Roku". Stoi na półce w jego pokoju i czeka, aż będzie mógł sam wziąć ją do rąk. Na razie to niemożliwe. 17-letni chłopiec wymaga stałej opieki. Nie potrafi sam jeść, chodzić. Nie mówi. Tak jest od dwóch lat. Wskoczył wtedy do rzeki, by uratować tonącego kolegę. Wir wciągnął go na samo dno. Głowa chłopca raz po raz uderzała o betonowe płyty. Tak przez 20 minut. Na brzegu opalało się wówczas mnóstwo osób. Nikt nie zareagował.
Łobuz (gość), 15.03.10, 21:40:45
Cóż - rozrabiał, łobuzował, do nauki ostatni - sprawiedliwość go dopadła. Może nawet lepiej - potem by kroił na ulicy ludzi z komórek i portfeli. Na szczęście na wózku już nikomu nie zagraża. Bóg jest wielki!
skomentujKRÓTKA PIŁKA (gość), 22.12.11, 16:19:39
Jak czytam twój post to się zastanawiam jak tacy debile (lub debilki - bo nie znam twojej płci) mogą mieć dostęp do internetu. Tak naprawdę jeśli już ktoś komuś zagraża to nie Patryk Chełczyński który zachował się jak prawdziwy bohater tylko ktoś tak ograniczony jak ty.
odpowiedzi (0)
skomentujReklama
Reklama
Czy przed Euro 2012 należy usunąć bezdomnych z dworców?
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.